Oprogramowanie

Huawei może kupić procesory od Qualcomma. Amerykanie mają licencję na handlowanie z Chinami

Amerykański producent procesorów mobilnych będzie mógł robić interesy z firmami rodem z Chin. Dzięki temu Huawei będzie mógł od niego kupić procesory do swoich smartfonów.

Donald Trump w trakcie swojej kadencji prezydenta Stanów Zjednoczonych rozpoczął wojnę handlową z Chinami. Jedną z jej ofiar jest Huawei, który stał się dla Amerykanów chłopcem do bicia. Dla azjatyckiego giganta, który był na dobrej drodze do objęcia pierwszeństwa w globalnych rankingach sprzedaży smartfonów, pojawiło się jednak światełko w tunelu.

Qualcomm dostał licencję na handlowanie z Chinami.

Potentat rynku procesorów mobilnych na bazie architektury ARM, podobnie jak inne firmy ze Stanów Zjednoczonych, w tym Google i Microsoft, stracił w ubiegłym roku możliwość współpracowania z Huaweiem. Amerykańska administracja otworzyła jednak ponad rok temu furtkę, która pozwoliłaby w określonych przypadkach omijać handlowe embargo Donalda Trumpa za sprawą specjalnych licencji.

Aby dalej współpracować z podmiotami z Chin, przedsiębiorstwa muszą uzyskać aprobatę rządu — i najwidoczniej nie jest to proces ani szybki, ani łatwy. Qualcomm potwierdził jednak, po krążących od tygodnia plotkach, iż taką licencję faktycznie otrzymał. Dzięki temu Huawei będzie mógł kupić amerykańskie mobilne procesory, ale raczej nie wszystkie.

Współpraca pomiędzy Qualcommem i Huaweiem ma obejmować, przynajmniej na start, wyłącznie modemy LTE.

Mimo tego małego zwycięstwa Huawei nie wyjdzie na prostą. W dodatku jeśli najnowsze informacje się potwierdzą, to będzie to oznaczało, iż Qualcomm, pomimo posiadania licencji, i tak nie będzie mógł chińskiemu partnerowi sprzedawać wszystkich swoich produktów, w tym tych najnowszych układów wyposażonych w modemy 5G, a jedynie starsze jednostki. 

W dodatku jeśli ktoś miał nadzieję, że po wyborach w Stanach sytuacja na rynku zmieni na korzyść Chin, raczej się rozczaruje. Mimo to firma produkująca smartfony z Androidem, która stałą się z biegiem lat jednym z najważniejszych partnerów giganta z Mountain View, nie poddaje się. Nadal wydaje smartfony, tworzy własne procesory i rozwija oprogramowanie mobilne bez udziału Google’a.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst