Nauka  / News

NASA, obce planety i astrologia na poważnie

Czym jest astrologia? To dziedzina wiedzy, która pozwala na przewidywanie przyszłości na podstawie wzajemnych relacji gwiazd i planet. Tym samym chce się zajmować NASA. Mniej więcej.

Niecały miesiąc temu, 7 maja, w kwaterze głównej NASA odbyło się ciekawe sympozjum klimatologiczne. Debatowano na nim na temat wielu rzeczy, wydarzenie zdominowały jednak egzoplanety i przeróżne ciała niebieskie krążące wokół Słońca, takie jak Wenus, Mars czy Tytan. Co to ma wspólnego z badaniem klimatu?

Otóż te planety, zdaniem wielu naukowców, mogą nam posłużyć jako swego rodzaju symulatory. Co się stanie na Ziemi, jeżeli w atmosferze pojawi się taki, a nie inny gaz o danym stężeniu? Jak wpłynie to na strukturę geologiczną planety? A co jeśli zwiększymy działanie promieni słonecznych? Ta odpowiedź kryje się właśnie w planetach,  egzoplanetach i księżycach krążących wokół gazowych gigantów.

W obserwacji tych drugich pomóc ma Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba. Szczególnie interesujące są dla naukowców te znajdujące się w tak zwanej ekosferze, czyli w idealnej odległości od gwiazdy, wokół której orbitują, do potencjalnego powstania życia. O reszcie, czyli planetach naszego Układu Słonecznego i księżycach, wiemy już całkiem sporo, a dzięki najnowszym zdobyczom techniki, cały czas dowiadujemy się więcej.

Naukowcy chcą więc analizować zmiany klimatyczne na obcych ciałach niebieskich i szukać podobieństw z Ziemią czy dominujących trendów w danych warunkach. Nasza planeta również ma być baczniej obserwowana. NASA chce jeszcze w tym roku wystrzelić kilka satelitów, których głównym zadaniem będzie obserwacja zmian w naszym klimacie. A ten zmienia się bardzo dynamicznie.

Mars i Wenus również budzą coraz większe zainteresowanie. Wielkie burze piaskowe na Czerwonej Planecie mogą pozwolić nam lepiej zrozumieć co wydarzyło się 65 milionów lat temu przy okazji wymierania kredowego. Uważa się, że wtedy w naszą planetę, w okolice Jukatanu, uderzyła planetoida, co spowodowało wymarcie 75 procent roślin i zwierząt na naszej planecie. Co dokładnie się działo potem? Mars, zdaniem naukowców, może mieć odpowiedzi na to i inne pytania.

Podobnie wyżej wspomniany Wenus. Jego wysoka aktywność wulkaniczna, zdaniem naukowców, jest głównym winowajcą warunków atmosferycznych, jakie tam panują. Czy to samo grozi Ziemi? Czy tak może wyglądać jej przyszłość? Jeden z rosyjskich naukowców obecnych na sympozjum porównał wręcz badanie Wenus do sekcji zwłok, „co jest bardzo przydatne do zrozumienia jak działa żywy organizm”.

Z kolei cykl metanowy Tytana, jak stwierdzili podczas sympozjum naukowcy, jest „tym samym, co cykl hydrologiczny na Ziemi, tyle że na sterydach”. Tytan mógłby więc pomóc lepiej zrozumieć zmiany klimatyczne zachodzące na naszej planecie.

Czemu właściwie wybrałem ten temat i poświęciłem go waszej uwadze? Przecież nie ma tu żadnych „nowych faktów” czy przełomowych odkryć. Mam jednak nadzieję, że to powierzchowne liźnięcie tematu uświadomi niektórym z was, jak ważne jest badanie otaczającego nas wszechświata. Nie tylko dla samej wiedzy i nauki, a też z praktycznego punktu widzenia. Wiedza zdobyta w gwiazdach może okazać się bardzo przydatna również na Ziemi. Mam tylko nadzieję, by nie okazała się niezbędna dla dalszej naszej egzystencji…

Informacje czerpane z: Astrobiology Magazine

Maciek Gajewski jest dziennikarzem, współprowadzi dział aktualności na Chip.pl, gdzie również prowadzi swojego autorskiego bloga.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst