1. SPIDER'S WEB
  2. Ekologia
  3. Nauka
  4. Tech

W akwarium nie ma rekina. Są dwie rekinki, a jedna właśnie urodziła córkę

rekiny

Dwie samice rekina pływały w tym samym basenie, a mimo to jedna z nich urodziła. Brzmi szokująco, ale w naturze takie historie się zdarzają – choć niezbyt często.

Do niepokalanego poczęcia doszło w Sardynii, w Acquario di Cala Gonone, akwarium położonym w prowincji Nuoro. Dwie samice spędziły ze sobą dziesięć lat, aż jedna z nich doczekała się potomstwa. Szokujące?

W naturze ma to specjalną nazwę: partenogeneza

Czyli jest to „rozwój osobników potomnych z komórki jajowej bez udziału plemnika”. W ten sposób rozmnażać potrafią się między innymi waran z Komodo, mszyce czy właśnie niektóre rekiny oraz ryby i płazy.
W przypadku rekinów jest to umiejętność nawet 15 gatunków, w tym choćby rekina młota. Włoski przykład to jednak pierwszy udokumentowany dla przedstawicieli rekinów Mustelus. A właśnie jego reprezentantem jest samica.

Partenogeneza to swego rodzaju ostatnia deska ratunku

Kiedy organizm „przewiduje”, że nie ma szansy na przedłużenie gatunku w sposób tradycyjny, dochodzi do takiej formy zwiększenia populacji. Tak właśnie było we Włoszech.

Jednak jak przekonują naukowcy, młody osobnik może mieć problemy z przeżyciem. Choć nie jest klonem swojej matki (mimo że otrzymał 100 proc. jej DNA), to jednak różnorodność genetyczna jest zmniejszona. Co ważne, potomstwo zawsze jest samicą w przypadku rekinów.  

Na szczęście pierwsze obserwacje wskazują, że młoda rozwija się prawidłowo i w kontrolowanych warunkach będzie mogła wieść zwyczajne życie.