Kosmos  / News

Nie zmoczyły nas ani komety, ani planetoidy. Na Ziemi od początku wody było sporo

319 interakcji
dołącz do dyskusji

Najnowsze badania przeprowadzone przez badaczy wskazują, że być może Ziemia wcale nie potrzebowała uderzenia planetoidy czy komety, aby na jej powierzchni pojawiła się woda.

Powszechnie uważa się, że nasza planeta tuż po uformowaniu się była sucha, ponieważ powstała stosunkowo blisko gorącego, bardzo aktywnego młodego Słońca. Zgodnie z tą teorią większość wody, która aktualnie znajduje się na powierzchni Ziemi dotarła tutaj w formie planetoid i komet pochodzących z odległych, mroźnych rejonów Układu Słonecznego. Od lat trwa spór wśród naukowców czy to komety, czy planetoidy odpowiadają za wodę na Ziemi.

Najnowsze badania, których wyniki opublikowano wczoraj na łamach periodyku Science, wskazują, że może to być dyskusja czysto akademicka. Autorzy opracowania przeanalizowali 13 różnych meteorytów z grupy chondrytów enstatytowych, czyli obiektów przypominających skały kosmiczne, z których 4,5 mld lat temu uformowała się Ziemia.

W pozornie suchych meteorytach naukowcy odkryli mnóstwo wodoru – wystarczająco dużo, aby stwierdzić, że Ziemia od samego początku była dość wilgotna. Obliczenia przeprowadzone w toku badań wskazują, że skały, z których powstała Ziemia, miały co najmniej trzy razy więcej wody niż obecnie znajduje się w oceanach.

Chondryt enstatytowy Sahara97096

Nasze odkrycie wskazuje, że składniki, z których powstała Ziemia, mogą w dużej mierze odpowiadać za wodę, która znajduje się na planecie – mówi Laurette Piani, badaczka z Centre de Recherches Petrographiques et Geochimiques w Nancy, we Francji.

Materia bogata w wodór była obecna w wewnętrznych rejonach Układu Słonecznego w czasach kiedy formowały się planety skaliste, choć temperatury były wtedy tutaj zbyt wysokie, aby woda mogła się skondensować – dodaje Piani.

Wraz ze współpracownikami, autorka przekonująco dowodzi, że woda na Ziemi mogła pochodzić z chondrytów enstatytowych.

Kluczowe pytanie jednak brzmi, kiedy ta woda pojawiła się na powierzchni. W artykule, który ukazał się w tym samym wydaniu Science, Anne Perlier z Centrum Kosmicznego w Houston zauważa, że nie wiadomo, czy obecnie znajdująca się woda na Ziemi też pochodzi z tych czasów. Jeżeli woda szybko skondensowała się na powierzchni Ziemi, mogła ulec odparowaniu w trakcie wielkiego bombardowania lub podczas formowania się oceanów magmy. W takim przypadku debata dotycząca pochodzenia obecnej wody z planetoid i komet wciąż miałaby sens.

Niemniej jednak, wyniki badań przeprowadzonych przez autorów stanowią kluczowy i co ważne, elegancki element całej układanki. Okazuje się bowiem, że przynajmniej część wody na Ziemi może po prostu pochodzić z obłoku materii, z którego uformowała się Ziemia – podsumowuje Perlier.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst