ChatGPT z najciekawszą nowością od miesięcy. Funkcja szybko stanie się normą
Shazam wjeżdża do ulubionego czatbota większości osób na planecie. Apple i OpenAI robią z asystenta uniwersalnego opowiadacza na pytanie „co to za piosenka”.

Jeśli kiedykolwiek zdarzyło ci się scrollować, pisać, testować prompty, a w tle leciał jakiś utwór, którego za nic nie mogłeś skojarzyć - to właśnie dla takich momentów powstał Shazam. Teraz ten sam mechanizm rozpoznawania muzyki ląduje bezpośrednio w… ChatGPT. Bez przełączania się między apkami, bez wyciągania osobnego widżetu, bez kombinowania.
To jest dokładnie ten typ integracji, który po tygodniu używania zaczyna się traktować jak coś oczywistego. I dopiero wtedy, gdy trafisz na urządzenie bez tej funkcji orientujesz się, jak bardzo się do niej przyzwyczaiłeś.
Czytaj też:
Co dokładnie się zmienia: Shazam jako narzędzie w ChatGPT
Nowość jest prosta: należąca do Apple’a usługa Shazam została wbudowana w ChatGPT jako dodatkowe narzędzie. W praktyce wygląda to tak, że podczas korzystania z ChatGPT możesz poprosić asystenta o rozpoznanie utworu - na przykład wpisując komendę w stylu „@Shazam” albo po prostu prosząc o zidentyfikowanie aktualnie odtwarzanej piosenki. W odpowiedzi w interfejsie pojawia się przycisk do aktywacji mikrofonu.

Dalej dzieje się to, co znamy od lat: standardowa technologia rozpoznawania Shazama nasłuchuje fragmentu muzyki, porównuje go z bazą i po chwili zwraca wynik. Różnica polega na tym, że rezultat nie wyskakuje w osobnej aplikacji, tylko pojawia się od razu w oknie czatu, w formie karty z utworem.
Te karty są stylizowane na Apple Music: okładka, tytuł, wykonawca, podstawowe informacje.
Działa nie tylko na iPhonie. I to jest ważny szczegół
Nie musisz mieć żadnego urządzenia Apple’a żeby korzystać z Shazama w ChatGPT. Integracja działa w aplikacji ChatGPT na iOS, w aplikacji na Androida i w wersji webowej. Czyli jeśli siedzisz przy PC z Windowsem, masz otwartego ChatGPT w przeglądarce, a w tle leci radio internetowe albo stream z YouTube’a to możesz jednym kliknięciem odpalić rozpoznawanie utworu bez sięgania po telefon.
Jeżeli jednak masz na telefonie klasyczną aplikację Shazam, to integracja idzie krok dalej: rozpoznane w ChatGPT utwory możesz zapisywać do swojej stałej biblioteki Shazama. Historia odkryć muzycznych nie ginie w czeluściach historii czatów, tylko ląduje w jednym, uporządkowanym miejscu, które już znasz.
Shazam + ChatGPT + Apple Music + Spotify. Zaczyna się robić ciekawie
ChatGPT ma już integrację z Apple Music, a także ze Spotify. To oznacza, że scenariusz „od nieznanej piosenki do gotowej playlisty” można zamknąć w jednym oknie czatu. Wygląda to mniej więcej tak:
- ChatGPT z Shazamem rozpoznaje utwór.
- Wynik pojawia się jako karta w czacie.
- Możesz poprosić ChatGPT: „zrób mi playlistę w Apple Music/Spotify na bazie tego kawałka”.
- Asystent tworzy playlistę w wybranej usłudze streamingowej, używając rozpoznanego utworu jako punktu wyjścia do doboru podobnych numerów.
Czy to coś, czego nie dało się zrobić wcześniej? Nie. Czy jest to wygodniejsze? Zdecydowanie tak.
Jak to włączyć: nie jest domyślnie aktywne
Shazam w ChatGPT nie jest włączony z automatu. Trzeba go dodać jako narzędzie. Proces jest dość prosty:
- wchodzisz do sekcji Aplikacje w aplikacji ChatGPT,
- wyszukujesz Shazam,
- łączysz go z ChatGPT, akceptując wymagane zgody.
Alternatywnie możesz wejść na dedykowaną stronę narzędzia i stamtąd aktywować integrację. Po jednorazowej konfiguracji Shazam jest dostępny na wszystkich twoich urządzeniach, na których korzystasz z ChatGPT.
A co z prywatnością i danymi?
Shazam od lat działa w dość przewidywalny sposób: nasłuchuje krótkiego fragmentu, generuje z niego odcisk (fingerprint) i porównuje go z bazą. Nie potrzebuje pełnego nagrania, nie interesuje go treść rozmów, tylko charakterystyka audio. To nie jest narzędzie do podsłuchiwania, tylko do dopasowywania wzorców.
W przypadku integracji z ChatGPT dochodzi jednak dodatkowy element: to wszystko dzieje się w ramach platformy, która i tak przetwarza twoje dane tekstowe, obrazy, teraz także dźwięk. Warto więc mieć świadomość, że włączając kolejne narzędzia zwiększasz złożoność całego łańcucha przetwarzania danych. To nie jest powód do paniki, ale rozsądnie jest raz na jakiś czas zajrzeć w ustawienia prywatności i sprawdzić, co dokładnie jest logowane, co można wyłączyć, a co jest wymagane do działania.
Podsumowując: Shazam w ChatGPT to mały, ale sensowny krok w stronę asystenta, który ogarnia nie tylko tekst i obraz, ale też dźwięk - i potrafi coś z tym dźwiękiem zrobić. Mała rzecz, a dla co poniektórych bardzo duża radość.



















