Kosmos  /  News

Co się dzieje wewnątrz Enceladusa? Badacze wskazują na prądy oceaniczne

Picture of the author
2293 interakcji
dołącz do dyskusji

Enceladus to jedno z najciekawszych miejsc w Układzie Słonecznym. Ten niewielki lodowy księżyc o średnicy ok. 500 km jeszcze 30 lat temu był tylko jednym z wielu księżyców Saturna.

Gdy jednak w 2014 r. sonda Cassini, przelatując obok niego, odkryła, że najprawdopodobniej pod jego lodową powierzchnią znajduje się ocean ciekłej wody, wszystko się zmieniło. Co więcej, przelatując kilkadziesiąt kilometrów nad powierzchnią księżyca, sonda przeleciała przez gejzery wody tryskającej ze szczelin znajdujących się na południowym biegunie Enceladusa. Automatycznie obecność wody w stanie ciekłym sprawiła, że naukowcy zaczęli się zastanawiać, jak wygląda ów ocean i czy może on stanowić przykład miejsca, który poza klasycznie zdefiniowaną ekosferą Słońca może stanowić miejsce sprzyjające powstaniu życia.

Ocean na Ziemi i na Enceladusie - tak różne, a tak podobne.

Dokładniejsze badania wskazują jednak, że bardziej od ziemskiego oceanu, ocean na Enceladusie nie może się różnić. Przede wszystkim na Ziemi ocean znajduje się na powierzchni planety i choć pokrywa ponad 70 proc. powierzchni, to jest stosunkowo płytki (śr. 3,6 km). Dzięki temu, że znajduje się na powierzchni i jest wystawiony na działanie promieni słonecznych, na powierzchni jest cieplejszy niż w głębinach, a masy wody są w nim przesuwane przez prądy oceaniczne, które są kształtowane m.in. przez wiatry atmosferyczne.

Na Enceladusie jednak nie ma atmosfery ani nie ma powierzchni oceanu. Woda jest całkowicie skryta pod lodową skorupą. Co ciekawe, mimo tego, że sam księżyc jest niewielki, to wody ma mnóstwo, bowiem jego ocean podpowierzchniowy ma aż 30 km głębokości. Górna warstwa oceanu styka się z dolną częścią skorupy lodowej, przez co jest chłodniejsza od głębszych regionów. Na dnie natomiast ocean jest ogrzewany ciepłem emitowanym przez skaliste jądro księżyca.

Sonda Cassini przelatująca przez pióropusze wody tryskające z powierzchni Enceladusa

Na Enceladusie też są prądy oceaniczne

Pomiary wykonane przez sondę Cassini wskazują, że ocean wewnątrz Enceladusa może nie być taki statyczny, jak się wydawało. Dotychczas naukowcy podejrzewali, że w jego wnętrzu odbywa się jedynie pionowy ruch mas wody wywoływany przez ogrzewanie mas wody znajdujących się na dnie przez jądro księżyca. Za powstawanie prądów oceanicznych może odpowiadać fakt, że woda wewnątrz oceanu jest słona. Różnice w zasoleniu różnych obszarów oceanu mogą napędzać cyrkulację i powstawanie prądów - dokładnie tak jak na Ziemi.

Sonda Cassini

Pomiary grawitacyjne wykonane za pomocą instrumentów zainstalowanych na pokładzie sondy Cassini wskazują, że skorupa lodowa na Enceladusie jest bardzo cienka na biegunach, a znacznie grubsza w rejonie równikowym. Może to sugerować, że we wnętrzu księżyca prądy płyną od biegunów, gdzie ciepła woda topi skorupę lodową i wchłania z niej sole, ku równikowi, gdzie już ochłodzona, uwalnia sole, i opada na dno.

Jak na razie jest to bardzo uproszczony opis procesów zachodzących wewnątrz Enceladusa, ale z pewnością kuszący. Smuci jedynie fakt, że po spektakularnej misji sondy Cassini do układu Saturna, jak na razie nawet w planach nie ma kolejnej sondy, która mogłaby ponownie przyjrzeć się temu niewielkiemu księżycowi. Jak zawsze w astronomii, należy się uzbroić w cierpliwość. I to całe wiadra cierpliwości.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst