Kiedy w latach 90. rodził się mit Doliny Krzemowej, symbolem sukcesu była technologiczna innowacja, która miała uczynić świat lepszym i bardziej połączonym. Ćwierć wieku później ta iluzja ostatecznie pękła. Współczesnym kapitalizmem nie rządzi już czysta inżynieria, ale bezwzględna logika wirali, sadyzm mediów społecznościowych i spekulacyjny realizm magiczny.
W najnowszej książce "Muskizm", wydanej nakładem Wydawnictwa Krytyki Politycznej, wybitni badacze Quinn Slobodian i Ben Tarnoff rozbijają mit Elona Muska jako genialnego samotnika. Pokazują, że stworzona przez niego doktryna to potężna, polityczno-technologiczna machina. Machina, która pod hasłami wolności i suwerenności buduje nową, prywatną architekturę autorytarnej władzy.
Prezentujemy państwu premierowy fragment książki, odsłaniający kulisy "kapitalizmu trolli" – systemu, w którym jeden cyniczny żart na platformie X potrafi w godzinę zachwiać globalnymi giełdami i wykreować miliardowe fortuny. Tłumaczem książki jest Dawid Krawczyk.
Kapitalizm trolli
Musk wybrał dziwny moment na swoją "ekstremalną obecność online". A jednak właśnie na to się zdecydował. Po raz pierwszy zatweetował w 2010 roku i przez długi czas pozostawał co najwyżej okazjonalnym użytkownikiem Twittera. Zaczęło się to zmieniać dopiero w 2015 roku. Wówczas opublikował 617 tweetów – o 226 procent więcej niż rok wcześniej. Tak wyglądał początek jego wsiąknięcia w medialną zawieruchę. W 2017 roku napisał już 1162 tweety – średnio trzy dziennie. W 2018 liczba ta wzrosła do 2288 rocznie. W 2024 publikował już średnio 60 razy dziennie – a zdarzało się, że nawet i 40 razy w ciągu godziny.
Kogoś tak mocno zajętego ciężką materialnością Tesli i S paceX – wydobyciem surowców, kalibracją maszyn, przeobrażaniami siły roboczej na hali produkcyjnej – musiała urzekać natychmiastowość Twittera. Tutaj nie trzeba było martwić się o lit. Nie trzeba było opracowywać strategii wobec Komunistycznej Partii Chin ani odpierać konkurentów. Wystarczyło robić sobie jaja ze znajomymi, ku uciesze dziesiątek milionów obserwujących. Logika kasyna, która rządziła mediami społecznościowymi, idealnie pasowała Muskowi. O każdej porze dnia i nocy mógł wrzucić kolejną monetę do automatu, zagrać i liczyć na wygraną w postaci wiralu.
Zanurzenie w mediach społecznościowych nie było tylko przyjemną odskocznią od stresu. Stało się integralną częścią jego strategii biznesowej. Od dawna brał do siebie publikacje przedstawiające go w negatywnym świetle. Porównywał je kiedyś nawet do "uderzenia kolbą pistoletu" i twierdził, że dziennikarze krytycznie piszący o nim lub jego firmach mają w tym ukryty interes . W mediach społecznościowych mógł odpowiadać na artykuły i przejmować kontrolę nad narracją. "Dzięki Twitterowi możemy mówić bezpośrednio do ludzi" – powiedział w 2016 roku jednemu z menedżerów SpaceX. Omijając tradycyjne media, mógł wciągać inwestorów głębiej w swoją rzeczywistość i podsycać hype wokół nowych produktów i ich funkcji.
Musk w swoim stylu komunikacji od zawsze wyprzedzał wydarzenia, które dopiero miały nadejść. Logika finansowego realizmu magicznego traktowała wyobrażone przyszłości tak, jakby już istniały, co z kolei pozwalało spekulacyjnym twierdzeniom wywoływać realne efekty rynkowe, jeszcze zanim technologia faktycznie powstała.
"Niczym państwo radzieckie zwodzące zmęczonych obywateli obietnicą promiennej przyszłości, sukces Muska podtrzymują zapowiedzi technologicznej wzniosłości, od której dzieli nas zawsze jedna dekada" – zauważył krytyk Phil Jones.
Na Twitterze takie zapowiedzi mogły natychmiast wywoływać skutki finansowe. W 2018 roku Musk napisał: "Myślę nad wycofaniem Tesli z giełdy przy cenie 420 dolarów za akcję. Finansowanie zabezpieczone". Liczba 420 była żartem odnoszącym się do marihuany, ale inwestorzy potraktowali go poważnie: akcje Tesli wzrosły o 11 procent. Amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (Securities and Exchange Commission, SEC) wystąpiła z pozwem cywilnym. Musk i Tesla zgodzili się zapłacić po 20 milionów dolarów kary. Za sprawą tego incydentu dostaliśmy dowód na to, jak szybko tweety Muska mogą wpływać na rynki. W maju 2020 roku napisał "kurs akcji za wysoki wg mnie". Kurs Tesli spadł o 12 procent. W styczniu 2021 roku dodał do swojego bio na Twitterze #bitcoin. Kryptowaluta wzrosła wówczas o 20 procent w ciągu godziny. Tak działała alchemia uwagi. Jak zauważył dziennikarz Marco D’Eramo, obserwujący Muska byli jego "prawdziwym kapitałem".
Jednak nawet najbystrzejszym komentatorom często umykał pewien element kluczowy dla tego modelu: humor. Pełnił on centralną rolę, nawet jeśli mowa o humorze kiepskim. Musk był pod pewnymi względami dość typowym przedsiębiorcą, ponieważ zajmował się produkcją. Od połowy drugiej dekady XXI wieku za jego sukcesem stało coś znacznie bardziej błachego i ulotnego: internetowe żarty. Ton tych żartów przypominał ten z inkubatorów trolli na 4chanie, Reddicie i forach dla gamerów. Niekiedy przekraczał granicę i bywał toksyczny. W 2018 roku brytyjski nurek Vernon Unsworth skrytykował nieudane i, jego zdaniem, bezużyteczne próby pomocy Muska w akcji ratunkowej dwunastu chłopców uwięzionych w jaskini w Tajlandii. Musk "zażartował" sobie z niego na Twitterze, nazywając go pedofilem. Kiedy sprawa trafiła do sądu, Musk zaatakował prasę. Po wygranej rozprawie zerwał współpracę ze swoją agencją PR. Już wtedy można było zaobserwować proces rozstawania się z mediami głównego nurtu i coraz większego zbliżenia do internetu trolli. Media społecznościowe służyły mu jako maszyny do rozsyłania jego przekazu – a także jako maszyny do zarabiania pieniędzy.
Miasto memów
W drugiej dekadzie XXI wieku zaczęły wyłaniać się "nowe konglomeraty", jak ujął to Nick Srnicek. Facebook kupił najpierw Instagrama (2012), następnie WhatsAppa (2014), Google przekształcił się w Alphabet (2015), a Microsoft przejął LinkedIna (2016). W poprzednich dekadach firmy raczej się kurczyły, a teraz znów zaczęły się rozrastać. Podobnie jak wcześniej, muskizm splatał się z nowymi elementami politycznej gospodarki, coraz silniej obecnymi w internecie. Mowa tu m.in. o: ekspansji (i prywatyzacji) bezpieczeństwa narodowego, zielonym kapitalizmie czy rosnącej dominacji Doliny Krzemowej oraz wschodzącej potędze Chin. Pod koniec dekady muskizm objawił się również w memicznej ekonomii kapitalizmu trolli.
W lutym 2019 roku Musk wystąpił na streamie gamingowego influencera PewDiePie razem z Justinem Roilandem, współtwórcą animowanego sitcomu Rick and Morty, jednego z ulubionych seriali Muska . Roiland poprosił go o ocenę kilku memów. W pewnej chwili pokazał Muskowi mem stworzony na podstawie zdjęcia jego twarzy. "To jest odjechane, co? Czy już się do tego przyzwyczaiłeś?" – zapytał. Musk tylko wzruszył ramionami. W tamtym momencie cała sytuacja wydawała się zupełnie naturalna. Musk stał się łącznikiem między chaotycznym światem internetowych subkultur a ubranym w garnitury i garsonki światem kapitału:
MUSK: "Ostatnie parę lat, zwłaszcza zeszły rok, to był jeden wielki mem".
ROILAND: "Jeden wielki mem".
MUSK: "Oj, tak. Jeden wielki mem".
Pięć miesięcy później Musk napisał na Twitterze: "Stałem się memem" (ang. I am become meme). Musk powtarzał ten żart wielokrotnie, gdyż była to parafraza słynnego cytatu J. Roberta Oppenheimera wypowiedzianego przez niego po pierwszej detonacji broni jądrowej w 1945 roku: "Stałem się Śmiercią, niszczycielem światów". Oppenheimer zaczerpnął te słowa z hinduskiej świętej księgi Bhagawadgity. Jeśli celem programistów w Dolinie Krzemowej lat 90., kiedy Musk stawiał swoje pierwsze biznesowe kroki, było wejście w stan flow, swego rodzaju symbiozę z komputerem, to powtarzane przez Muska zdanie, że "stał się memem", można rozumieć jako coś podobnego. Oto poddanie się osi czasu i gotowość, aby medium dyktowało przekaz.
"Stawanie się memem" było formą podmiotowości otwartą na uczestnictwo innych. Musk przeważnie nie nadaje jednostronnych komunikatów, tylko reaguje na swoją publiczność. Około trzech czwartych jego wpisów to odpowiedzi – nie twierdzenia, tylko interakcje. Jak zauważył dziennikarz Nick Bilton, to nietypowe, żeby prezes firmy z listy Fortune 500 blokował dziennikarzy, których nie lubi . Jeszcze rzadsze jest jednak to, aby ktoś taki zarywał noce, żeby odpowiadać na wpisy losowych kont w internecie. W przeciwieństwie do tradycyjnych tytanów korporacji Musk nie przemawia w sieci – on z nią rozmawia. Innymi słowy, choć można postrzegać Muska jako megalomana albo kogoś dotkniętego syndromem "głównego bohatera", to istnieje ciekawsze spojrzenie: jest on kimś, kto czerpie swoją siłę z gotowości wejścia w medium jak równy z równymi, grania w tę samą grę, w którą grają inni.
Być memem to tyle, co być modułowym obiektem wielokrotnego użytku – częścią nieustannie rosnącej cyrkularnej gospodarki. A to również element szerszej strategii Muska. Uznaje coś za "niepokojące", pozwala innym dopowiedzieć resztę, a później udziela narracji tłumu swojego błogosławieństwa. Tak wygląda zoptymalizowana forma wpływu w systemie medialnym rządzonym przez wirale. Im bardziej absurdalna treść, tym silniejsza perswazja. Skoro ludzie są gotowi to kupić, to czego by nie kupili?
Musk dobrze wyczuł narastające rozczarowanie internetem – a dokładnie przekonanie, że cyfrowe przestrzenie nie są już przykładami odrodzenia sfery publicznej, ani tym bardziej lokomotywami sprawiedliwości społecznej, tylko miejscami doomscrollingu, sadyzmu i Schadenfreude. Najaktywniejsi użytkownicy Twittera nazywali platformę "hellsite", piekielną stroną. Była jednak czymś dużo prostszym, bardziej surowym i uwodzicielskim: miejscem do zarabiania pieniędzy. Wszyscy są na Twitterze – po to, żeby linia na wykresie szła w górę.
Tłumaczenie: Dawid Krawczyk
Edycja i podkreślenia: redakcja
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-05-25T08:34:18+02:00
Aktualizacja: 2026-05-25T07:57:28+02:00
Aktualizacja: 2026-05-25T07:25:51+02:00
Aktualizacja: 2026-05-25T07:08:17+02:00
Aktualizacja: 2026-05-25T07:00:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-25T06:25:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-25T06:20:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-25T06:10:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-25T06:05:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-25T06:00:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-25T05:41:22+02:00
Aktualizacja: 2026-05-24T16:20:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-24T16:10:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-24T16:00:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-24T09:45:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-24T09:30:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-24T09:15:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-24T09:00:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-24T08:45:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-24T08:30:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-24T08:15:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-24T08:00:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-24T07:45:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-24T07:30:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-24T07:15:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-24T07:00:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-23T16:50:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-23T16:40:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-23T16:30:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-23T16:20:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-23T16:10:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-23T16:00:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-23T16:00:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-23T12:24:45+02:00
Aktualizacja: 2026-05-23T09:45:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-23T09:30:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-23T09:15:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-23T09:00:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-23T08:45:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-23T08:30:00+02:00