REKLAMA

Albo kiedy jesteś aktywistą klimatycznym i podpalasz fabrykę Tesli

Z czym kojarzy ci się Tesla? Pierwsza odpowiedź to zapewne samochody elektryczne, druga to Elon Musk, a dalsze to świetne osiągi, dumpingowe ceny i wiele, wiele innych określeń, ale żadna z odpowiedzi nie obejmuje bycia trucicielem i szkodnikiem dla klimatu. Chyba że do odpowiedzi zostanie wywołany aktywista klimatyczny, to wtedy odbiór Tesli zmienia się znacząco.

06.03.2024 06.34
pożar
REKLAMA

Wielu krytyków zarzuca Tesli, że produkcja samochodów elektrycznych jest skrajnie nieekologiczna, że wykorzystywanie metali ziem rzadkich wiąże się z ogromnym marnotrawstwem wody. Inni podnoszą, że prąd wykorzystywany do napędzania samochodów elektrycznych pochodzi z wysoce emisyjnych elektrowni węglowych. S

REKLAMA

krajni aktywiści klimatyczni nie widzą żadnych zalet Tesli, dostrzegają tylko wady, w tym ogromne fabryki, które na trwale zaburzają okoliczny ekosystem. Jedną z takich fabryk jest niemiecka, położona w Grunheide pod Berlinem. To właśnie tam nad ranem doszło do pożaru.

Więcej o Tesli, Elonie i samochodach elektrycznych przeczytasz w:

Pożar obok fabryki spowodował miliardowe straty

Ogień wybuchł o 4:50 nad ranem, a na terenie zakładu słychać było huk. Pożar objął słup wysokiego napięcia, a sama linia doprowadzająca prąd do fabryki i okolicznych miejscowości uległa uszkodzenia. Obszar objęty awarią obejmował również część Berlina. Pracownicy fabryki zostali ewakuowani, a produkcja samochodów wstrzymana na kilka najbliższych dni, ale już teraz mówi się o co najmniej tygodniowym przestoju, co oczywiście oznacza ogromne straty.

Co ciekawe, to nie pierwszy atak na samą fabrykę, bo niedawno próbowano uszkodzić linię kolejową biegnącą do zakładu, a dwa lata temu zaatakowano linię wysokiego napięcia. Na szczęście tym razem zadziałały liczne procedury bezpieczeństwa i udało się wygasić produkcję w sposób nieinwazyjny.

Zrobiło się poważnie, bo lokalni politycy, w tym minister gospodarki Brandenburgii nazywają podpalenie słupa aktem terrorystycznym, który uderzył w dziesiątki tysięcy mieszkańców, bo prądu zostały pozbawione również szkoły, szpitale i inne instytucje publiczne. Do ataku przyznała się organizacja Volcano Group, która twierdzi, że podpalenie słupa było uderzeniem w niszczyciela planety, jakim jest Tesla.

Grupa twierdzi, że firma wyzyskuje pracowników i dostawców, a co najgorsze produkuje SUV-y, które rozjeżdżają wszystko. Tesla ma rzekomo zanieczyszczać wody gruntowe, wycinać drzewa, wydobywać lit z toksycznych kopalni itd. Padają oskarżenia o to, że przez dużą moc samochodów, są one bronią w ruchu ulicznym, a do tego system Starlink jest aktywnie wykorzystywany podczas wojny w Ukrainie. Pełne oświadczenie grupy znajduje się pod tym adresem.

Do sprawy odniósł się również Elon Musk, który podsumował wszystko w swoim stylu:

Skrajni aktywiści są niebezpieczni

W swoim pędzie do walki z obranym wrogiem nie cofną się przed niczym. Oczywiście, nie ma sensu łudzić się, że Tesla jest tak zielona, że pingwiny radośnie tuptają, gdy z linii produkcyjnej zjeżdża kolejny Model Y, ale niewątpliwie zmieniła podejście klientów do samochodów elektrycznych. Sprawiła, że stały się obiektem pożądania, a posiadanie samochodu elektrycznego pociąga często za sobą inwestycje w domową fotowoltaikę, a to już ma znaczenie. Można nie lubić Elona Muska i Tesli, ale nie można odmówić im tego, że nieodwracalnie zmienili świat. Raczej tego nie dożyję, ale za sto lat w podręcznikach historii Musk będzie wymieniany obok Henry'ego Forda, w kontekście ludzi, którzy zmienili motoryzację. Jeden sprawił, że stała się masowa, a drugi, że elektryczna.

REKLAMA

Nie stać mnie jeszcze na Teslę Model 3, ale zawsze mogę sobie kupić jej mniejszą wersję, taką jak ta:

Kup Teslę Model 3
Allegro
Tesla Model 3, ale mniejsza
REKLAMA
Najnowsze
Zobacz komentarze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA