1. SPIDER'S WEB
  2. Kosmos
  3. Nauka
  4. Tech

Lekarstwo na COVID-19 coraz bliżej. Trwają badania kliniczne trzech specyfików

tabletki

Z każdym dniem jesteśmy coraz bliżej momentu, w którym pojawi się lek na COVID-19. Jak przekonują naukowcy, od wprowadzenia go na rynek dzielą nas jeszcze badania kliniczne, które powinny zakończyć się w ciągu kilku miesięcy.

Głównym zadaniem leku przeciwwirusowego ma być leczenie COVID-19, zapobieganie pojawieniu się objawów oraz hamowanie transmisji wirusa na inne osoby w otoczeniu. Aktualnie w fazie badań klinicznych znajdują się trzy różne specyfiki przygotowywane przez zespoły z Merck & Co. oraz Ridgeback Biotherapeutics - molnupiravir, Pfizer - PF-07321332 oraz Roche i Atea Pharmaceuticals - AT-527.

Wszystko wskazuje na to, że stosowanie leku przeciw COVID-19 będzie ograniczało się do przyjmowania doustnie tabletek przez 5 do 10 dni tuż po zdiagnozowaniu COVID-19. Tak samo jak w przypadku leków przeciwwirusowych przyjmowanych podczas grypy, lek będzie zaburzać zdolność wirusa SARS-CoV-2 do namnażania się w ludzkim organizmie.

Aktualnie trwające badania kliniczne mają za zadanie określić skuteczność działania leku. Jeżeli wszystko przebiegnie pomyślnie, prawdopodobnie w krótkim czasie Federalna Administracja Leków wyda zezwolenie na użycie w sytuacji wyjątkowej (emergency use authorization).

Nieoczekiwany problem

Zespoły badaczy zajmujący się opracowaniem leku natrafili już na etapie badań klinicznych na niespodziewany problem. Bardzo ciężko znaleźć chętnych do udziału w badaniach. Na każdym etapie do programu potrzeba kilkuset uczestników, u których w ciągu poprzednich pięciu dni odnotowano pozytywny wynik testu na COVID-19. Co więcej, uczestnicy muszą być osobami nieszczepionymi przeciwko COVID-19. Problem jednak w tym, że większość osób niezaszczepionych nie przyjęła szczepionki celowo, nie wierząc w jej skuteczność, obawiając się skutków ubocznych lub kierując się nienawiścią do tzw. big pharmy. Jak można się spodziewać, osoby tego typu będą nieufnie podchodziły także do leków przeciw koronawirusowi.

To wprost zdumiewające, że w XXI wieku doprowadziliśmy do sytuacji, w której ludzie zaczynają odrzucać osiągnięcia nauki i medycyny, bo im „ktoś w internecie” powiedział, że szczepionki nie pomagają, lekarze zabijają, a w ogóle żadnej choroby nie ma, bo „to tylko grypa”. Ewidentnie głupota ludzka potrafi mutować niczym wirus i zawsze znajdzie sposób, aby przetrwać w tej czy innej formie.