REKLAMA

Kosmiczny pył i kryształy uchwycone na zdjęciu. Mgławica Motyla jest zachwycająca

Nowe zdjęcia Mgławicy Motyla ujawniają zaskakująco bogaty świat pyłów, minerałów i związków chemicznych. Choć nie tam rodzą się bezpośrednio planety, właśnie w takich miejscach powstają ich budulce, od kryształów po związki węgla, z których może narodzić się życie.

Nie uwierzysz, co kryje się w Mgławicy Motyla. Teleskop Webba zaskakuje
REKLAMA

Mgławica Motyla (NGC 6302) położona około 3,4 tys. lat świetlnych od Ziemi w konstelacji Skorpiona od dawna fascynowała astronomów. Teraz jednak dzięki obserwacjom w podczerwieni z teleskopu JWST oraz submilimetrowym danym z radioteleskopu ALMA jej wnętrze odsłania przed nami zupełnie nowy, niewidoczny dotąd wymiar. Centrum tej mgławicy skrywa umierającą gwiazdę o ekstremalnej temperaturze blisko 200 tys. stopni Celsjusza, której energii zawdzięczamy ten widowiskowy spektakl światła i materii.

REKLAMA

Nie planeta, ale jej fundament

Jak czytamy na łamach Popular Science, teleskopy Webba i ALMA ujawniły skomplikowaną strukturę mgławicy: pionowo ustawiony torus gazowo-pyłowy, przypominający pierścień lub oponę, przecinają czerwone bąble rozświetlone przez zjonizowany hel i neon. Z przeciwległych stron wyrzucane są strumienie materii, niczym silniki odrzutowe umierającej gwiazdy.

Choć nazwa mgławica planetarna sugeruje, że to miejsce narodzin planet, rzeczywistość jest jednak nieco inna. Powstaje ona wtedy, gdy gwiazda podobna do Słońca kończy swoje życie, odrzucając jednocześnie swoje zewnętrzne warstwy. To właśnie wtedy w przestrzeń wyrzucane są pierwiastki i cząstki, które później mogą wejść w skład nowych układów planetarnych.

Obserwacje NGC 6302 pokazują, jak skrajne warunki panujące w takich miejscach prowadzą do powstania zarówno drobnego pyłu przypominającego sadzę, jak i złożonych kryształów – w tym krzemianów i metali, takich jak żelazo czy nikiel. Prawdziwą sensacją jest jednak wykrycie wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych (PAH), czyli związków organicznych, które na Ziemi spotykamy w dymie z drewna, w spalinach czy w przypalonym toście. Ich obecność może być istotna do zrozumienia chemicznych początków życia w kosmosie.

Tajemnice, które przybliżają nas do początku

Można powiedzieć, że Mgławica Motyla jest jak kosmiczne laboratorium, w którym na naszych oczach zachodzą procesy formujące składniki planet skalistych. I choć sam ten obiekt nie urodzi nowej Ziemi, jego rola w łańcuchu pokarmowym Wszechświata jest całkiem spora. Teleskopy Webb i ALMA dostarczyły aż 200 unikalnych linii widmowych, zawierających informacje o składzie chemicznym mgławicy. Dzięki temu naukowcy zbliżają się do odpowiedzi na pytanie, skąd pochodzi materia, z której powstała Ziemia. A może i życie samo w sobie.

Przeczytaj także:

REKLAMA

*Grafika wprowadzająca wygenerowana przez AI

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2025-08-29T06:21:00+02:00
Aktualizacja: 2025-08-28T17:55:41+02:00
Aktualizacja: 2025-08-28T13:10:02+02:00
Aktualizacja: 2025-08-28T06:06:00+02:00
Aktualizacja: 2025-08-27T20:20:54+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA