Kosmos  /  News

Gaz od życia na Wenus nie daje spokoju naukowcom. Zagadkę rozwiążą sondy kosmiczne

Gaz od życia na Wenus nie daje spokoju naukowcom. Zagadkę rozwiążą sondy kosmiczne
344 interakcji
dołącz do dyskusji

Jeden gaz, dwa wytłumaczenia. Sondy, które wkrótce polecą w stronę Wenus będą musiały ustalić, czy w chmurach planety istnieje życie, czy też raczej na powierzchni planety wciąż wybuchają wulkany.

We wrześniu 2020 r. przez świat nauki przetoczyła się fala uderzeniowa. Naukowcy ogłosili odkrycie w chmurach Wenus fosforowodoru, którego obecność można by - według ówczesnej wiedzy - wyjaśnić jedynie procesami biologicznymi. W ciągu kilku kolejnych tygodni pojawiły się nawet deklaracje ze strony agencji kosmicznych, a także podmiotów prywatnych mówiące o rychłym wysłaniu w kierunku drugiej planety od Słońca sond kosmicznych.

W kolejnych miesiącach jednak entuzjazm stopniowo przygasał, bowiem okazało się, że sygnały interpretowane jako fosforowodór są na tyle słabe, że nawet do końca nie wiadomo, czy nie jest to jedynie szum w danych. Ponowne analizy wskazywały, że być może ogłoszenie „dowodów na istnienie życia” w chmurach Wenus było przedwczesne. Warto jednak zauważyć, że zaledwie miesiąc temu NASA zdecydowała się rozpocząć przygotowywanie dwóch misji kosmicznych do Wenus, które w najbliższych latach zbadają tę planetę dokładniej niż kiedykolwiek wcześniej.

Na Wenus jest życie, czy jednak coś innego?

Naukowcy z Uniwersytetu Cornell przekonują, że znaleźli inne źródło fosforowodoru na Wenus. Zakładając zatem, że ten fosforowodór w ogóle faktycznie występuje w atmosferze planety, badacze przekonują, że jego źródłem mogą być procesy wulkaniczne aktywne obecnie bądź w bardzo nieodległej przeszłości.

Skąd taki pomysł? Obserwacje prowadzone za pomocą Obserwatorium ALMA oraz Teleskopu Jamesa Clerka Maxwella wskazują, że jeżeli we wnętrzu planety, w głębokich warstwach płaszcza Wenus występują fosforki, to wydostają się na zewnątrz w erupcjach wulkanicznych, a następnie reagują z kwasem siarkowym, którego pełno w chmurach Wenus. W tej właśnie reakcji mógłby powstawać fosforowodór.

Czy na Wenus mogą obecnie wciąż wybuchać wulkany? Taka teoria rozważana jest od dekad. Jeszcze w latach siedemdziesiątych amerykańska sonda Pioneer Venus zauważyła, że w chmurach Wenus dwutlenek węgla występuje w lokalnych zagęszczeniach, a nie jest równomiernie rozłożony w atmosferze. Może to wskazywać, że dopiero został uwolniony z jakiegoś lokalnego źródła i jeszcze nie zdążył rozpłynąć się w chmurach planety. Najnowsze sondy zatem będą miały dużo roboty, kiedy już dotrą na orbitę Wenus.