Sprzęt  / News

To monitor, czy telewizor? 40 cali 4K od Philipsa na twoim biurku

Gigantyczna przestrzeń robocza, wielka rozdzielczość i stanowisko pracy, które również po godzinach może służyć zabawie? Można pomarzyć. Lub zainteresować się nowym monitorem Philipsa, którego łatwo pomylić z telewizorem.

Typowe monitory, jakie mamy na swoich biurkach, cechują się przekątną 22-26 cali. To powinno wystarczyć do typowych biurkowych zastosowań, zarówno jeżeli chodzi o pracę, jak i multimedia. Przynajmniej jeżeli korzystamy z niego siedząc przy biurku. Są jednak użytkownicy wymagający znacznie więcej. Zarówno jeżeli chodzi o własne samopoczucie, jak i konkretne, realne potrzeby.

Produktem, który stara się temu sprostać, jest nowy monitor Philipsa o jakże wdzięcznym i łatwym do zapamiętania oznaczeniu BDM4065UC. To nie jest produkt dla prawdziwych profesjonalistów i nie stanowi konkurencji dla super-drogich monitorów Eizo. Osoby mniej majętne powinny jednak zwrócić na niego uwagę. Ja zwróciłem.

To monitor, czy telewizor?

Nowy monitor Philipsa jest wielkości mojego głównego telewizora w salonie. Jego ekran ma przekątną aż 40 cali, a wielka przestrzeń robocza ma być wykorzystana dzięki rozdzielczości 4K. Osoby, które potrzebują superwiernego odzworowania kolorów w palecie Adobe RGB mogą nie być zadowoleni z tego produktu, ale cała reszta… to się okaże dopiero po testach, ale ów monitor zapowiada się całkiem smakowicie.

image001

Jego matryca to VA, a więc jest to urządzenie klasy średniej. Na pewno lepiej się spisze niż monitor wyposażony w matrycę TN, oferując szerokie kąty widzenia, wyższą ostrość obrazu i lepsze odwzorowanie kolorów. Do klasy matryc IPS jednak jeszcze mu nieco brakuje. Matryca w opisywanym tu Philipsie oferuje 8-bitową głębię koloru.

Urządzenie wyposażono też w przydatny gadżet o nazwie Multiview. Dzięki niemu możemy podzielić monitor na cztery strefy, każda w Full HD. Nie brakuje mu typowych złącz, takich jak DisplayPort 1.2, miniDP, HDMI 1.4, D-Sub (VGA) oraz cztery porty USB 3.0. Nie zabrakło też interfejsu MHL.

Nie jesteśmy w stanie polecić tego urządzenia, bo jeszcze nie mieliśmy okazji widzieć go na oczy. Zapowiada się ono jednak bardzo interesująco, a w naszym kraju ma kosztować 2900 złotych.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst