Polacy drukowali memy i je sprzedawali. Pan z mema: „ja się na to nie godzę”
Stragany w polskich turystycznych miejscowościach to zwykle festiwal żenady: przedmioty z plastiku (ciupagi nad morzem), śmieszne koszulki czy kubki, balony, tandeta i tego typu historie. Okazuje się, że tegorocznym hitem są… memy. Ktoś je przeniósł do rzeczywistości w formie magnesów. Bohater jednego z nich mówi wprost: śmiać się możemy, ale na moim wizerunku zarabiać nie będziecie.

REKLAMA