Telefon zrobi dla ciebie aplikację. Musisz tylko powiedzieć, czego potrzebujesz
Samsung rozważa uczynienie smartfonów Galaxy maszynkami do vibe codingu. Koreańczycy widzą w generatywnej AI sposób, by użytkownicy Galaxy mogli samodzielnie tworzyć lub modyfikować aplikacje.

Vibe coding to jeden z czterech głównych sposobów - zaraz po generowaniu tekstu, grafiki i wideo - na wykorzystanie generatywnej AI. Vibe coding to nic innego jak wykorzystywanie popularnych chatbotów do pisania kodu programistycznego wszelkiego rodzaju aplikacji. Trudnią się nim nie tylko programiści potrzebujący pomocy (albo wyręczenia w pracy), ale także osoby nie mające zielonego pojęcia na temat programowania. Teraz Samsung chce podbić stawkę i sprawić, że osoby zielone w programowanie zamiast otwierać sklep Google Play, będą otwierać chatbota i poprzez vibe coding generować własne aplikacje.
Vibe coding może zmienić sposób korzystania ze smartfonów Samsunga
Pomysł na takie wykorzystanie generatywnej AI w smartfonach padł z ust Won-Joon Choia, szefa działu Mobile eXperience w Samsungu, który w rozmowie z TechRadar przyznał, że firma analizuje możliwość wprowadzenia vibe codingu na smartfony Galaxy. Jak tłumaczył, technologia jest dla producenta "bardzo interesująca" i stanowi jeden z kierunków rozwoju, którym Samsung mógłby podążyć w przyszłości. Według Choia potencjał nie ogranicza się wyłącznie do tworzenia nowych aplikacji - użytkownicy mogliby dzięki niej "dostosowywać swoje ulubione aplikacje albo tworzyć coś idealnie dopasowanego do własnych potrzeb", a nawet modyfikować sposób działania interfejsu telefonu.
Obecnie użytkownicy smartfonów są ograniczeni do narzędzi przygotowanych przez producentów lub niezależnych deweloperów - są także na ich łasce gdy w aplikacjach wystąpią błędy albo brakuje pożądanych przez użytkowników funkcji. Vibe coding miałby to zmienić. Zamiast czekać na aktualizację aplikacji albo instalować kolejne programy, właściciel telefonu mógłby opisać chatbotowi, czego potrzebuje, a AI wygenerowałaby działające rozwiązanie.
W praktyce mogłoby to oznaczać np. stworzenie własnej wersji aplikacji do oglądania YouTube’a bez sekcji Shorts, wtyczki do przeglądarki, prostego narzędzia automatyzującego powtarzalne zadania w telefonie albo niewielkiej aplikacji dopasowanej do konkretnego hobby czy pracy. Generatywna AI napisałaby kod programistyczny, a użytkownik zainstalowałby aplikację bezpośrednio na swoim urządzeniu.
Samsung widzi w tym potencjał szczególnie ze względu na otwartość Androida. W przeciwieństwie do bardziej zamkniętych ekosystemów (tak, patrzymy na ciebie, Apple), system Google'a pozwala stosunkowo łatwo instalować aplikacje spoza oficjalnego sklepu. To sprawia, że telefon mógłby stać się środowiskiem do szybkiego tworzenia i uruchamiania własnych narzędzi.
Na razie producent nie potwierdził, czy i kiedy staniemy się programistami własnych telefonów. Choi podkreślił jedynie, że jest to kierunek, który Samsung analizuje.
Pomysł ma potencjał, ale może brutalnie zderzyć się z rzeczywistością
Jeśli jednak pomysł zostanie zrealizowany, może zmienić sposób korzystania ze smartfonów. Zamiast wybierać aplikacje spośród milionów w sklepie, użytkownicy mogliby po prostu opisać swoje potrzeby i wygenerować narzędzie skrojone dokładnie pod własne oczekiwania. Oczywiście jest to potencjalnie miecz obosieczny, bo tak jak inne treści generowane przez AI, tak i kod programistyczny potrafi być naszpikowany błędami wymagającymi ludzkiej ekspertyzy i poprawek. Tak więc nie każda aplikacja byłaby idealna po kilku minutach konwersacji z AI.
Jeszcze inna kwestia to fakt, że Google przykręca śrubę systemowi Android preinstalowanemu na smartfonach, czyniąc go zarówno mniej otwartym, ale i ograniczając uprawnienia użytkownika pod względem modyfikacji plików systemowych. Dlatego ostrożnie podchodziłabym do możliwości modyfikowania systemu poprzez vibe coding.
Ale możliwość stworzenia widgetu na ekran główny, który będę mogła sama stale dopieszczać? Albo możliwość samodzielnego podrasowania wyglądu komunikatora? Dajcie mi to!
Więcej na temat Samsunga:
Zdjęcie główne: Gints Ivuskans / Shutterstock



















