Tech / Felieton

To może być najciekawszy sposób użycia Apple Pay i jednocześnie prawdziwa rewolucja w płatnościach

103 interakcji
dołącz do dyskusji

Tak, wiem, Apple Pay jest pewnie tak daleko od Polski, jak pierwszy człowiek od dotknięcia stopą powierzchni Marsa, ale nie mogę się powstrzymać od podniecania się akurat tą informacją – Chevron, czyli jeden z wiodących operatorów stacji paliwowych w USA, zintegruje Apple Pay z dyspozytorem benzyny!

My w Polsce nie mamy prawa narzekać na rozwój płatności bezgotówkowych. Apple Pay nie jest i nie będzie dla nas żadną przesadnie rewolucyjną nowością, na którą mielibyśmy czekać z wypiekami na twarzy, bo od dawna istnieją u nas sposoby na płatności telefonem. Co innego jednak zasługuje na uwagę w kontekście płatności iPhone’em, które rozwija Apple – kontekst i prostota użycia.

Każdy kto był kiedykolwiek w prawdziwym Apple Store (czyli nie w polskim iSpocie) wie, że obsługa płatności jest tam doprowadzona do wybitnej perfekcji. Do takiej, że wręcz nie czuje się kiedy kolejny tysiączek dolarów znika z naszego konta i ląduje na koncie Apple.

W Apple Store każdy człowiek z obsługi jest kasą. Rozmawiasz z takim jednym o produkcie, który cię interesuje, decydujesz się na zakup, koleś przy tobie przeciąga twoją kartę bankomatową przez wtyczkę do iPhone’a i tyle – produkt jest już twój. Paragon/fakturę masz już na mailu.

W Polsce, mimo znacznie wyższego zaawansowania dostępnych form płatności, jest nieco inaczej.

Kupowałem ostatnio w RTV Euro AGD DualShocka 4 do mojej wybitnie fajnej wersji PlayStation 4. Sprawa zakupu wyglądała następująco:
– najpierw zgłosiłem chęć zakupu produktu z półki,
– człowiek z obsługi zaprowadził mnie do stoiska,
– gdzie inny człowiek z obsługi wypisał mi dokument wydania produktu,
– na podstawie którego udałem się do kolejnego stoiska nazwanego ‚kasa’, gdzie po odstaniu swego w kolejce dokonałem płatności
– w tym czasie ten pierwszy człowiek z obsługi przyniósł produkt do obsługi kasy, która następnie mi go wydała.

I teraz wrócę do super pomysłu Apple’a i Chevronu.

Jakże potężnym usprawnieniem całego aktu zakupu paliwa do samochodu byłoby, gdyby można było pominąć etap, w którym po napełnieniu zbiornika należy udać się do kas, by zapłacić.

Właśnie to wprowadzą na początku 2015 r. Apple z Chevronem – dyspozytor przyjmie płatność bezgotówkową za pośrednictwem iPhone’a i usługi Apple Pay.

I to jest właśnie innowacja w płatnościach. Nie dość, że wygodniejsze i szybsze dla klienta, to na dodatek znacznie tańsze dla usługodawcy (choć akurat u nas to na stacjach benzynowych właściciele zarabiają głównie na horrendalnie drogim sklepie).

Takich pomysłów na kontekstowe usprawnienia w płatnościach można przecież mnożyć.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst