Tech  /  Artykuł

Ogrzej dom bez marnowania energii. Inteligentna głowica termostatyczna WiFi Meross MTS100H

Inteligentna głowica termostatyczna WiFi Meross MTS100H

20 stopni w salonie, 18 stopni w sypialni, 19 stopni w kuchni, w łazience powyżej 22 stopni. Najlepiej też przy każdym wyjściu do pracy zmniejszyć temperatury, żeby nie marnować energii. Jak zapanować nad ogrzewaniem w domu, bez ciągłego biegania pomiędzy grzejnikami i regulacją temperatury?

Z ogrzewaniem domu - a także wielu mieszkań - jest jeden problem. Przez sporą część dnia nas tam po prostu nie ma. Przy założeniu, że przez 8 godzin pracujemy, a do tego dochodzi jeszcze sumarycznie godzina lub dwie na dojazd i powrót, przez 9-10 godzin w ciągu doby pomieszczenia ogrzewane są zupełnie dla nikogo. Można oczywiście przed każdym wyjściem ręcznie zmniejszyć temperaturę - tylko wrócimy wtedy do wychłodzonego domu. Można też nic nie zmieniać, ale wtedy marnujemy energię i pieniądze.

Co może rozwiązać ten problem? Na przykład Inteligentna głowica termostatyczna WiFi Meross MTS100H

Od strony wizualnej nie różni się zbytnio od klasycznych głowic termostatycznych montowanych na kaloryferach - zresztą jej sposób montażu jest dokładnie taki sam (w zestawie adaptery Danfoss RA/RAV/RAVL). Można nią też - jeśli mamy taką ochotę - sterować całkowicie ręcznie. Jej główną zaletą jest jednak oczywiście bycie smart.

Po podłączeniu centralki (dostępna w zestawie startowym) i instalacji aplikacji na naszym smartfonie, zyskujemy możliwość sterowania ogrzewaniem w danym punkcie naszego domu z dowolnego miejsca na świecie - o ile tylko mamy dostęp do internetu. Możemy też w ten sposób sprawdzać aktualną temperaturę w monitorowanych pomieszczeniach (każda głowica ma swój czujnik temperatury).

Co jednak o wiele istotniejsze, w takiej konfiguracji możemy wygodnie zaprogramować harmonogram grzania dla konkretnych pomieszczeń, z uwzględnieniem np. naszych godzin pracy.

I tak np. nie musimy przez cały czas ogrzewać łazienki do 23 stopni Celsjusza. Zamiast tego możemy nastawić taką temperaturę w przedziale 6:00-8:00, kiedy rano szykujemy się do pracy, a potem w okolicach 21:00-22:00, kiedy szykujemy się do wieczornej kąpieli. Pomiędzy tymi przedziałami wystarczy temperatura o kilka stopni mniejsza, co pozwoli nam oszczędzić sporo energii i gotówki.

Taki sam harmonogram można ustawić też dla innych pomieszczeń.

Przy czym możemy do woli tworzyć własne pomieszczenia i dodawać do nich dowolną liczbę głowic, w zależności od tego, ile kaloryferów mamy w domu.

W rezultacie zimą wychodzimy z ciepłego domu, a potem wracamy również do przyjemnego ciepła - nawet pomimo tego, że podczas naszej nieobecności docelowa temperatura ogrzewania została dla oszczędności zmniejszona o kilka stopni Celsjusza.

Powiedz, jaką chcesz temperaturę.

Poza sterowaniem ręcznym (na głowicy są odpowiednie przyciski do sterowania), zdalnym i harmonogramem, do dyspozycji mamy jeszcze asystentów głosowych i systemy automatyzacji. Dzięki temu o zmienę temperatury możemy poprosić Alexę albo Asystenta Google, a jeśli nie lubimy rozmawiać z maszynami, możemy uzależnić zmiany temperatury od akcji IFTTT. Czyli na przykład jeśli położymy się do łóżka i czujnik w nim wykryje ten fakt, głowice w sypialni automatycznie przejdą w tryb nocny - z niższą temperaturą. Możliwości są właściwie nieograniczone.

Nie trzeba przy tym automatyzować zachowania głowicy przy otwieraniu okien. Taka akcja rozpoznawana jest przez głowicę automatycznie, wyłączając ogrzewanie na czas wietrzenia - kolejna drobna oszczędność.

Przygodę ze smart ogrzewaniem można przy tym zacząć już za 249 zł - tyle kosztuje podstawowy zestaw składający się z głowicy termostatycznej i bramki oraz kompletu niezbędnych akcesoriów. Jeśli chcemy rozszerzyć nasz smart dom o kolejne głowice, przyjdzie nam zapłacić dodatkowe 159 zł za każdy punkt. Wymienione w tekście produkty kupisz w Sklepie Spider's Web.