REKLAMA

Galaxy S26 Ultra i szybkie ładowanie kontra rzeczywistość. Sprawdzam Samsunga

Wyróżnikiem Samsunga Galaxy S26 Ultra jest super szybkie ładowanie 3.0. Według producenta pół godziny wystarczy, aby naładować smartfon do 75%. Postanowiłem to sprawdzić w domowych warunkach.

Samsung Galaxy S26 Ultra fast charge
REKLAMA

Od 0% do 75% baterii w 30 minut. Tyle obiecuje Samsung, reklamując nowy standard Super Fast Charging 3.0. Rozwiązanie jest dostępne wyłącznie dla modelu Galaxy S26 Ultra z akumulatorem 5000 mAh. Postanowiłem sprawdzić, czy marketingowe deklaracje nie rozbijają się o skały rzeczywistości.

REKLAMA

Super Fast Charging 3.0 tylko w Galaxy S26 Ultra - czyli co właściwie?

Super Szybkie Ładowanie 3.0 to trzecia wersja standardu Samsunga, podnoszącego moc ładowania przewodowego do maksymalnie 60W. Na ten moment rozwiązanie jest dostępne wyłącznie dla najdroższego modelu S26 Ultra z rysikiem. Bazowy S26 ładuje się z mocą do 25W, a S26+ z mocą 45W. Znaczne różnice.

W praktyce Super Fast Charging 3.0 opiera się o uniwersalne protokoły PD 3.1 z PPS. PPS ułatwia optymalne rozkładanie mocy ładowania na różne jego etapy. Wykorzystanie uniwersalnego standardu oznacza, że efekt Super Szybkiego Ładowania osiągniemy korzystając z wielu różnych ładowarek. Nie tylko tych od Samsunga.

Warto dodać, że chociaż Samsung stale nie dodaje do pudełka ładowarki, tak w modelu S26 Ultra znajdziemy przewód USB-C wyższej jakości, pozwalający zasilać urządzenie z mocą 60W. Wystarczy teraz znaleźć odpowiednią kostkę albo powerbanka.

źródło: Samsung

Do testu wykorzystałem potężny powerbank oraz odpowiedni kabel. Mocy było aż nadto.

Test przeprowadziłem z wykorzystaniem mojego ulubionego powerbanka – Ankera 737 Prime. Ta metalowa cegłówka potrafi ładować urządzenia z łączną mocą 250W, z czego na jeden port przypada maksymalnie 140W. Czyli aż nadto, by przetestować limity standardu Super Fast Charging 3.0.

Dzięki wyświetlaczowi osadzonemu w obudowie powerbanka widziałem w czasie rzeczywistym, z jaką mocą ładowany jest smartfon. Z kolei jako kabla użyłem solidnego przewodu w oplocie z limitem mocy sięgającym aż 240W. Nie ma więc mowy o jakimkolwiek wąskim gardle środowiska testowego.

Podłączamy, zasilamy i obserwujemy. Krzywa zasilania Super Fast Charging 3.0 szybko stała się jasna.

Rozwiązanie Samsunga oparte o otwarty standard wykorzystuje niemal pełną moc (60W) jedynie w początkowej fazie ładowania. Mniej więcej do szóstej minuty. Następnie dochodzi do ograniczenia liczby watów do 40+. Po dziesiątej minucie tych watów jest już 30+, a po 26 minucie mamy już dwójeczkę na przedzie.

Samsung Galaxy S26 Ultra - krzywa mocy ładowania:

  • 30 sekund – 52,6W
  • 2 minuta - 54,9W
  • 4 minuta - 55,5W
  • 6 minuta - 46,8W
  • 7 minuta - 47,0W
  • 10 minuta - 35,0W
  • 15 minuta - 35,6W
  • 25 minuta - 30,6W
  • 30 minuta - 25,4W
  • 35 minuta - 20,3W

Spadek mocy to popularny zabieg producentów telefonów. Ma na celu chronić ogniwo przed nadmierną temperaturą wytwarzaną podczas ładowania. Pod wpływem wysokiej temperatury dochodzi do degradacji termicznej, czyli pogarszania kondycji baterii. Samsung gra więc stosunkowo bezpiecznie, zwłaszcza porównując jego rozwiązanie do standardów szybkiego ładowania chińskich producentów takich jak realme.

Od 0% do 75% w 30 minut - Samsung wywiązuje się z obietnicy? Sprawdzam

Otóż okazuje się, że Koreańczycy wręcz przebili swoje deklaracje. Świeży, tygodniowy, pachnący nowością Samsung Galaxy S26 Ultra po 30 minutach ładowania pokazywał 78% naładowania akumulatora. Czyli więcej o 3 punkty procentowe względem deklarowanych 75%. Oczywiście trzeba brać poprawkę na to, że im starszy będzie smartfon, tym gorsza kondycja baterii, a ładowanie może być wolniejsze.

Samsung Galaxy S26 Ultra - szybkość ładowania:

  • Minuta - 5%
  • 2 minuty - 9%
  • 5 minut - 19%
  • 10 minut - 35%
  • 15 minut - 49%
  • 25 minut - 71%
  • 30 minut - 78%
  • 35 minut - 88%
  • 46 minut - 100%

Najbardziej imponujące jest jednak to, jak szybko możemy podładować kompletnie rozładowany S26 Ultra do sensownej wartości, kiedy nie mamy zbyt wiele czasu. Zaledwie 10 minut przewodowego zasilania przekłada się na 35% baterii. Wystarczy na cały dzień, o ile będziemy oszczędnie używać smartfona i nie mamy w planach dalekiej podróży z licznymi zmianami stacji bazowych.

REKLAMA

Czyli jest nieźle. Nie tak szybko jak w chińskich smartfonach, ale Galaxy S26 Ultra na pewno nie można nazwać ślimakiem. Szkoda tylko, że bazowy S26 wciąż ładuje się z maksymalną mocą 25W, co w 2026 jest gorzej niż dramatem. To kpina, biorąc pod uwagę standardy panujące w świecie Androida.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-06T19:32:59+01:00
Aktualizacja: 2026-03-06T19:18:34+01:00
Aktualizacja: 2026-03-06T18:45:03+01:00
Aktualizacja: 2026-03-06T18:39:10+01:00
Aktualizacja: 2026-03-06T18:34:13+01:00
Aktualizacja: 2026-03-06T17:39:15+01:00
Aktualizacja: 2026-03-06T17:15:21+01:00
Aktualizacja: 2026-03-06T15:39:25+01:00
Aktualizacja: 2026-03-06T14:39:51+01:00
Aktualizacja: 2026-03-06T12:00:12+01:00
Aktualizacja: 2026-03-06T10:59:19+01:00
Aktualizacja: 2026-03-06T09:45:59+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA