Tech  / Felieton

Dlaczego płatności Apple Pay nie będą dostępne nad Wisłą? Bo Polska jest na to zbyt... nowoczesna

Apple bardzo długo zwlekał z wprowadzeniem systemu bezprzewodowych płatności do swoich telefonów. Uważał, że technika ta nie była dość dojrzała. Podobnie też uważali amerykańscy konsumenci. Sęk w tym, że ci europejscy lubią nowinki i mają w nosie opinię Apple’a.

Apple z właściwym dla siebie opóźnieniem wkroczył w końcu na rynek usług finansowych. iPhone, podobnie jak inne nowoczesne smartfony, będzie umożliwiał płacenie za zakupy i usługi. Bezpieczeństwo i prostotę transakcji mają zapewniać zabezpieczenia biometryczne. Całość robi bardzo dobre wrażenie, ale nie liczcie na żadne testy tego mechanizmu na Spider’s Web. Apple Pay będzie dostępny, przynajmniej na razie, tylko i wyłącznie na terenie Stanów Zjednoczonych.

Brak Polski na liście obsługiwanych rynków byłby całkiem zrozumiały. Nasz kraj raczej rzadko kiedy dostaje jakiekolwiek usługi w pierwszym wdrożeniu i nie jest postrzegany przez międzynarodowe korporacje jako szczególnie istotny. Ale tym razem całe Europa i Azja, w tym kluczowe dla Apple’a rynki, nie będą miały dostępnej usługi Pay. I chyba wiem dlaczego.

NFC może nie było przemyślane, ale konsumenci i tak je polubili

Płatności zbliżeniowe są na naszym, polskim rynku dostępne już od dość dawna. Podobnie to wygląda w całej Europie i Azji. Apple Pay ma rozwiązywać problem, który został rozwiązany przez inne firmy. Ten mechanizm został zaprojektowany nie tylko dla konsumentów, ale również dla banków i sklepów. A te sobie doskonale poradziły bez Apple Pay. Przynamniej w Europie i Azji.

apple iphone 6

Na chwilę obecną praktycznie każda karta płatnicza lub kredytowa oferowana w tych regionach ma moduł płatności zbliżeniowych. Na dodatek „nasze” banki stosują dość specyficzną politykę bezpieczeństwa, zezwalając na płatności zbliżeniowe tylko do ustalonej z góry, dość niewielkiej kwoty. A to utrudnia Apple’owi sprawę, bo znika argument pod tytułem „pozbądź się swojej karty kredytowej”.

Tymczasem w Stanach Zjednoczonych tego typu nowinki bankowe są wciąż w powijakach. Dla Amerykanów system Apple Pay będzie wielką nowością. Europejczycy i Azjaci raczej nie dostrzegą w nim żadnej korzyści. Poza autoryzacją za pomocą Touch ID, co faktycznie jest rewelacyjnym pomysłem.

Polska i Europa w czołówce bankowych early adopterów

Dziś spotkałem się z przedstawicielami Millennium Bank, z którymi rozmawiałem o ich nowym elektronicznym produkcie, o którym najprawdopodobniej jeszcze dziś napiszemy na łamach Spider’s Web. Przy okazji dowiedziałem się ciekawego faktu: Polska, jak się okazuje, jest w światowej czołówce jeżeli chodzi o przyjmowanie się nowych, nowoczesnych rozwiązań bankowych na rynku. Polacy, w porównaniu z innymi nacjami, kochają techniczne nowinki, aplikacje mobilne do bankowości i nowoczesne mechanizmy transakcyjne.

apple iphone 6

Na rynkach azjatyckim i europejskim na Apple’a czeka olbrzymia konkurencja. Stany Zjednoczone to łatwy cel, więc już teraz można bez większych obaw wprowadzić do użytku Apple Pay. Reszta świata to zupełnie inna para kaloszy i wymaga opracowania osobnej strategii.

Inną sprawą jest fakt, że iPhone to urządzenie niesamowicie wręcz modne, w magiczny sposób przyciągające nowych klientów. I nawet jeżeli pomysł Apple’a nie jest szczególnie innowacyjny, jestem przekonany, że negocjacje pomiędzy Cupertino a bankami pójdą szalenie gładko. Apple, po prostu, będzie chciał to zrobić we właściwy sposób.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst