Sprzęt  / Felieton

Pecety umierają? To bzdura, a najlepszym tego dowodem są wyniki Intela

Intel właśnie zaskoczył inwestorów bardzo dobra wiadomością. Firma ta uzyska większe przychody za ten kwartał niż zamierzała. Jest to wynik większej niż przewidywana sprzedaży komputerów osobistych.

Według wcześniejszych prognoz Intel miał w tym kwartale mieć obrót równy 13 miliardów dol, z dokładnością do 500 milionów dol. Okazuje się jednak, że przychody  firmy będą zauważalnie większe i wyniosą 13,7 miliarda dol., z dokładnością do 300 milionów dol.

O dziwo, za wzrost ten w dużej mierze jest odpowiedzialny Microsoft.

Okazało się, że decyzja o ostatecznym ubiciu Windowsa XP była prawidłowa i miała ogromny wpływ zarówno na sprzedaż nowych komputerów, jak też profesjonalnych wersji systemów mobilnych Microsoftu. Intel przyznał to w swoim oświadczeniu, dodatkowo Hewlett-Packard podzielił się dokładniejszymi danymi. Sprzedaż konsumenckich komputerów tej firmy spadła o 2%, podczas gdy modeli biznesowy sprzedało się aż o 12% więcej.

Intel Reference Design

Z kolei Microsoft twierdzi, że o 19% zwiększyła się sprzedaż systemów Windows w wersjach profesjonalnych. Brak rozróżnienia na edycje każe podejrzewać, że wiele firm zamiast przejść od razu na Windowsa 8 zdecydowało się na instalację bardziej podobnego do XP Windowsa 7.

Znaczącym dodatkiem do świetnych przewidywanych wyników Intela mogło być też aktywniejsze wejście w rynek Chromebooków.

Google oraz Intel już od zeszłego roku współpracują nad budową komputerów bazujących na wspólnych rozwiązaniach sprzętowo-programowych. Co więcej, inwestycja ta będzie dla Intela z całą pewnością opłacalna, gdyż obie firmy jakiś czas temu ogłosiły porozumienie, dzięki któremu ma powstać 20 nowych modeli Chromebooków, zarówno w formie laptopów, jak też urządzeń konwertowalnych.

chromebook_a

Poczynania Intela na rynku pokazują to, co wiedzieliśmy od dawna. Pecety w pewnym stopniu znikają z rynku i… dopasowują się na niego. Z jednej strony coraz częściej są zastępowane przez tablety z drugiej jednak rynek komputerów próbuje nawiązać z nimi walką za pomocą konwertowalnych tabletów z Windowsem oraz Chromebooków. I co najważniejsze, w segmencie wyższym niż najtańszy wychodzi im to całkiem nieźle.

Mimo to bardziej niż pewne jest, że konsumenckie pecety będą znikać z rynku.

Już teraz widać, że komputery są przydatne dla entuzjastów, hardkorowych graczy oraz różnej maści projektantów i osób zajmujących się obliczeniami. I co za tym idzie, trend ten będzie się pogłębiać. A wyniki sprzedaży pecetów będą zależeć tylko od tego, jak szybko do sprzedaży będą wliczane właśnie tablety. Bo ich sposób użycia, grupa docelowa oraz coraz większe wymiary sprawiają, że trudno jest je uznać po prostu za urządzenia mobilne.

* Zdjęcie główne pochodzi z Shutterstock

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst