REKLAMA

Dla ponad 40 mln ludzi ChatGPT to lekarz pierwszego kontaktu. Przerażające, czy nie?

Wszyscy to robimy, choć lekarze załamują ręce. Zamiast czekać na wolny termin u specjalisty lub ślęczeć w zatłoczonej poczekalni, wyciągamy telefon i opisujemy swoje dolegliwości sztucznej inteligencji. Jak wynika z najnowszego raportu OpenAI, ChatGPT stał się dla nas cyfrowym lekarzem pierwszego kontaktu, a skala tego zjawiska jest wręcz trudna do ogarnięcia.

Wszyscy to robimy, choć lekarze załamują ręce. Zamiast czekać na wolny termin u specjalisty lub ślęczeć w zatłoczonej poczekalni, wyciągamy telefon i opisujemy swoje dolegliwości sztucznej inteligencji. Jak wynika z najnowszego raportu OpenAI, ChatGPT stał się dla nas cyfrowym lekarzem pierwszego kontaktu, a skala tego zjawiska jest wręcz trudna do ogarnięcia.
REKLAMA

Z danych udostępnionych przez twórców najpopularniejszego bota na świecie wyłania się obraz rewolucji, która dzieje się na naszych oczach. Obecnie z ChatGPT korzysta regularnie ponad 800 mln osób, z czego aż 200 mln co tydzień wysyła zapytania dotyczące kwestii zdrowotnych.

Skala jest jeszcze bardziej imponująca, gdy spojrzymy na dane dzienne. Każdego dnia ponad 40 mln ludzi na całym świecie traktuje algorytm jak wyrocznię medyczną. To już nie jest ciekawostka dla pasjonatów technologii, lecz masowe zjawisko społeczne, które zmienia sposób, w jaki podchodzimy do własnego organizmu.

REKLAMA

Analiza zanonimizowanych danych pokazuje, że nasze potrzeby są dość konkretne. Ponad połowa użytkowników prosi sztuczną inteligencję o sprawdzenie lub zinterpretowanie niepokojących objawów.

ChatGPT służy nam również jako tłumacz skomplikowanego medycznego żargonu. Kiedy lekarz wypisuje diagnozę pełną łacińskich terminów, bot potrafi wyjaśnić ją na ludzki język.

Co ciekawe, coraz częściej pytamy też o opcje leczenia oraz o kwestie biurokratyczne. Prawie 2 mln wiadomości tygodniowo dotyczy ubezpieczeń zdrowotnych, porównywania planów medycznych czy walki z niebotycznymi rachunkami za szpital, co szczególnie mocno wybrzmiewa w kontekście amerykańskiego systemu ochrony zdrowia.

Co jeszcze planuje OpenAI?

Gdy przychodnie są zamknięte, AI wciąż czuwa

AI staje się lekarzem ratunkowym tam, gdzie człowiek zawodzi lub jest niedostępny. Statystyki są nieubłagane: aż 7 na 10 rozmów o zdrowiu z botem odbywa się poza standardowymi godzinami pracy przychodni. Ludzie szukają pomocy w nocy i w weekendy, bo algorytm nie potrzebuje snu ani wolnych niedziel.

Problem pogłębia istnienie tzw. pustyń szpitalnych. To miejsca, w których do najbliższego szpitala ogólnego lub dziecięcego jedzie się dłużej niż 30 minut. W takich rejonach użytkownicy wysyłają średnio ponad 580 tys. zapytań zdrowotnych tygodniowo.

Co ciekawe, po technologię tę sięgają nie tylko spanikowani pacjenci, ale i sami profesjonaliści. Według danych American Medical Association, aż 46 proc. amerykańskich pielęgniarek przyznaje się do korzystania z narzędzi AI w swojej cotygodniowej pracy. To pokazuje, że granica między profesjonalną medycyną a cyfrowym wsparciem zaczyna się niebezpiecznie zacierać.

Śmiertelnie groźne halucynacje algorytmów

Choć OpenAI, kierowane przez Fidji Simo (szefową działu aplikacji), z optymizmem patrzy w przyszłość i zapowiada kolejne przełomy, nad entuzjazmem wisi cień ryzyka. Największym wrogiem cyfrowej medycyny są tzw. halucynacje AI.

O ile błąd bota w napisaniu wypracowania z historii jest tylko irytujący, o tyle pomyłka w dawkowaniu leków może być wyrokiem. Nie są to obawy czysto teoretyczne. Głośnym echem odbił się przypadek 60-letniego pacjenta, który w sierpniu 2025 r. trafił do szpitala z ciężkim zatruciem bromem.

Mężczyzna, niemający wcześniej żadnych problemów psychicznych ani przewlekłych chorób, zastosował się do sugestii ChatGPT, który polecił mu suplementację tym pierwiastkiem.

To brutalne przypomnienie, że na obecnym etapie rozwoju technologii żadna sztuczna inteligencja nie może zastąpić diagnozy lekarskiej. Firmy takie jak Google czy Palantir od lat inwestują miliardy dolarów w rozwój medycznego AI, ale kwestie bezpieczeństwa i prywatności danych pozostają otwartą raną.

OpenAI stawia wszystko na jedną kartę, widząc w tym segmencie gigantyczne zyski, jednak eksperci grzmią: samodiagnozowanie się za pomocą bota to gra w rosyjską ruletkę, w której stawką jest nasze życie.

Polityka wchodzi do gabinetu doktora bota

Wraz ze wzrostem znaczenia AI w medycynie, tematem zajęli się politycy z najwyższych szczebli. Administracja Donalda Trumpa jasno zadeklarowała chęć uregulowania tego Dzikiego Zachodu. Podczas lipcowego wydarzenia Make Health Tech Great Again w Białym Domu, w którym brał udział m.in. Sam Altman, zapowiedziano inicjatywę mającą na celu wykorzystanie asystentów AI do opieki nad pacjentami.

Plan zakłada swobodny przepływ dokumentacji medycznej Amerykanów między aplikacjami 60 różnych firm, co ma radykalnie obniżyć koszty, ale jednocześnie budzi ogromne kontrowersje dotyczące ochrony intymnych informacji o naszym zdrowiu.

Do gry wchodzi także FDA, czyli amerykańska Agencja Żywności i Leków. We wrześniu 2025 r. urząd ten rozpoczął szerokie konsultacje społeczne, szukając sposobu na skuteczną weryfikację algorytmów przed dopuszczeniem ich do kontaktu z pacjentem.

REKLAMA

Jesteśmy w kluczowym momencie, bo albo nauczymy się bezpiecznie korzystać z wiedzy cyfrowych asystentów, albo utoniemy w gąszczu błędnych diagnoz generowanych przez maszyny, które nie czują bólu i nie biorą odpowiedzialności za swoje słowa.

Jest tego więcej
Ustaw Spider’s Web jako preferowane medium w Google

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-01-06T18:30:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-06T17:01:48+01:00
Aktualizacja: 2026-01-06T16:30:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-06T16:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-06T13:45:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-06T11:11:08+01:00
Aktualizacja: 2026-01-06T06:20:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-05T19:53:48+01:00
Aktualizacja: 2026-01-05T18:15:32+01:00
Aktualizacja: 2026-01-05T16:15:58+01:00
Aktualizacja: 2026-01-05T12:58:26+01:00
Aktualizacja: 2026-01-05T11:18:34+01:00
Aktualizacja: 2026-01-05T10:48:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-05T08:18:58+01:00
Aktualizacja: 2026-01-05T08:12:28+01:00
Aktualizacja: 2026-01-04T11:57:45+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA