REKLAMA

Powódź, pożar, skażenie. Polski hub zobaczy wszystko

Zamiast wertować dziesiątki zdjęć satelitarnych i raportów, dyżurny w sztabie kryzysowym ma dostać jedną, prostą odpowiedź: gdzie jest woda, gdzie płonie las, gdzie wał jest najbardziej zagrożony. Temu właśnie ma służyć Civil Security Hub Poland.

Kosmiczny sztab kryzysowy powstaje w Polsce
REKLAMA

Civil Security Hub Poland to część projektu Europejskiej Agencji Kosmicznej, tworzona pod hasłem Space Resilience Nodes. Chodzi o sieć wyspecjalizowanych ośrodków w różnych krajach, które mają zamieniać dane z orbity w konkretne narzędzia dla służb cywilnych – od straży pożarnej, przez administrację, po zarządzanie infrastrukturą krytyczną.

REKLAMA

W polskim hubie spotykają się kompetencje kilku środowisk: naukowcy z Centrum Informacji Kryzysowej CBK PAN, specjaliści od przechowywania i przetwarzania ogromnych zbiorów danych z firmy CloudFerro, inżynierowie z Politechniki Warszawskiej oraz eksperci popularyzujący kosmos z Europejskiej Fundacji Kosmicznej.

Projekt jest częścią programu European Resilience from Space, w którym ESA chce zbudować swego rodzaju tarczę informacyjną dla Europy – system łączący satelity, naziemne sieci czujników i analitykę danych, aby lepiej reagować na kryzysy klimatyczne i zagrożenia dla infrastruktury.

Jak czytamy na łamach portalu Nauka w Polsce, pierwsze elementy ERS mają wejść do operacyjnego użytku jeszcze w tej dekadzie, a budżet inicjatywy liczony jest w miliardach euro. Polski hub ma być jednym z pierwszych miejsc, gdzie ta wizja zostanie przetestowana w praktyce na realnych zdarzeniach – od powodzi po katastrofy ekologiczne.

Jak działa tłumacz danych z orbity?

Samo zdjęcie satelitarne, choć efektowne, jest dla dyżurnego w sztabie kryzysowym raczej bezużyteczne. W trakcie akcji nie ma czasu na analizę chmur pikseli. Hub ma rozwiązać ten problem: zebrać dane, przetworzyć je i zwrócić już w formie gotowych map, wskaźników i prostych komunikatów.

Źródłem informacji będą przede wszystkim satelity obserwacji Ziemi, w tym europejskie jednostki z programu Sentinel oraz komercyjne konstelacje radarowe, takie jak flota firmy ICEYE.

Ważną rolę odegrają tu także satelity radarowe SAR, czyli urządzenia wyposażone w radar z syntetyczną aperturą. W przeciwieństwie do klasycznych kamer optycznych widzą one Ziemię nie w świetle widzialnym, lecz w wiązce mikrofal. Fala radaru odbija się od powierzchni i wraca do anteny, dzięki czemu satelita potrafi dostrzec szczegóły nawet przez chmury i w nocy. Dla ratowników oznacza to, że na mapie można zobaczyć zasięg wody na zalanym terenie nawet podczas ulewy czy przy całkowitym zachmurzeniu.

Do tego dochodzą obrazy z dronów, dane hydrologiczne, modele pogody i lokalne bazy przestrzenne, np. przebieg wałów, lokalizacja stacji transformatorowych czy szpitali. Zadaniem huba jest zintegrować te wszystkie strumienie w jednym systemie, a potem przetłumaczyć je na język operacyjny: mapy głębokości wody, prognozy przejścia fali kulminacyjnej, strefy potencjalnych osuwisk czy rozlewów substancji niebezpiecznych.

Technicznie będzie to działało więc jak nowoczesna platforma danych. Służby dostaną dostęp do serwisu webowego i interfejsów API, które pozwolą wpiąć produkty huba w ich własne systemy. Dyżurny w centrum zarządzania kryzysowego nie musi wiedzieć, z jakiego satelity pochodzi obraz ani jakie algorytmy go przetworzyły, bo go to zwyczajnie nie będzie obchodzić. Wystarczy, że na ekranie zobaczy, gdzie wysłać ludzi i sprzęt.

Powodzie, pożary, katastrofy ekologiczne

Polska ma już za sobą pierwsze próby generalne tego typu rozwiązań. Podczas powodzi w 2024 r., kiedy rzeki na południu kraju wylewały z koryt, do monitorowania sytuacji użyto danych z kilkudziesięciu satelitów radarowych, które wielokrotnie przelatywały nad tym samym obszarem. Na tej podstawie tworzono mapy zalania pokazujące zasięg i szacowaną głębokość wody w poszczególnych miejscowościach.

Podobnie było podczas katastrofy ekologicznej na Odrze w 2022 r. Choć najważniejsze było pobieranie próbek wody, obrazy satelitarne pozwoliły śledzić rozwój zakwitu glonów i rozkład chlorofilu na setkach kilometrów rzeki. To przykład, jak obserwacja z orbity może pomóc nie tyle w gaszeniu pożaru, ile w zrozumieniu, skąd wziął się problem i jak może się rozprzestrzeniać.

Civil Security Hub Poland ma takie działania zinstytucjonalizować i znacząco przyspieszyć. Na początek priorytetem będą powodzie oraz zjawiska ekologiczne – zanieczyszczenia wód, zakwity, duże awarie przemysłowe. Docelowo system ma również oceniać skutki wichur, np. wskazywać strefy masowych wywrotów drzew, oraz wspierać analizę zniszczeń po pożarach lasów.

Warto podkreślić, że nie chodzi tu o zastąpienie klasycznych patroli czy rozpoznania w terenie. Satelita nigdy nie zajmie miejsca strażaka, który wchodzi do zalanej miejscowości. Może jednak sprawić, że ten strażak pojedzie we właściwe miejsce, lepiej przygotowany, z odpowiednim sprzętem, a sztab będzie wiedział, jakie obszary wciąż pozostają białą plamą.

Dane tylko dla służb. Dlaczego to nie będzie aplikacja dla wszystkich?

Jedna z decyzji twórców huba może się wydawać dosyć kontrowersyjna. Dane przetworzone przez Civil Security Hub Poland nie trafią bezpośrednio do obywateli. Mają być udostępniane za pośrednictwem specjalnej platformy wyłącznie administracji i służbom odpowiedzialnym za zarządzanie kryzysowe.

Powód jest prozaiczny. To nie jest serwis pogodowy ani mapka dla ciekawskich. Produkty powstające w hubie będą powiązane z procedurami operacyjnymi: decyzjami o ewakuacji, zamknięciu mostu, zatrzymaniu ruchu na danej drodze. Udostępnienie półproduktów w formie surowych map mogłoby po prostu wprowadzić chaos informacyjny, zwłaszcza jeśli mieszkańcy zaczęliby interpretować je na własną rękę, bez kontekstu i bez zrozumienia niepewności pomiaru.

Zobacz także:

REKLAMA

Z drugiej strony można się spodziewać, że część danych będzie przenikać do opinii publicznej pośrednio – poprzez komunikaty sztabów, prezentacje na konferencjach prasowych czy raporty publikowane po dużych kryzysach. Możliwe też, że z czasem pojawią się uproszczone wersje map przeznaczone właśnie dla mieszkańców, tak jak dziś powszechnie dostępne są prognozy pogody czy ostrzeżenia meteorologiczne.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-06T19:32:59+01:00
Aktualizacja: 2026-03-06T19:18:34+01:00
Aktualizacja: 2026-03-06T18:45:03+01:00
Aktualizacja: 2026-03-06T18:39:10+01:00
Aktualizacja: 2026-03-06T18:34:13+01:00
Aktualizacja: 2026-03-06T17:39:15+01:00
Aktualizacja: 2026-03-06T17:15:21+01:00
Aktualizacja: 2026-03-06T15:39:25+01:00
Aktualizacja: 2026-03-06T14:39:51+01:00
Aktualizacja: 2026-03-06T12:00:12+01:00
Aktualizacja: 2026-03-06T10:59:19+01:00
Aktualizacja: 2026-03-06T09:45:59+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA