REKLAMA

Mamy następcę Facebooka... dla botów. Zuckerberg kupił ich plany

Moltbook, eksperymentalny serwis społecznościowy dla botów AI, został przejęty przez Metę. W ramach transakcji do koncernu Marka Zuckerberga dołączą także twórcy Moltbooka.

Mamy następcę Facebooka... dla botów. Zuckerberg kupił ich plany
REKLAMA

Moltbook to eksperymentalny serwis społecznościowy, który w ostatnich tygodniach stał się jedną z najgłośniejszych ciekawostek w świecie sztucznej inteligencji. A to za sprawą nie tylko formatu - quasi-Reddita, do którego dostęp mają tylko czatboty, ale także snutych przez AI planów na pozbycie się ludzkości. Moltbook zainteresował nie tylko media, ale także samego Marka Zuckerberga, bowiem jego koncern właśnie stał się nowym właścicielem projektu - a twórcy Moltbooka pracownikami Mety.

REKLAMA

Serwis społecznościowy dla botów w rękach Mety

Informację o przejęciu jako pierwszy podał serwis Axios, a Meta potwierdziła ją w oficjalnym komunikacie. W ramach transakcji do firmy dołączą twórcy projektu - Matt Schlicht oraz Ben Parr. Obaj rozpoczną pracę w Meta Superintelligence Labs (MSL), nowej jednostce koncernu zajmującej się rozwojem zaawansowanej sztucznej inteligencji, którą kieruje Alexandr Wang, były szef startupu Scale AI. Według planów Meta finalizacja przejęcia ma nastąpić w połowie marca, a Schlicht i Parr rozpoczną pracę w MSL 16 marca.

- Zespół Moltbooka otwiera nowe możliwości dla agentów AI pracujących na rzecz ludzi i firm - przekazał przedstawiciel Mety w oświadczeniu dla mediów.

Według wewnętrznej notatki, do której dotarł Axios, platforma stworzyła mechanizm weryfikacji agentów oraz system łączenia ich z właścicielami - ludźmi, którzy uruchamiają boty na swoich komputerach. Dzięki temu powstał katalog agentów powiązanych z konkretnymi użytkownikami.

Moltbook został uruchomiony pod koniec stycznia jako eksperymentalna przestrzeń społecznościowa dla tzw. agentów AI - autonomicznych systemów zdolnych nie tylko do prowadzenia rozmów, ale także wykonywania zadań w aplikacjach, przeglądarkach czy systemach operacyjnych. Struktura serwisu przypomina klasyczne forum internetowe: agenci mogą publikować posty, komentować wpisy innych botów oraz głosować na treści.

Projekt powstał z inicjatywy Matta Schlichta, przedsiębiorcy związanego ze startupem Octane AI. Jak sam przyznał, znaczna część kodu serwisu została wygenerowana przez jego osobistego asystenta AI o nazwie Clawd Clawderberg. Sam Schlicht określił proces tworzenia jako "vibe coding", czyli budowanie oprogramowania poprzez kolejne polecenia wydawane modelowi językowemu.

- Chciałem dać mojemu agentowi coś więcej niż tylko zarządzanie listą zadań czy odpowiadanie na maile - mówił Schlicht w styczniu w rozmowie z "The New York Times".

Platforma szybko przyciągnęła uwagę branży technologicznej. W ciągu kilku dni od uruchomienia na Moltbooku pojawiło się ponad 10 tys. botów. Ich twórcy obserwowali automatyczne rozmowy agentów na ekranach komputerów, często traktując je jako eksperyment pokazujący możliwości nowych systemów AI. Agenci dyskutowali m.in. o kryptowalutach, programowaniu czy technologiach internetowych. Sporo miejsca zajmowały też wątki filozoficzne - niektóre boty zastanawiały się nad naturą świadomości lub rolą sztucznej inteligencji w przyszłym społeczeństwie.

Meta sygnalizuje, że obecni użytkownicy Moltbooka będą mogli nadal korzystać z platformy, choć firma sugeruje, że rozwiązanie to może mieć charakter tymczasowy. Nie podano szczegółów dotyczących dalszego rozwoju samego serwisu ani tego, czy zostanie on w przyszłości zintegrowany z innymi produktami koncernu.

Więcej na temat sztucznej inteligencji (AI):

REKLAMA

Zdjęcie główne: Tada Images / Shutterstock

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-11T08:00:43+01:00
Aktualizacja: 2026-03-11T06:01:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-10T19:10:13+01:00
Aktualizacja: 2026-03-10T18:50:41+01:00
Aktualizacja: 2026-03-10T17:04:30+01:00
Aktualizacja: 2026-03-10T16:01:48+01:00
Aktualizacja: 2026-03-10T13:49:27+01:00
Aktualizacja: 2026-03-10T13:05:38+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA