REKLAMA

Przez katastrofę klimatyczną zostali wypędzeni z domów. Takich przypadków będzie tylko przybywać

Coś, co jeszcze do niedawna było scenariuszem przyszłości, staje się teraźniejszością. Są już na Ziemi miejsca, w których po prostu nie da się żyć.

02.06.2024 16.10
huragan ocean
REKLAMA

Przeszło 1,2 tys. mieszkańców wyspy Carti Sugdupu musi opuścić swoje domy. Powód jest prosty – niewielka wysepka była stale zalewana wodą. Władze Panamy przekazując mieszkania rdzennej społeczności Guna wprost przyznawali, że ich decyzja spowodowana jest katastrofą klimatyczną. Podnoszący się poziom wód dla zachodniego świata to wciąż czarny scenariusz, a dla innych to smutna teraźniejszość.

REKLAMA

Plany przeprowadzki ogłoszono jeszcze w 2023 r. Już wcześniej próbowano radzić sobie z postępującymi zmianami klimatu. Mini-elektrownie na wyspie napędzane były panelami słonecznymi. Jak widać zielona energia to nie wszystko i niektóre skutki są nieodwracalne.

Rdzenna społeczność Guna żyła w bardzo skromnych warunkach. W domach zamiast podłogi było klepisko. Mieszkańcy mówią, że nowe domy są bardzo ładne i zapewniają stały dostęp do wodny pitnej, kanalizacji czy prądu. Można więc zaryzykować stwierdzenie, że w tym przypadku katastrofa klimatyczna jest pewnego rodzaju awansem. Chociaż to podwójnie marne pocieszenie: w niektórych częściach świata morze musi zabrać dom, aby mieszkańcy mogli liczyć na godne życie.

Uchodźców klimatycznych będzie przybywać

Bank Światowy szacował, że jeżeli w ciągu następnych trzech dekad ludzie nie podejmą działań w celu ograniczenia globalnych emisji i zniwelowania różnic w rozwoju, to zmiany klimatu zmuszą nawet 200 mln ludzi do przeprowadzki. Ludzie będą uciekać z miejsc niedających się do życia – będzie w nich za gorąco, nie będzie dostępu do wody pitnej – ale też z powodu wojen, które wywoła zmieniający się klimat. Pentagon kilka lat temu prognozował, że zmiany klimatu będą skutkować zwiększoną liczbą konfliktów zbrojnych – choćby o wodę.

I właśnie dlatego uderza to w państwa, w których jeszcze da się w miarę normalnie żyć.

W latach 2006-2010 wschodnią Syrię nawiedziła potężna susza, która spowodowała praktycznie całkowite wyschnięcie rzeki Eufrat. W jej wyniku 1,5 mln rolników i hodowców bydła straciło cały majątek. Ludzie musieli migrować do miast zachodniej Syrii – w okolice Damaszku i Homs czy do rolniczego regionu wokół miasta Dera na południu Syrii – szukając jakiejkolwiek pracy. Rodziny uciekające przed suszą zasiliły zasiliły biedne peryferie głównych miast Syrii, w tym Damaszku. To tam właśnie w 2011 wybuchła rewolucja przeciwko rządom Baszara Al-Assada. A rewolucja przerodziła się w wojnę domową, która spowodowała śmierć przynajmniej pół miliona osób i zmusiła do ucieczki ponad 13 mln ludzi – w tym 1-2 mln dotarło do Europy. Pozostali przebywają w Turcji, Jordanii czy w Libanie

wyjaśniał dr Wojciech Wilk, prezes Fundacji PCPM i ekspert ONZ ds. zarządzania kryzysowego.

Zjawisko uchodźców klimatycznych nie dotyczy jednak wyłącznie najbiedniejszych czy rdzennych mieszkańców odległych wysp, którzy nie mają warunków, aby legalnie rozpocząć życie w bezpieczniejszych rejonach. To też problem „naszego”, zachodniego świata. Coraz częściej nowego miejsca zamieszkania muszą szukać mieszkańcy Stanów Zjednoczonych. Byli to np. ludzie, których domy notorycznie zalewała powódź lub niszczył huragan. Jak pisał Smoglab dotyczyło to ok. 3,2 mln Amerykanów.

Na Spider's Web piszemy o katastrofie klimatycznej:

Naukowcy prognozują, że najbliższych latach wyludniać będą się południowe i zachodnie obszary USA

Z prostych powodów – podnoszący się poziom wody, huragany, pożary oraz susze. Łatwo wyobrazić sobie konsekwencje gospodarcze. Z jednej strony upadek wyludniających się regionów, a z drugiej rosnące ceny mieszkań, bo pewnie niektórzy będą chcieli wzbogacić się na większym zapotrzebowaniu na domy czy pokoje. A to uderzy w tych, którzy w danym miejscu żyli od dawna. Ameryka od dawna nie jest przyjaznym miejscem do życia dla tych, którym powinęła się noga. Będzie tylko gorzej.

REKLAMA
Najnowsze
Zobacz komentarze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA