Sprzęt  / Felieton

Już niedługo postęp przestanie się opłacać. Przynajmniej jeśli chodzi o procesory

Jeszcze niedawno mogło wydawać się, że produkcja kolejnych generacji procesorów jest stosunkowo łatwym zadaniem. Wystarczyło obniżyć proces technologiczny i stworzyć mniejszy, bardziej energooszczędny i lepszy układ. Teraz to się zmienia.

I tak, doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że sztuka ta wyglądała na łatwą wyłącznie na papierze. Stworzenie nowego procesu technologicznego zawsze było wyzwaniem. Wiedzą o tym wszyscy fani nowych technologii. No może poza fanami teorii spiskowych, według których Intel potrafi tworzyć układy w 7-nanometrowym procesie technologicznym już od lat 60-tych XX. wieku, a kolejne premiery to tylko sposób na regularne wyciąganie pieniędzy z kieszeni użytkowników. Serio, istnieją takie osoby.

Powróćmy jednak do meritum! Mimo wielu przeciwności losu Intelowi oraz innym producentom układów udawało się co dwa lata obniżać proces technologiczny. Sytuacja ta zmieniła się rok temu, gdy Intel ogłosił, że premiera jego pierwszych układów wyprodukowanych w 10-nanometrowym procesie technologicznym opóźni się. Wtedy okazało się, że funkcjonujące już od ponad 50 lat prawo Moore’a może przestać funkcjonować. Dla przypomnienia, mówi ono, że ekonomicznie optymalna liczba tranzystorów w układzie scalonym podwaja się co dwa lata.

Teraz mamy kolejne przesłanki sugerujące nam, że prawo Moore’a powoli przechodzi do lamusa.

Semiconductor Industry Association, organizacja do której należą m.in. takie potęgi świata technologii jak IBM oraz Intel, opublikowała bardzo ciekawy harmonogram. Wynika z niego, że w 2021 producenci chipów przestaną obniżać proces technologiczny. Działania takie mają się stać nieopłacalne, koszty tego działania przekroczą potencjalne zyski. Oznacza to, że chociażby taki Intel zaprezentuje jeszcze układy wykonane w procesie technologicznym 7 nm, względnie 5 nm i… koniec.

Wówczas producenci sprzętu będą zmuszeni do szukania bardziej kreatywnych dróg tworzenia nowych układów i zachowania przynajmniej częściowej ciągłości prawa Moore’a. Najbardziej prawdopodobne jest, że coraz bardziej rozwijane będą technologie tworzenia układów trójwymiarowych. Już teraz są używane podczas tworzenia mniej skomplikowanych pamięci, od kilku lat Intel stosuje też w swoich procesorach trójwymiarowe tranzystory. Dlatego można podejrzewać, że już niebawem całe chipy będą robione w warstwach. Pozwoli to na stosowanie większej liczby tranzystorów bez obniżania procesu technologicznego.

Niestety, to może sprawić, że kolejne generacje procesorów będą coraz droższe.

Problemy z produkcją przekładają się na większe koszty. Te dwa problemy mogą sprawić, że jedna z czterech firm zajmujących się produkcją chipów (Intel, GlobalFoundries, Samsung i TSMC) zwinie interes i konkurencja się ograniczy. To razem doprowadzi do wzrostu cen procesorów, komputerów i innych elektronicznych gadżetów. To jest jednak czarny scenariusz. Do podobnych proroctw dochodzi co kilka lat. Dlatego w głębi serca wierzę, że inżynierowie znajdą sposób na pokonanie tych trudności i kryzys na rynku elektroniki zostanie odpędzony na kolejnych kilka lub nawet kilkanaście lat.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst