REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Oprogramowanie
  3. Technologie
  4. Tech

Asystent Microsoftu miał pomagać kierowcom w obsłudze samochodu. Ile wytrzymałbyś z Panem Spinaczem?

Odkryto patent Microsoftu opisujący inteligentnego cyfrowego asystenta dla kierowcy. Technologia była opracowana na długo przed Siri czy Asystentem Google.

microsoft asystent samochód
REKLAMA

Nigdy jednak nie skończyła jako produkt. I dobrze.

REKLAMA

Pamiętacie Cortanę? Asystentka głosowa Microsoftu była usługą, która miała rywalizować na konsumenckim rynku z Siri i Asystentem Google. Ten plan się nie udał, głównie za sprawą znikomej popularności platformy Windows Phone, gdzie Cortana była jedną z najważniejszych usług. Dziś rola Cortany została zredukowana do bycia inteligentnym pomocnikiem w obsłudze Windowsa i usług Microsoft 365. A odpowiedzialna za nią imponująca technologia jest dostępna do wynajęcia.

Korzystają z niej, między innymi, producenci samochodów. Asystenci głosowi w pojazdach Nissana i BWM wykorzystują Cortanę – choć pod innym pseudonimem i o innym brzmieniu głosu, spersonalizowaną pod potrzeby kierowcy. Microsoft miał też klientów na Windowsa CE dla pojazdów, nadal też niektórzy producenci wykorzystują w samochodach technologię Microsoft Connected Vehicle Platform.

Jednak na wiele lat przed popularyzacją asystentów głosowych Microsoft planował dedykowane rozwiązanie dla kierowców. Inspiracją był Pan Spinacz, czyli pomocnik użytkownika w starych wersjach Microsoft Office. Zdaniem większości użytkowników złośliwie opracowany, by ich przede wszystkim irytować.

Asystent Microsoftu w samochodzie. Miał pomagać w obsłudze pojazdu.

Wniosek patentowy został złożony trzy lata temu, nawiązuje jednak do wynalazków opracowanych nawet w 2006 r.  Asystent Microsoftu miał monitorować na bieżąco informacje z czujników w samochodzie i oferować kierowcom rady i sugestie. Miał być w stanie nawet samodzielnie umówić przegląd auta – na podstawie nie tylko informacji związanych z samym samochodem, ale również wolnych terminów w kalendarzu kierowcy.

Asystent miał – niczym Pan Spinacz w Microsoft Office – zaczepiać kierowcę w wyniku kontekstowych informacji. Zadawać pytania o chęć wymiany oleju, wyrównania ciśnienia w oponach, żarówek w reflektorach, hamulców i innych.

REKLAMA
 class="wp-image-1848022"
Asystent samochodowy Microsoft. Szkic z wniosku patentowego

Prace nad takim asystentem ponoć nigdy nie zostały zawieszone, a projekt nie jest martwy. Wygląda jednak na to, że skargi na Pana Spinacza i jego napastliwość – które doprowadziły do usunięcia go z Office’a wiele lat temu – sprawiły, że gigant z Redmond ma wątpliwości, czy nagabywanie o włączenie wycieraczek podczas deszczu jest na pewno tym, o czym każdy kierowca marzy.

REKLAMA
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: tydzień temu
Aktualizacja: tydzień temu
Aktualizacja: tydzień temu
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA