Nauka  / News

Dzień był krótszy, a Księżyc w pełni wielki. Małże zdradziły, ile trwał dzień w czasach dinozaurów

633 interakcji
dołącz do dyskusji

24-godzinna doba wydaję się nam wszystkim czymś wyjątkowo naturalnym. Nasz cykl dobowy przystosowany jest do takiej długości dnia i nocy i zapewne odczulibyśmy nawet niewielką jej zmianę. Czy jednak zawsze doba na Ziemi miała 23 godziny i 56 minut? Małże mówią, że nie.

Dzięki skamieniałym muszlom sprzed 70 mln lat, naukowcy byli w stanie ustalić, że gdy chowające się w nich małże żyły doba trwała jedynie 23,5 godziny. Tym samym można powiedzieć, że gdy po Ziemi chodziły dinozaury, rok trwał 372 nieco krótsze dni.

Dzienne i sezonowe warstwy widoczne w przekroju małża Torreites sanchezi. Źródło: AGU

Skamieniałością, która dostarczyła naukowcom szczegółowych informacji jest muszla wymarłego już gatunku małża. Badacze uzyskali ze skamieliny supercienki rdzeń, który wiele mówi o warunkach, w jakich mieszkało zwierzę. Przekrój przez skorupę, niczym słoje w przekroju drzewa, mówią nam wiele o rytmie, który kształtował życie małży.

Oprócz zmian sezonowych, w muszli dostrzeżono także różnice tempa wzrostu w mikroskali, związane z tym, że w dzień przyrost był szybszy a w nocy wolniejszy. To wskazuje, że małże tego typu współdzieliły swoje muszle z bakteriami, które - niczym rośliny - potrafią zamieniać promieniowanie słoneczne w cukry.

Gdy badacze policzyli te wszystkie poszczególne warstwy, uświadomili sobie, że na każdy rok (a rok trwa tyle samo już od eonów) przypadały 372 dni. Aby wszystko się zgadzało, i w ciągu roku dało się upchnąć dodatkowe 6,75 dnia, dzień musiałby trwać 23,5 godziny.

Dzień trwał krócej, a Księżyc w pełni był wielki

Powyższe informacje nie są jednak interesujące tylko i wyłącznie dla amatorów małży czy dla miłośników biologii. Owa skamielina małża mówi nam znacznie więcej. Tempo rotacji Ziemi związane jest bezpośrednio z odległością między Ziemią a Księżycem. Im wolniej obraca się Ziemia, tym dalej od niej odpływa Księżyc.

Ziemia i Księżyc sfotografowane przez sondę Galileo w 1992 r. Źródło: NASA/JPL-Caltech

Oczywiście dla astronomów spowolnienie tempa rotacji Ziemi nie jest niczym nowym. Tak samo jest oddalanie się Księżyca. Astronauci z misji Apollo umieścili na Księżycu odbłyśniki, aby można było wysyłać z Ziemi wiązki lasera, które się od nich odbijają i w ten sposób mierzyć odległość między nami a naszym naturalnym satelitą. Dzięki temu wiemy, że Księżyc z każdym rokiem jest 4 cm dalej od Ziemi. Jednak to tempo nie mogło być zawsze takie samo. Gdyby tak było, to 1,5 mld lat temu Księżyc znajdowałby się w tym samym miejscu co Ziemia, a przecież wiemy, że Księżyc powstał 4,5 mld lat temu. Zatem początkowo musiał oddalać się od Ziemi znacznie wolniej.

Aby określić zmiany tempa oddalania się Księżyca od Ziemi, naukowcy potrzebują więcej takich skamielin i dużo starszych. Dopiero porównując kilka punktów w czasie, będziemy w stanie ustalić, jak zmieniała się długość dnia na Ziemi i tempo ucieczki Księżyca. Nie pozostaje nam zatem nic innego jak poszukiwać kolejnych, jeszcze starszych skamieniałych muszli.

Wyniki badań opublikowano w artykule naukowym, który ukazał się w periodyku Paleoceanography and Paleoclimatology.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst