Oprogramowanie  / News

Google wyciągnął lekcję z problemów Apple’a. Pomoże twórcom aplikacji ominąć obowiązkowe Google Pay

Google potwierdził wcześniejsze plotki. Firma będzie twardo egzekwować stosowanie mechanizmu płatności Google Pay w grach i aplikacjach w Sklepie Play, odstępstw nie będzie. Pomoże jednak tym, którzy nie zamierzają z dobrodziejstw rzeczonego Sklepu Play korzystać.

Apple ma pewien problem. Urzędy antymonopolowe ze Stanów Zjednoczonych, Europy i Rosji przyglądają się zarzutom o praktyki monopolistyczne, jakich miała dopuścić się ta firma. Szczególnym problemem jest uniemożliwienie posiadaczom iPhone’ów i iPadów pobierania oprogramowania z innych źródeł niż repozytorium App Store. A tam od wszystkich transakcji – jednostkowych bądź cyklicznych – Apple wymusza stosowanie mechanizmu płatności Apple Pay, od których za każdym razem pobiera prowizję.

W Sklepie Play takie same zasady obowiązują… w teorii. Regulamin Sklepu Play jasno wskazuje, że jeżeli twórca aplikacji lub gry chce coś sprzedawać, musi korzystać z mechanizmu Google Pay, gdzie Google z kolei pobiera prowizje od każdej transakcji. Zasada ta jednak była martwa: nawet dziś wiele z topowych aplikacji oferuje własne systemy płatności, pomijając te od Google’a.

To się zmienia. Twórcy aplikacji mają rok na wprowadzenie obowiązkowego Google Pay do aplikacji i gier w Sklepie Play.

Potwierdziły się plotki z ubiegłego tygodnia. Google oficjalnie je potwierdził, informując, że twórcy gier i aplikacji stosujący mechanizmy zakupów wewnątrz aplikacji muszą korzystać z Google Pay. Jeżeli jeszcze tego systemu płatności nie podpięli pod swoje produkty, mają na to rok. Po tym czasie aplikacja nie spełniająca wymogów może zostać ze Sklepu Play usunięta.

Google podkreśla na swoim blogu, że tak na dobrą sprawę w regulaminie nic się nie zmienia. Twórcy gier i aplikacji którzy przestrzegali regulaminu nie muszą podejmować żadnych dodatkowych działań. Dalej też możliwe jest oferowanie usług strumieniujących treści, takich jak Netflix, Spotify czy Xbox Game Pass.

Czy Google postradał zmysły? Taki ruch w momencie, gdy urzędy budzą się z letargu? Na szczęście oprócz kija jest też marchewka.

Google zapowiedział, że firmy zewnętrzne dalej mogą oferować swoje sklepy z aplikacjami na Androidzie. Niezmiennie więc będzie możliwe oferowanie użytkownikom takich tworów jak Galaxy Store, Amazon Appstore czy Epic Games Store. W ramach tych sklepów twórcy aplikacji i usług będą mogli korzystać z dowolnych mechanizmów, w tym systemów płatności. Google nie będzie gwarantował bezpieczeństwa korzystania z tych sklepów, skupiając się wyłącznie na Sklepie Play. Nie zamierza jednak w żaden sposób ich blokować.

Co więcej, firma zapowiedziała, że Android 12 zawierać będzie liczne usprawnienia ułatwiające użytkownikom korzystanie z innych sklepów niż Sklep Play. Niestety jeszcze nie wiemy na czym te usprawnienia mają polegać. Całość wydaje się jednak być bardzo zdrowym kompromisem. Gdyby tylko iOS zapewniał podobne możliwości… miejmy nadzieję, że Apple weźmie przykład z rywala.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst