Tech  / Lokowanie produktu

Bezpośrednie połączenie do Stanów Zjednoczonych? Kabel poprawiłby nasze cyberbezpieczeństwo

403 interakcji
dołącz do dyskusji

Kabel po dnie Atlantyku, łączący Pomorze ze wschodnim wybrzeżem Stanów Zjednoczonych możemy traktować jako element naszej cybersuwerenności. Na równi z gazportem, siecią energetyczną czy drogową.

Po dnie Wszechoceanu biegną setki kabli łączących najważniejsze miasta świata. W mgnieniu oka przenoszą one dane z jednej strony globu na drugą, ale są również przedmiotem rozgrywek geopolitycznych. Rosja buduje swój kabel wzdłuż północnego wybrzeża od Finlandii do Alaski i Chin. Finowie mogą zaś bezpośrednio połączyć się z Niemcami, co może wpłynąć na status Europy Środkowej jako punktu tranzytowego dla dużych wolumenów danych.

Polska ma szansę wykorzystać swoje położenie na styku wschodu i zachodu, i być „bramą” dla szybkiego transferu danych, przy czym powinniśmy dbać o suwerenność także w obszarze cyberprzestrzeni. Właśnie od tego zaczynam swoja rozmowę z Tomaszem Dylikiem z Exatela, Dyrektorem Departamentu Utrzymania i Rozwoju Infrastruktury.

Karol Kopańko, Spider’s Web: Co dałby nam kabel do Stanów Zjednoczonych?

Tomasz Dylik, Dyrektor departamentu utrzymania i rozwoju infrastruktury, Exatel S.A.: Cybersuwerenność. Budowę własnego kabla światłowodowego należy traktować analogicznie do decyzji dotyczącej np. budowy gazoportu czy innych przedsięwzięć zwiększających bezpieczeństwo kraju. Tak jak w przypadku gazoportu - postawiliśmy na dywersyfikację, więc zmniejsza się prawdopodobieństwo sytuacji, w której możemy być szantażowani przez dostawców. Zawsze możemy kupić więcej od kogoś innego.

Istnieje możliwość internetowego szantażu?

Teoretycznie tak. Sytuacja w Europie wygląda w tym momencie w miarę stabilnie, ale byłoby to zabezpieczenie na niespokojne czasy. Można wyobrazić sobie sytuację, w której nieprzychylnie nastawiony sąsiad będzie próbował odciąć nas od zasobów sieci.

Inwestycja budowy własnego kabla podmorskiego wpisywałaby się również w strategię obecności amerykańskich wojsk w Polsce i dawała większą niezależność. Stany Zjednoczone są bardzo dużym dostawcą treści Internetowych, a dodatkowo stąd można się dostać naprawdę wszędzie. Gdybyśmy jednak chcieli większej swobody, to musielibyśmy zbudować kabel na każdy kontynent. 

Na jakim stopniu zaawansowania jest w tym momencie projekt? Ktoś już nad tym pracuje?

Na razie jest to koncepcja. Jako Exatel zasygnalizowaliśmy, że wpłynęłoby to na cyberbezpieczeństwo kraju – trzeba budować świadomość takiego bezpieczeństwa. 

Obecnie ludzkość traktuje Internet jako dobro, które jest, było i będzie dostępne. My podkreślamy, że jest to miejsce, które wymaga uwag i odpowiedniego zabezpieczenia. Przez Internet komunikują się nie tylko tak ważne instytucje, jak banki czy giełdy, ale również rządowa administracja. Dlatego bezpieczeństwo i ciągłość obecności w cyberprzestrzeni jest tak ważna. 

To ciekawe, patrząc z innej strony, Kreml może nie chcieć, aby dane ich organów władzy płynęły do Frankfurtu przez Polskę.

Oczywiście, że może nie chcieć i ma możliwości na realizację tego innymi zasobami. Chodzi o osiągniecie kompromisu pomiędzy preferencjami geopolitycznymi, a opóźnieniem w transmisji – obecnie przez Polskę przebiega najkrótsza trasa światłowodowa wschód<>zachód. 

Sami również rozwijacie infrastrukturę, tworząc kolejne węzły w Europie. Co to wam daje?

Jest to korzystne głównie z punktu widzenia komercyjnego. Jesteśmy operatorem dla operatorów, również tych lokalnych – i to właśnie dla nich jesteśmy pierwszym wyborem pod względem dostawy „contentu” Internetowego. Więcej węzłów w Europie oznacza krótszą, bezpośrednią ścieżkę dostępu do zasobów. Przykładowo, jeśli mielibyśmy podłączenie tylko w Warszawie, to ściągając film z Netfliksa, np. z Paryża, musielibyśmy korzystać z pośredników i płacić im za wymianę ruchu.

Bezpośredni dostęp oznacza mniejsze opóźnienie i większą różnorodność zasobów, co sprawia, że jesteśmy pozycjonowani wyżej w oczach operatorów. Więcej węzłów to również bezpieczeństwo i niezawodność, w przypadku niedostępności któregoś z nich. Pod tym kątem jesteśmy numerem jeden w kraju.

Macie swoje węzły na wschodzie (Kijów i Moskwa) i zachodzie (Amsterdam, Londyn, Paryż i Frankfurt) - czy można powiedzieć, że jesteście łącznikiem pomiędzy kontynentami?

Zdecydowanie, dobrym przykładem są tu usługi głosowe. Jeśli ktoś dzwoni np. z Japonii do Londynu, to istnieje 70 proc. szansa, że dane przechodzą przez naszą sieć. Część idzie przez Skandynawię lub Czechy. Ale to Polska oferuje najmniejsze opóźnienie, bo trasa przez nasz kraj jest najkrótsza.

Opóźnienia nie są może tak kluczowe dla zwykłych użytkowników, ale dla banków zajmujących się handlem wysokich częstotliwości, to być albo nie być. Szybki dostęp jest również kluczowy w analityce danych. Właśnie o to chodzi również w budowie centrum danych Microsoftu w Polsce. Wówczas część ich informacji będzie dostępna bliżej użytkowników końcowych w naszym regionie.

Kto decyduje to tym, jakie dane są w USA, a jakie będą w Polsce.

Microsoft ma zapewne swoje algorytmy i zespoły analizujące jakie dane są najczęściej pobierane przez europejskich klientów i tworzy ich kopie przesyłając je do bliższej lokacji.

Wasze drogi się jakoś przecinają? Microsoftu i Exatela?

Microsoft byłby dobrym klientem dla Exatela. My mamy opinię niezawodnego operatora, nie tylko w obszarze transmisji, ale też usług chmurowych i cyberbezpieczeństwa, Na pewno bylibyśmy dobrym partnerem.

A pozostali giganci technologiczni? Microsoft, Google, Facebook i Amazon posiadają lub wynajmują wspólnie ponad połowę przepustowości sieci.

Duzi gracze, tzw. OTT, zaczynają rozszerzać swoje istnienie w cyberprzestrzeni. Powoli zaczynają „wchodzić w buty” operatorów, a ich samych sprowadzając tylko do postaci rury, przez którą płyną dane. To nowe wyzwanie, na który stary rynek telco musi być gotowy.

A więc jeśli Google będzie miało swój kabel, swoje centrum danych i swoją usługę (Google Fiber), to gdzie tu miejsce dla operatora?

No właśnie. Google sam nie będzie kładł kabla do odbiorców końcowych. Nie będzie też chciał utrzymywać infrastruktury lokalnej w obszarach, gdzie jest jej dużo. Zamiast tego wejdzie we współpracę z regionalnym operatorem.

Po lewej mufa wraz instalacją światłowodową, a po prawej przełącznica światłowodowa.

Jak Exatel do tego podchodzi?

Sama transmisja staje się coraz mniej „sexy”, bo cena za bit przesłanych danych z roku na rok spada. Dlatego od 2016 roku rozwijamy nasze portfolio. Stawiamy na jakość naszych usług oraz ich bezpieczeństwo. Nasi klienci widzą, że skoro jesteśmy odpowiedzialni za dostarczenie łączności najważniejszym organom w państwie, to spełnimy także ich wymagania. Nawiasem mówiąc, zapewniamy łącza dla systemu OST 112 (m. in. Policja, służby medyczne czy Straż Pożarna) jeśli zadzwoniłby pan na 112, to rozmowa będzie przesyłana przez infrastrukturę Exatel.

Działamy też aktywnie poza Polską. Modernizujemy naszą sieć tak, by utrzymać palmę pierwszeństwa w tranzycie ze wschodu na zachód Europy. Wspieramy projekty takie jak Digital3Seas. Analizujemy realne potrzeby naszego kraju i wychodzimy z konkretnymi rozwiązaniami jak wspomniany wcześniej światłowód łączący Polskę z USA. Rozwiązanie, które przełoży się na bezpieczeństwo naszego kraju. Ale także otworzy nowe możliwości dla amerykańskich OTT i – w drugą stronę – dla polskiej gospodarki. Bo mając takie połączenie możemy realnie myśleć o nowych inwestycjach jak kolejne data center obsługujących Unię Europejską czy kraje Trójmorza.

Szukamy też możliwości rozwoju poza typową transmisją danych. Stworzyliśmy już nasz autorski system TAMA, czyli AntyDDoS klasy operatorskiej. Rozwijamy naszą działalność również w transmisji satelitarnej i sektorze kosmicznym. Dodatkowo pracujemy nad własnymi urządzeniami sieciowym oparte na idei SDN (ang. Software Defined Network). Mówię tutaj konkretnie o SDNbox i SDNcore.

W czym pomaga ten ostatni element?

Sieci programowalne (SDN) to nowy sposób projektowania rozwiązań sieciowych – łatwy do zautomatyzowania, skalowania i zwiększania wydajności. Urządzenie stworzone przez Exatel pozwoli na realizację tych zadań z poziomu centralnego. Przykładem może tu być wykorzystanie tego rozwiązania przy transmisji x-haul w sieciach 5G – zwiększone zapotrzebowanie na pasmo w określonych miejscach (np. podczas koncertu etc), czy network slicing i nadawanie innych parametrów sieci wybranym klasom ruchu (QoS).

Domyślam się, że może to mieć kluczowe znaczenie w kontekście sieci poddanych dużemu obciążeniu, a właśnie z tym mieliśmy do czynienia w okresie pandemii. YouTube czy Netlix musiały obniżyć wówczas jakość przesyłanego sygnału. Co ty było wąskim gardłem?

Duże obciążenie sieci z pewnością w znacznym stopniu wysyciło dostępne pasmo w łączach światłowodowych. Obecnie światłowód jest najlepszym dostępnym medium transmisyjnym, ale granica przepustowości w pojedynczym włóknie jest już widoczna – obecnie trwają prace nad tym jak przesunąć tą granicę i zwiększyć ich przepustowość.

Już tych położonych pod wodą?

Tak – w telekomunikacji multipleksacja tj. zwielokrotnienie wielkości transmisji ma bogatą historię – i właśnie w kablach podmorskich zaczęto stosować ją na szeroką skalę. Kabel światłowodowy jest złożony z wielu oddzielnych włókien światłowodowych - w których transmitowane są fale o różnej długości (tzw. Lambdy). Jeszcze w poprzedniej dekadzie standardem była transmisja 100 GB na jednej długości fali. W tym momencie powszechnie przepustowość jest 4 razy wyższa przy wykorzystaniu tych samych włókien. A ciągle chcemy przesuwać granicę dalej. W końcu jednak fizyka powie nam stop - prawdopodobnie około 800 GB.

Statek ASN wykorzystywany do układanie kabli pod wodą. Zdjęcia użyła firma ASN.
Statek ASN wykorzystywany do układania kabli pod wodą. Zdjęcia użyła firma ASN.

Czyli zagęszczamy ruch dobudowując kolejny pas, zamiast inwestować w nową autostradę.

Poniekąd tak. To zagęszczanie ma zresztą długą tradycję, bo na samym początku w światłowodzie przesyłano po prostu światło, dopiero później falę rozbito na różne długości niosące inne informacje.

Trzeba jeszcze wziąć pod uwagę ogromne odległości, na jakie ciągną się kable. Musimy wówczas liczyć się z tłumieniem i dyspersją. Gdyby nie regeneratory i wzmacniacze to informacja po pokonaniu Atlantyku mogłaby być niemożliwa do odczytania. Z drugiej strony właśnie te dwa elementy wprowadzają niewielkie opóźnienia, przez co sygnał jest transmitowany z prędkością mniejszą niż prędkość światła.

I co potem?

Czas na nowe rozwiązania. Już teraz Google układa podmorski światłowód w technologii SDM (Spatial division multiplexing) czyli wielomodowej. W skrócie, umożliwia ona przesyłanie ośmiu sygnałów na jednym włóknie, co wcześniej wymagało 8 oddzielnych włókien.

Inny pomysł to włókna multi-core, które posiadają kilka rdzeni w jednym włóknie, co również podnosi przepustowość – jednak to rozwiązanie jeszcze na etapie eksperymentalnym.

Czemu nie położyć grubszych kabli i wpakować tam wielu włókien?

Teoretycznie jest to możliwe, ale byłby to ogromny kłopot dla operatorów i centrów danych. Już teraz są centra danych, do których doprowadzonych jest kilkanaście kabli po tysiąc włókien. Mamy kilkanaście tys. włókien, które jakoś trzeba podłączyć w ramach jednego budynku. To duże wyzwanie logistyczne.

A Starlink? Będzie to jakaś konkurencja dla światłowodów?

Dotychczasowa technologia komunikacji satelitarnej nie była konkurencyjna dla światłowodów pod względem przepustowości i opóźnienia. Rozwiązania satelitarne sprawdzały się na statkach, pustyniach czy w dżungli - wszędzie tam, gdzie nie ma infrastruktury światłowodowej. W pozostałych miejscach kabel jest szybszy i tańszy. Innym zastosowaniem są łącza zapasowe – te realizowane za pomocą technologii satelitarnej będą bezpieczne i w pełni niezależne od infrastruktury podziemnej. Co do samej technologii Starlink – deklaracje twórców tego rozwiązania dotyczące przepustowości i opóźnienia są bardzo interesujące i mogą być porównywalne z rozwiązaniami kablowymi. Będziemy się przyglądać, jak rozwija się ten projekt.

*Partnerem materiału jest Exatel.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst