Tego MacBooka nie kupuj. Apple właśnie go skreślił
Ostatni MacBook Air z Intelem trafia na listę vintage. To symboliczny koniec generacji x64 w laptopach Apple’a.

31 grudnia ubiegłego roku Apple dopisał do swojej listy produktów vintage urządzenie, które jeszcze kilka lat temu było codziennym narzędziem pracy setek tysięcy osób. MacBook Air Retina 13” z 2020 r. - ostatni Air z procesorem Intela - oficjalnie przeszedł do historii. To symboliczne domknięcie pewnej ery: sześciu lat obecności architektury x64 w linii Air oraz pięciu lat od momentu, gdy Apple całkowicie porzucił procesory Intela.
Wraz z nim na listę trafiły także Apple Watch Series 5, iPhone 11 Pro oraz iPad Air 3. Jednak to właśnie Intelowy Air budzi największe emocje - szczególnie wśród tych, którzy na nim pracowali, modernizowali go lub wciąż zastanawiają się, co status vintage oznacza dla ich sprzętu.
Czytaj też:
Vintage kontra obsolete. Co to właściwie znaczy?

Apple stosuje dwa formalne statusy starzenia się sprzętu: vintage i obsolete. Różnica między nimi jest kluczowa.
- Vintage - urządzenie trafia na tę listę po pięciu latach od zakończenia sprzedaży. Wciąż może być naprawiane w Apple Store i autoryzowanych serwisach, ale tylko wtedy, gdy dostępne są części. A to warunek, który z każdym rokiem staje się coraz trudniejszy do spełnienia.
- Obsolete - siedem lat po zakończeniu sprzedaży Apple przestaje oferować jakiekolwiek naprawy. Wyjątek stanowią baterie w MacBookach, które można wymieniać nawet do 10 lat od zakończenia dystrybucji.
W praktyce oznacza to, że MacBook Air z 2020 r. nie przestanie działać z dnia na dzień. System się nie wyłączy, iCloud nie odmówi posłuszeństwa, a aplikacje nie znikną z Docka. To częste nieporozumienie - status vintage nie wpływa na funkcjonalność urządzenia.
Zmienia się jednak coś innego: perspektywa serwisowa. Jeśli dziś potrzebujesz wymiany akumulatora, naprawy ekranu czy płyty głównej, wciąż masz szansę. Za rok lub dwa - już niekoniecznie. Części do pięcioletnich laptopów nie pojawiają się w magazynach, tylko z nich znikają.
Komputer przestanie też otrzymywać nowe wersje oprogramowania Apple, w tym macOS-a. Będzie jednak otrzymywać poprawki serwisowe, w tym usuwające ewentualnie wykryte luki bezpieczeństwa.
Ostatni gasi światło
W 2020 r. Apple pokazał ostatniego MacBooka Air z procesorami Intel Core i3, i5 i i7. Był to finał 15-letniej historii, która zaczęła się w 2005 r., gdy Steve Jobs ogłosił przejście z PowerPC na architekturę x64.

Ten Air nie był złym komputerem. Wręcz przeciwnie - w swojej klasie oferował przyzwoitą wydajność, a czterordzeniowy Core i7 radził sobie z większością codziennych zadań. Problem leżał gdzie indziej: Intel nie był w stanie dostarczyć Apple tego, czego firma najbardziej potrzebowała - skoku wydajności przy jednoczesnym obniżeniu zużycia energii.
I wtedy, w listopadzie 2020 r., pojawił się on: M1. I zmiótł układy Intela z planszy.
Kolejne układy - M2 i M3 - tylko powiększyły tę przewagę. M3 oferuje dziś nawet 35 proc. wyższą wydajność CPU i 65 proc. wyższą wydajność GPU względem M1, a do tego obsługuje technologie, o których intelowy Air mógł tylko pomarzyć: sprzętowy ray tracing, dynamic caching, bardziej zaawansowane silniki multimedialne.
Czy w Polsce wciąż używa tego Aira wiele osób? Zapewne tak. Air zawsze był komputerem dla studentów, freelancerów, osób pracujących głównie w przeglądarce i dokumentach. Dla nich Intelowy Air był wystarczająco dobry.
Masz Intelowego Aira z 2020 r.? Oto, co powinieneś wiedzieć
Jeśli wciąż korzystasz z tego modelu to nie musisz panikować. Ale warto spojrzeć w przyszłość z pewnym realizmem.
- macOS Sequoia (15) to ostatni system dla Intela. Apple nie będzie już portować kolejnych wersji macOS na x64. Aktualizacje bezpieczeństwa będą jeszcze przez jakiś czas dostarczane.
- Ekosystem aplikacji przechodzi na ARM64. Deweloperzy skupiają się na Apple Silicon. Coraz więcej nowych aplikacji nie ma wersji dla Intela. Na szczęście podstawy - przeglądarki, Office, edytory tekstu - wciąż działają.
- Serwis? Z każdym miesiącem trudniej. Jeśli planujesz wymianę akumulatora to zrób to wcześniej, nie później. Jeśli masz model z wymiennym SSD - tym bardziej.
Dla użytkownika, którego intelowy Air działa bez zarzutu, ta informacja może wydawać się abstrakcyjna. Laptop nie przestaje działać. Nic nie wybucha. Natomiast teraz liczy się Apple Silicon. Reszta trafia do muzeum.
Jest tego więcej
Ustaw Spider’s Web jako preferowane medium w Google







































