Xbox ma Grę Roku, a ty nawet o tym nie wiesz. Co za porażka
Ze smutkiem patrzę na to, co się dzieje z marką Xbox. Microsoft nie potrafi wykorzystać swoich atutów - nawet tego, że ma Grę Roku w swoim katalogu. Co tu poszło nie tak?

Na rynku konsol do gier przez długie lata Sony i Microsoft uważani byli za równorzędnych graczy, wokół których, nieco z boku, przechadzało się swoim tempem Nintendo. To się jednak zmieniło, a tak jak PlayStation 3 debiutowało w cieniu Xboksa 360, tak już PlayStation 4 wygrywało z Xboksem One od początku.
W ramach obecnej generacji Sony zalicza rekordy sprzedaży PlayStation 5, a Microsoft ze swoimi Xboksami Series X|S szoruje po dnie, zawstydzany nie tylko przez Nintendo i Switcha 2, ale nawet przez konsolkę NEX z Chin. I wcale się nie dziwię, skoro Microsoft nie potrafi wykorzystać swoich największych atutów.
The Game Awards 2025 i podwójna porażka Microsoftu
The Game Awards, czyli w skrócie TGA, to takie Oscary świata gier wideo. Podczas grudniowej gali bezsprzecznym zwycięzcą okazało się Clair Obscur: Expedition 33 od Sandfall Interactive. Francuzi nie tylko zdobyli tytuł GOTY 2025, ale też masę innych nagród, w tym za najlepszego indyka, najlepszy występ aktorski, najlepszy kierunek artystyczny oraz najlepszą muzykę i oryginalną ścieżkę dźwiękową.
W poprzednich latach mianem Gry Roku zostały ogłoszone takie produkcje jak Astro Bot, Baldur’s Gate 3, Elden Ring, It Takes Two, The Last of Us II, Sekiro: Shadows Die Twice, God of War, The Legend of Zelda: Breath of the Wild, Overwatch, Wiedźmin 3: Dziki Gon i Dragon Age: Inquisition. Co je wszystkie łączy? Za żadnym z nich nie stoi Microsoft i żadnej nie miał na wyłączność!
Sony zgarnęło kilka statuetek za exclusive’y, Nintendo swoją też już ma. Gigant z Redmond, który kupił sobie twórców gier - od Bethesdy z Doomami i Falloutami po Activision Blizzard z Diablo i Call of Duty - musi mieć z tego tytułu spore kompleksy. Może i zarabia na sprzedawaniu gier w PS Storze i na Steamie, ale w kontekście Xboksa firma postawiła na Game Passa. No i teraz upuściła piłeczkę.
Wiedziałeś, że Xbox ma Grę Roku w katalogu? Ja też nie!
Przez ostatnie miesiące dochodziły mnie głosy, iż Clair Obscur: Expedition 33 jest świetną grą, no ale nie na tyle głośne, abym ją kupił. Dopiero po tym, jak produkcja Francuzów zdobyła tytuł Game of the Year 2025, postanowiłem się z nią zapoznać. Odłożyłem to jednak w czasie, bo chciałem wykorzystać do cna opłacony już przeze mnie już abonament Xbox Game Pass.
Listę gier, w które chcę zagrać, już mam, ale instalując na Xboksie z katalogu Game Pass kolejny tytuł (dodane niedawno Bloom & Rage od Don’t Nod, które swoją drogą polecam wszystkim fanom Life is Strange!) postanowiłem z nudów przejrzeć tytuły dostępne w ramach Game Passa. Ku mojemu zdziwieniu okazało się, że… Clair Obscur: Expedition 33 jest dostępne! A ja totalnie to przegapiłem.
Myślałem, że algorytmy w social mediach przypominajkę przede mną ukryły, ale to nie to. Znajomi gracze, którym o tym wspomniałem, też robili wielkie oczy. Sam na miejscu firmy w chwili, gdy Clair Obscur: Expedition 33 otrzymało nagrodę, zaprzągłbym do pracy wszystkie swoje konta w social mediach, by informowały, iż wystarczy abonament Game Pass, by od ręki zagrać w Grę Roku 2025.
Microsoft zrobił zaś wszystko, by o Clair Obscur: Expedition 33 w abonamencie Game Pass nie przypomnieć.
Po tym, jak zobaczyłem, iż mogę zagrać w nową Grę Roku w ramach subskrypcji, którą i tak już opłaciłem na parę miesięcy do przodu, przejrzałem z ciekawości archiwalne posty na profilach Microsoftu poświęconych grom wideo w mediach społecznościowych takich jak Facebook, X i YouTube. Okazuje się, że w wpisach wrzuconych po gali TGA gigant z Redmond informację o tym pomijał.
To dla mnie niepojęte, iż korporacja, która zainwestowała w rynek gier wideo dziesiątki miliardów, tak nieporadnie podchodzi do promocji produktu, na który postawiła wszystkie karty. Pamiętajmy też, że ów produkt, czyli właśnie Game Pass, zaliczył ostatnio poważny kryzys wizerunkowy związany z podwyżkami cen. Informacja o dostępności Gry Roku pomogłaby przecież ocieplić wizerunek.
Zamiast tego anglojęzycznych profilach Xboksa i Game Passa w social mediach pojawiły się suche gratulacje dla zwycięzcy z trailerem prezentującym nową darmową zawartość. Informację o tym, że Clair Obscur: Expedition 33 można zagrać w abonamencie, wrzuciło konto Xbox Polska, ale dopiero tydzień po gali TGA 2025 i to pomijając fakt, iż mamy tu do czynienia z Grą Roku 2025. No dramat.
A może w tym szaleństwie Microsoftu jest metoda na Xboksa?
W końcu aż zacząłem się zastanawiać, czy fakt, iż Microsoft nie wykorzystał Clair Obscur: Expedition 33 do promocji abonamentu Game Pass, nie jest przypadkiem… decyzją biznesową. Możliwe, że gigant z Redmond musi płacić Sandfall Interactive prowizję za każdego użytkownika, który ich grę pobierze lub odpali ją w chmurze. Jestem w stanie wykoncypować jednak jeszcze inny powód.
Microsoft lubi dodawać do abonamentu gry, w których gracze mogą wykupić dodatkową zawartość. Firma udostępnia subskrybentom bez dodatkowych opłat podstawkę z nadzieją na to, iż skuszą ich Season Passy, skórki, rozszerzenia i inne DLC za które firma zgarnie prowizję. W przypadku Clair Obscur: Expedition 33 w menu skrótu do sklepu jednak nie ma. I tu może być pies pogrzebany.
Nie dziwi, że Microsoft woli promować te gry, które sam wydaje. Myślę jednak, że w grudniu to Clair Obskur: Expedition 33 było statkiem, do którego warto byłoby się podczepić, a nie na odwrót, skoro o tej grze słyszał już cały gamingowy świat. W dodatku informowanie o tym, iż można ją pobrać w abonamencie, może działać teraz wręcz na niekorzyść Sandfall Interactive.
Czytaj inne nasze teksty poświęcone konsoli Xbox:
Microsoft mimo to wygrał starcie, ale konsolowe wojny i tak przegrywa.
Planowałem kupić Clair Obskur: Expedition 33 w tym roku podczas którejś z cyklicznych promocji, ale Game Pass sprawił, że nie muszę. Do tego raczej prędko tej gry też nie przejdę, bo wciągnęła mnie na tyle, że teraz łażę po kontynencie i liżę przysłowiowe ściany. W rezultacie zaraz opłacę kolejny miesiąc subskrypcji Microsoftu, chociaż planowałem porzucić Game Passa.
Microsoft tym samym wygrywa, bo dostanie ode mnie pieniądze za kolejny miesiąc, ale podkreślam, że to nie zasługa działać firmy, tylko przypadku. Otwartym pozostaje zaś pytanie, ile osób więcej twórcy Xboksa by do przedłużenia abonamentu przekonali za sprawą nieswojej gry dodanej do Game Passa, gdyby o dostępności Clair Obscure: Expedition 33 w abonamencie faktycznie mówił głośno.
Chciałem też napisać, że aż nie chce mi się wierzyć w taką niekompetencję osób zarządzających marką Xbox, no ale pamiętajmy, że mówimy tu o firmie, która wciskała nam na siłę Kinecta. No i nie zdziwię się zaś, jeśli wspomnianych postów na jej profilach nie pisali ludzie, tylko jakiś Copilot AI, któremu fakt, iż obecnością Gry Roku w Game Passie warto się chwalić, po prostu umknął…







































