Gry  / Artykuł

Polacy z PlayWay tworzą The Pope: Power & Sin - grę o grzechach papieża

PlayWay rozsmakowało się w kontrowersyjnych grach wideo o dyskusyjnej jakości. Po zapowiedzi gry o Jezusie Chrystusie, po symulatorze złodzieja i symulatorze menela przyszedł czas na gabinet oraz sypialnię papieża. The Pope: Power & Sin zostało zaprezentowane na pierwszym zwiastunie.

PlayWay to cichy gigant polskiej branży gier, który co roku wydaje, współtworzy i finansuje masę dobrze sprzedających się projektów. Inwestor odniósł wielki sukces dzięki takim markom jak Car Mechanic Simulator, House Flipper, Cooking Simulator czy Ultimate Fishing Simulator. Firma Krzysztofa Kostkowskiego ma pod swoimi skrzydłami ponad 50 (!) zespołów deweloperskich, tworzących odpowiednio gry, dodatki, mniejsze DLC oraz porty.

PlayWay ma na swoim koncie kilka naprawdę ciekawych, dobrych jakościowo produkcji.

Weźmy takie Lust for Darkenss - odważny thriller z silnymi elementami okultystycznej erotyki, w który właśnie gram na Nintendo Switchu. Albo komputerowy horror The Beast Inside, którego wersja demo zrobiła na mnie naprawdę dobre wrażenie. Polegający na remontach domów House Flipper także cieszy się wielkim uznaniem, a do tego jest stale rozbudowany i ulepszany. Także to nie tak, że w szeregach PlayWay brakuje uzdolnionych producentów gier.

Problem polega na tym, że PlayWay to firma unikająca zbędnego ryzyka. Inwestor boi się wykładać wielkie pieniądze na wielkie gry. Dobrym tego przykładem jest Agony - jeden z najdroższych projektów współtworzonych za pieniądze PlayWay - który w okresie premierowym nie został tak dobrze przyjęty, jak można było tego oczekiwać. Dlatego polska firma lubi wracać do bezpiecznych „symulatorów” - żula, sprzedawcy narkotyków, mechanika czy klawisza. Niski koszt produkcji, niska cena, dający się przewidzieć zysk.

Najnowszym projektem tworzonym za pieniądze PlayWay jest The Pope: Power & Sin.

Symulator Chrystusa wciąż jeszcze nie został wydany, ale przedsiębiorstwo już finansuje drugi projekt o religijnej tematyce. Tym razem nie wcielimy się w Mesjasza, ale głowę Kościoła Katolickiego. Jako papież Aleksander VI (Rodrigo Borgia) będziemy walczyć o utrzymanie i rozszerzanie władzy, jednocześnie czerpiąc garściami z należących się nam przywilejów.

Kochanki, zatrucia, spiski, morderstwa - wszystko to ma pojawić się w grze, tak samo jak zarządzanie prowincjami oraz własnościami Kościoła. Tak przynajmniej wynika ze zwiastuna, który raczej na pewno nie pokazuje autentycznej rozgrywki. Sztuczny efekt animacji 3D tworzonej na potrzeby klipu reklamowego aż wylewa się z ekranu. Przypomniały mi się czasy fotorealistycznych animacji przerywnikowych z okresu drugiego PlayStation.

PlayWay zależy na premierze jeszcze w 2020 r. The Pope: Power & Sin zadebiutuje na komputerach osobistych oraz konsolach PlayStation 4 i Xbox One. Za tworzenie gry odpowiada Forestlight Games - nowo sformowane warszawskie studio, które wciąż nie może się pochwalić żadną wydaną produkcją.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst