Bezpieczeństwo  / Lokowanie produktu

Pracujesz w domu, a bliscy zaglądają ci przez ramię? Podpowiadamy, jak zabezpieczyć dane przed domownikami

Dla wielu osób #HomeOffice to raczej #HellOffice. Praca w domu może być przyjemna, ale kiedy nasi bliscy nie są przyzwyczajeni do tego, że pracujemy zdalnie, może zrobić się trudno. A także – niezbyt bezpiecznie.

Osobiście mam to wielkie szczęście, że moja żona również pracuje zdalnie od kilku lat, więc pracując w domu nie wchodzimy sobie w przysłowiową paradę. Ona nie zagląda w zawartość mojego komputera i embargowane materiały naszych partnerów, ja nie rzucam okiem na jej monitor, gdy retuszuje zdjęcia.

Wiele osób nie ma jednak tyle szczęścia, jeśli chodzi o komfort pracy z domu. Obecny kryzys to pierwsze home-office’owe doświadczenie nie tylko dla pracowników, ale także dla ich rodzin i nierzadko to drugie jest największym problemem.

Bliscy niestety często nie rozumieją, że praca w domu to też praca. Nie rozumieją, że gdy siedzimy przed komputerem, zajmujemy się ważnymi sprawami, a nie przeglądaniem memów czy śmiesznych filmów na YouTubie. Dzieci domagają się uwagi od ojca, którego zwykle nie ma w domu w porannych godzinach. Mąż krzyczy do żony, że może by ugotowała obiad, podczas gdy ta próbuje skupić się na pracy.

Taki chaos nie tylko rozprasza pracujących w domu, ale niesie też ze sobą jeszcze jedno zagrożenie: wystawienie wrażliwych danych na widok postronnych osób.

Pół biedy, jeśli dziecko zajrzy nam na ekran laptopa, gdy będziemy mieli akurat otwartą analizę konkurencji – i tak nic nie zrozumie. Gorzej, jeśli np. współdzielimy komputer ze współmałżonkiem, a ten nieopatrznie udostępni firmowy dokument lub, co gorsza, kliknie w podejrzany link i zainfekuje komputer złośliwym oprogramowaniem.

Nie ma więc wątpliwości, że przy całej miłości do bliskich, musimy chronić dostępu do wrażliwych danych także przed nimi, jeśli przyszło nam pracować z domu.

Jak to zrobić? Jest kilka sprawdzonych sposobów.

Jak zabezpieczyć dane firmowe pracując w domu?

hp elite dragonfly

1. Postaraj się wydzielić osobne miejsce do pracy

Jeśli to tylko możliwe, miejsce do pracy w domu powinno być wydzielone od reszty otoczenia. Pomoże to nie tylko w ochronie wrażliwych danych, ale też w ogólnym skupieniu się na pracy i odcięciu się od bliskich, domagających się naszej uwagi.

Oczywiście nie zawsze są warunki ku temu, by wydzielić dedykowaną przestrzeń na stałe. W takiej sytuacji możemy postawić granicę czasu. Dla przykładu – w godzinach pracy stół w jadalni staje się naszym biurem. Albo – w godzinach pracy dzieci mają zakaz wstępu do sypialni.

Postawienie odpowiednich granic to podstawa przy pracy w domu. Jeśli zostaliśmy postawieni w sytuacji, gdzie musimy pracować w domu, nie ma innego wyjścia: przez wzgląd na bezpieczeństwo i efektywność pracy musimy jasno postawić sprawę przed innymi domownikami.

2. Jeśli pracujesz na prywatnym komputerze – utwórz osobne konto do pracy.

Nie każdy ma luksus posiadania służbowego komputera. Wielu pracowników musi zaprząc do pracy prywatne maszyny, nierzadko współdzielone z innymi domownikami. Aby zablokować dostęp do danych na takiej maszynie najprostszym rozwiązaniem, jakie możemy zastosować, jest utworzenie osobnego konta, oczywiście zabezpieczonego innym hasłem niż konto dla pozostałych domowników.

3. Jeśli masz możliwość, korzystaj z zabezpieczeń biometrycznych.

Wszyscy wiemy, że większość ludzi ma dość… luźny stosunek do haseł. A też nierzadko bywa tak, że stosujemy stały zestaw haseł do wszystkich usług i nasi bliscy również je znają. W takiej sytuacji utworzenie osobnego konta na nic się zda, jeśli każdy z domowników będzie mógł się na nie zalogować.

W tej sytuacji dobrze jest korzystać z zabezpieczeń biometrycznych. Wiele laptopów jest wyposażonych w czytniki linii papilarnych, które dzięki funkcji Windows Hello mogą służyć do logowania na komputerze. Są też modele jak HP Elite Dragonfly, wyposażone dodatkowo w kamerę IR, czyli skaner twarzy. Skanowanie twarzy przez podczerwień jest rozwiązaniem szybkim (logujemy się patrząc na ekran) i bardzo bezpiecznym. I o ile nasi bliscy mogą znać nasze hasła, tak nie odblokują komputera zablokowanego skanem twarzy.

4. Przechowuj pliki w bezpiecznym miejscu.

Jeśli korzystasz z komputera prywatnego do załatwiania spraw służbowych, przechowywanie plików w bezpiecznym miejscu to podstawa. Firmy zwykle stosują na swoich maszynach narzędzia takie jak szyfrowanie czy zahasłowany dostęp do folderów, ale na prywatnych komputerach rzadko kiedy korzystamy z takich rozwiązań. Pora to zmienić.

Wiele komputerów, jak HP Elite Dragonfly, jest wyposażonych w moduł szyfrowania TPM, zabezpieczającym dane przed niepożądanym dostępem, jeśli np. potrzebujemy wymienić dysk w komputerze lub zmienić ustawienia BIOS-u.

5. Jeśli nie ma innego wyjścia – kup specjalną folię na ekran.

Czasem wszelkie środki ostrożności zawodzą. Ciekawski potomek w wieku licealnym wykorzystuje każdą okazję, by podejrzeć zawartość laptopa rodziców za ich plecami. Rzecz może być problematyczna, np. gdy tata pracuje w agencji PR obsługującej dużego producenta komputerów, a dziecko fascynuje się technologiami i tylko czeka na okazję, by zrobić zdjęcie ekranu ojcowego komputera, na którym widać będzie produkt, który jeszcze nie ujrzał światła dziennego.

W tej sytuacji wyjście mamy w zasadzie tylko jedno i nie, nie jest to zamknięcie potomstwa w piwnicy. Możemy użyć specjalnego filtru prywatności na ekran, który rozwiązuje problem ciekawskich oczu.

To rozwiązanie powszechnie stosowane w komputerach kupowanych przez podróżujących biznesmanów, którzy nie mogą sobie pozwolić, by np. ciekawski współpasażer w samolocie gapił się w ekran ich laptopa.

Filtr prywatności działa w bardzo prosty sposób: po włączeniu zawartość ekranu może zobaczyć tylko osoba, która znajduje się idealnie na wprost wyświetlacza. Wystarczy delikatnie odsunąć się od centrum ekranu, by jego zawartość zmieniła się w czarną plamę.

Oczywiście to rozwiązanie nie jest dla wszystkich. Nie skorzystają z niego graficy czy fotografowie, dla których priorytetem jest jakość wyświetlacza i wierność kolorów. Filtr prywatności spisuje się jednak znakomicie w przypadku zabezpieczenia tabelek i dokumentów przed niepożądanymi gałkami ocznymi i jeśli nie mamy innego sposobu na to, by zniechęcić domowników do zerkania przez nasze ramię, taka funkcja może być zbawienna.

Praca w domu nie zwalnia nas ze zdrowego rozsądku.

Pracując w biurze, zwłaszcza w dużych korporacjach, zazwyczaj nie musimy się przejmować kwestiami bezpieczeństwa danych, bo ktoś inny robi to za nas. Poczta jest zabezpieczana automatycznie. Dane szyfrowane są na serwerach. A jeśli ktoś spojrzy nam przez ramię, to zwykle będzie to osoba pracująca nad tym samym projektem.

Przenosząc się na #HomeOffice trzeba jednak pamiętać, że bezpieczeństwo danych do podstawa i samodzielnie zadbać o to, by nie narazić na szwank naszego pracodawcy czy partnera, nieopatrznie ujawniając wrażliwe dane.

*Materiał powstał we współpracy z marką HP

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst