Sprzęt  / Artykuł

Mój Nexus 7 odżył po instalacji Androida 4.3

100 interakcji
dołącz do dyskusji

Gdy we wrześniu 2012 r. recenzowałem tablet Nexus 7 to pokusiłem się o mocne podsumowanie: "to nie jest tylko najlepszy 7-calowy tablet na rynku. To jeden z najlepszych, o ile nie najlepszy tablet jaki dotychczas został wydany". Niestety Nexus 7 nie wytrzymał próby czasu. Pół roku po napisaniu tamtych słów powinienem był je odszczekać. Nexus niemiłosiernie zwolnił. Do takiego stanu, że porzuciłem go na długie miesiące. Teraz jednak uczę się go ponownie używać. Dzięki Androidowi 4.3.

Nie wycofuję się ze słów recenzji z września 2012 r. Wtedy to rzeczywiście był najlepszy mały tablet na rynku - poręczny, ładny, tani i z czystym Androidem. Nie było wtedy ani iPada mini, ani zalewu innych 7-calowych tabletów, które przyszły po Nexusie 7.

Przez pierwszych kilka miesięcy byłem z niego bardzo zadowolony. Korzystałem praktycznie codziennie. Zabierałem w podróże, podczas których służył mi jako ekran do oglądania filmów i seriali, a także jako tabletowy e-czytnik. Działał sprawnie i przyjemnie; tak jak na samym początku. Niestety w około 6 miesięcy po zakupie zaczęło się z nim dziać coś niedobrego - zwalniał, zawieszał się, czasami samoistnie restartował. Szukałem informacji w Sieci. Okazało się, że wielu właścicieli Nexusa 7 zaobserwowało podobne zachowanie tabletu. Wkurzony rzuciłem go w kąt i od tej pory tylko sporadycznie z niego korzystałem.

nexus 7, a
nexus 7, h
nexus 7, f

Wiedziałem, że problemy to bardziej wina Androida, aniżeli wewnętrznych komponentów tabletu. Tak się bowiem składa, że na każdym urządzeniu z Androidem, które używam więcej niż pół roku, występują podobne problemy. Może nie w każdym przypadku tak drastyczne, jak w przypadku Nexusa 7, ale niekiedy równie frustrujące. Moje rozgoryczenie problemami w 8-miesięcznym Samsungu Galaxy S III już na łamach Spider's Web opisywałem.

Z zaciekawieniem przeczytałem więc pojawiające się tu i ówdzie informacje, że Android 4.3 naprawia problem niemiłosiernie lagującego Nexusa 7 z 2012 r. Postanowiłem to sprawdzić. Najpierw przez kilka dni czekałem na aktualizację systemu, która ciągle nie pojawiała się na moim bądź co bądź sygnowanym przez Google'a tablecie. Potem jednak Damian napisał jak w łatwy sposób wymusić aktualizację na Nexusach (pierwszy sposób zadziałał od razu), z czego skorzystałem.

Android 4.3 Nexus 7

Po aktualizacji do Androida 4.3 Nexus 7 znowu zachowuje się jak w 2012 r. Oczywiście nie jest to już dziś demon prędkości w porównaniu do nowych sprzętów na rynku, ale na pewno wróciła przyjemność korzystania z urządzenia. Znów zacząłem go używać na co dzień.

Co się okazuje, Android 4.3 naprawia jeden podstawowy błąd z poprzednich wersji systemu. Chodzi o zarządzanie pamięcią flash. Gdy usuwamy plik z tabletu, na przykład aplikację, co przecież zdarza się na co dzień, to o ile Android wie, że ta przestrzeń dysku jest teraz wolna, to niestety kontroler pamięci flash już nie. Im więcej używamy urządzenia, nawet nie instalując aplikacji, bo problem dotyczył także pamięci cache, która wykorzystywana jest obficie przy surfowaniu po internecie, tym bardziej problem dostępności pamięci flash się powiększał, bo system wraz z kontrolerem nie dogadywali się w odpowiedni sposób. Komenda, która czyści dysk z takiego bałaganu nazywa się TRIM. Dzięki niej kontroler pamięci flash wie jaka część dysku jest wolna. W Androidzie 4.3 TRIM odpalany jest automatycznie raz dziennie.

I tak, dzięki prostemu zabiegowi związanemu z zarządzeniem pamięcią flash, Google naprawił Androida. Mój Nexus 7 odżył. Ciekawe czy podobnie będą się zachowywać roczne smartfony, które dostaną aktualizację do Androida 4.3.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst