Przez zanieczyszczone powietrze miasto nie powinno pobierać opłat. Jest wyrok sądu
Zakopane pobierało od turystów specjalne opłaty – jeden z nich stwierdził, że nie będzie płacił, skoro jakość powietrza jest fatalna. Sprawa trafiła do sądu, a wyrok może zmotywować do walki ze smogiem.

Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) potwierdził, że miasto Zakopane nie ma podstaw prawnych do pobierania opłaty miejscowej od turystów – informuje ClientEarth Prawnicy dla Ziemi. Fundacja w sporze pomiędzy Bogdanem Achimescu a Zakopanem wspierała turystę.
Sprawa zaczęła się w 2015 r., kiedy mężczyzna uznał, że turyści nie powinni płacić miastu, jeśli to nie dba o jakość powietrza. Nocujący w Zakopanem muszą doliczyć 2 zł za każdą rozpoczętą dobę pobytu. Kwota pobierana jest przez oferujących noclegi i przekazywana Urzędowi Miasta. Jak podkreśla fundacja, roczne wpływy do budżetu Zakopanego z tej opłaty wynoszą 4,5 mln zł.
- Cieszę się, że sąd po raz kolejny przyznał mi rację w sporze z Zakopanem. Mam nadzieję, że tym razem miasto przestanie pobierać opłaty, do których naliczania nie ma podstaw prawnych. Wiem, że jakość powietrza w mieście się poprawia, choć dużo jeszcze jest do zrobienia. To świetna wiadomość, gdyż celem moich działań zawsze było dobro przyjezdnych oraz ludzi z Zakopanego – mówi Bogdan Achimescu, profesor krakowskiej ASP.
Fundacja ClientEarth Prawnicy dla Ziemi przypomina, że podobne sprawy toczone były w Sandomierzu, Toruniu i Szczyrku. Dzięki temu miasta zrezygnowały z pobierania opłaty.
Według przepisów opłata może być pobierana tylko w tych miejscowościach turystycznych, gdzie powietrze w określonej strefie spełnia odpowiednie normy. Tymczasem podczas składania skargi cała strefa małopolska zakwalifikowana była przez Generalny Inspektorat Ochrony Środowiska (GIOŚ) do klasy C.
Co oznacza, że występowały tam przekroczenia standardów jakości powietrza, a Zakopane przez lata borykało się z problemem smogu – relacjonuje fundacja.
Co na to stolica polskich Tatr? W rozmowie z PAP burmistrz Łukasz Filipowicz broni się mówiąc, że miasto cierpi za grzechy innych.
- Turysta przyjeżdżając do nas, korzysta z czystego powietrza, ale że strefa obejmuje niemal całe województwo, to my, jako miasto, jesteśmy odpowiedzialni za to brudne powietrze w innych częściach województwa i na tej podstawie mamy uchyloną opłatę miejscową. To bardzo krzywdzące, bo Zakopane się stara. Faktycznie, kiedyś było gorzej, ale teraz jest znaczna poprawa – wyjaśnił zapewniając, że od 2022 r. miasto spełnia normy jakości powietrza.
Zakopane dalej chce pobierać opłaty turystów, ale tym razem na podstawie nowej uchwały. Burmistrz zapowiada również lobbowanie za wprowadzeniem podatku turystycznego. 5 mln zł od turystów, które wpada do budżetu, pozwala „dostosowywać infrastrukturę do intensywnego ruchu turystycznego”.
Niestety Zakopane nie jest pierwszym miastem, w którym zanieczyszczenie powietrza przeszkadzało oddychać turystom pełną piersią. Co gorsza smog występował nawet tam, gdzie ludzie powinni mieć idealne warunki.
Na problem fatalnej jakości powietrza w polskich uzdrowiskach zwróciła uwagę Najwyższa Izba Kontroli
W raporcie opublikowanym w sierpniu 2024 r. wskazano, że „na etapie potwierdzania statusu uzdrowisk zbagatelizowano problem niedostatecznej jakości powietrza”.
Poszerzona analiza dokumentacji dla 12 uzdrowisk wykazała, że żadne z nich faktycznie nie spełniało wszystkich wymagań dotyczących stanu sanitarnego powietrza, a mimo to Minister Zdrowia potwierdził ich status bez żadnych zastrzeżeń. Co więcej, w pismach potwierdzających utrzymanie statusu uzdrowiska skierowanych do tych gmin uzdrowiskowych, Minister Zdrowia wskazał każdorazowo, że uzdrowisko: „spełnia określone w przepisach o ochronie środowiska wymagania w stosunku do środowiska” oraz „posiada klimat o właściwościach leczniczych potwierdzonych na zasadach określonych w ustawie uzdrowiskowej”, mimo iż miał dokumenty wskazujące na niespełnienie tych wymagań.
Mimo że w uzdrowiskach normy powietrza były przekraczane, leczono w nich osoby, które były „szczególnie narażone na negatywne skutki niedostatecznej jakości powietrza”.