Biznes  / News

Slack rusza po 10 mld dol. Pierwszy giełdowy hit tego roku coraz bliżej

Rok 2019 ma stać pod znakiem debiutów giełdowych w wykonaniu technologicznych gigantów. Na giełdę wybierają się takie spółki jak Uber, Airbnb i Pinterest. Najbardziej spieszy się jednak Slackowi.

Twórcy popularnego komunikatora przeznaczonego dla biznesu poinformowali właśnie, że złożyli poufne dokumenty na ręce członków Amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC). A to stanowi duży krok w kierunku debiutu na parkiecie.

Slack był wyceniany na 7,1 mld dol, Reuters podaje jednak, że władze firmy liczą na wycenę przekraczającą 10 mld. W ubiegłym roku spółka poinformowała, że z jej komunikatora korzysta 8 mln użytkowników dziennie. Za jej usługi płaci ok. 85 tys. klientów.

Co ciekawe agencja dodaje również, że Slack ma się zdecydować na tzw. direct listing kojarzony do tej pory głównie z małymi spółkami (choć np. Spotify tego trendu się niedawno wyłamał). Dzięki temu spółka pominie pośredników w postaci banków inwestycyjnych czy domów maklerskich i skieruje ofertę bezpośrednio do inwestorów.

Skąd ten pośpiech?

Duże firmy technologiczne, które dzisiaj wybierają się na giełdę przez ostatnią dekadę żyły z pieniędzy prywatnych inwestorów. Slack w trakcie 11 rund finansowania zebrał w ten sposób aż 1,2 mld dol. New York Times zauważył jednak, że perspektywa spowolnienia gospodarczego skłania je do składania ofert publicznych.

Inna sprawa, że swoje robi zapewne także presją ze strony pracowników. Ci dostają (lub kupują) przecież nierzadko akcje spółek, w których pracują. I liczą, że pewnego dnia im się to opłaci.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst