Foto  / Artykuł

Sprzęt Nikona na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej

Nie jest tajemnicą, że kosztujący ok. 20 tysięcy złotych Nikon D3s jest doskonałą lustrzanką. Kto by jednak pomyślał, że jest to na tyle dobry aparat, że używa go… NASA. Astronauci przebywający na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej używają tych lustrzanek do fotografowania Ziemi i swojego życia na orbicie naszej planety.

To naprawdę zaskakujące, że technologia, którą może mieć każdy z nas (no, może po zaciągnięciu małego kredytu ;) służy w kosmosie. Często to kosmiczne technologie trafiają na Ziemię, w tym przypadku jest zupełnie na odwrót. Na stronie Nikona można znaleźć informację, że NASA zamówiła jedenaście lustrzanek Nikon D3s. Obecnie znajdują się one na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej orbitującej wokół Ziemi.

Nikony D3s na Międzynarodowej Stacji kosmicznej
Nikon D3s z obiektywem rybie oko na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej

Nikony używane w kosmosie to standardowe, niemodyfikowane w żaden sposób „cywilne” wersje tych topowych lustrzanek. Co więcej nawet obiektywy z nimi stosowane to standardowe szkła. Astronauci używają m.in. doskonałej „świętej trójcy” Nikona, czyli zestawu szkieł 14-24mm f/2.8, 24-70mm f/2.8 i 70-200mm f/2.8. Ponadto mają na wyposażeniu obiektywy typu rybie oko i kilka dłuższych teleobiektywów.

Na stacji ISS Nikony pracują w całkiem standardowych warunkach, oczywiście nie licząc braku grawitacji. Natomiast rzeczą absolutnie niesamowitą jest to, że lustrzanki D3s pracują także w przestrzeni kosmicznej, podczas kosmicznych spacerów. Próżnia i skrajnie niskie temperatury wymagają zastosowania specjalnego futerału na sprzęt, ale całe wnętrze aparatu i obiektywów pozostają bez zmian w stosunku do standardowych wersji. Nie mogę wyjść z podziwu, że NASA nie zdecydowała się na jakiś bardziej specjalistyczny sprzęt, to przecież w końcu -sami rozumiecie– kosmos!

Nikony D3s na Międzynarodowej Stacji kosmicznej
Astronauta Don Pettit pozuje z Nikonami

A jak sprawują się Nikony? Sądząc z relacji NASA – bardzo dobrze. Kosmiczne fotografie są według mnie jednymi z najpiękniejszych, jakie kiedykolwiek powstały. Z jednej strony widzimy ogrom Ziemi, z drugiej mamy bezpośrednie porównanie jak jesteśmy mali w skali wszechświata. Ten kontrast budzi niesamowity respekt i pokorę. Dobra fotografia potrafi wywołać emocje u odbiorcy. Jeśli miałbym wskazać zdjęcia, które najbardziej na mnie działają, bez wątpienia wskazałbym na fotografie kosmiczne.

Nikony D3s na Międzynarodowej Stacji kosmicznej
Ameryka Północna widziana z ISS
Nikony D3s na Międzynarodowej Stacji kosmicznej
Zdjęcie z długim czasem ekspozycji wykonane z ISS
Nikony D3s na Międzynarodowej Stacji kosmicznej
Zorza polarna widziana z kosmosu

Nikony D3s orbitujące na ISS posłużyły także do nagrania pięknych filmów timelapse, które przedstawiają zjawiska występujące na Ziemi. Niesamowita perspektywa (chciałoby się powiedzieć „z lotu ptaka”, choć w tym kontekście to niezbyt trafne porównanie) pozwala nam zobaczyć w całości zorze polarne, czy obszary burzowe. Ponadto zobaczyć możemy światła największych miast, które przedzierają się przez nocne ciemności. Jest w tych kadrach coś niesamowicie pięknego, zobaczcie sami:

View from the ISS at Night from Knate Myers on Vimeo.

Jeżeli interesujecie się tematyką kosmiczną, polecam śledzić Twittera i kanał na YouTube  Chrisa Hadfielda, kanadyjskiego astronauty, który obecnie żyje i pracuje na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Jego filmy to kopalnia ciekawych, niekoniecznie naukowych, doświadczeń. Wystarczy powiedzieć, że przed premierą gry Angry Birds: Space Chris Hadfield razem z Donen Pettitem badali zachowanie pluszowych ptaków w kosmosie. Polecam!

Źródło: 1, 2, 3.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst