Motoryzacja  / Felieton

Świecą w ciemnościach i ładują samochody elektryczne - takie drogi tylko w Holandii

Holandia - kraj rowerów, kanałów i… nowoczesnych dróg. Autostrady które świecą, są podgrzewane, wyświetlają komunikaty, ładują samochód elektryczny to już nie jest science-fiction, czy opis rozwiązań dostępnych za kilkanaście lat. To teraźniejszość.

Holandia znana jest z wielu rzeczy, wśród nich są tulipany, wiatraki i oszczędność energii połączona z wykorzystaniem energii odnawialnej. W ostatnim czasie Holendrzy pozazdrościli sąsiadującej Belgii oświetlonych autostrad i postanowili takie rozwiązanie wdrożyć u siebie, tylko w bardziej nowoczesnej wersji.

W Belgii istnieje 1682 kilometrów autostrad, które są bezpłatne i oświetlone na całej długości. Ministerstwo Transportu rocznie na ten cel wydaje około 15 milionów euro, a zużycie energii elektrycznej jest równe zużyciu w 32 tysiącach gospodarstw domowych. Nic dziwnego, że władze rozważają porzucenie tego pomysłu, choć według badań wpływa znacząco na bezpieczeństwo.

Holandia idzie trochę w innym kierunku. W kraju, w którym 18 milionów rowerów przypada na 17 milionów mieszkańców i istnieje 35 tysięcy kilometrów dróg rowerowych, rewolucję rozpoczęto właśnie od nich. Już w 2012 roku utworzono pierwsze odcinki dróg ogrzewanych zimą przez energię geotermalną. W czasie zimy ścieżki mają temperaturę 15 stopni, nie zagraża im więc oblodzenie, co oczywiście znacząco zwiększa bezpieczeństwo.

ladowanie-indukcyjne-w-drodze

Teraz przyszła kolej na autostrady. Na razie futurystyczne drogi są jedynie eksperymentem, ale w niedalekiej przyszłości ta najgęstsza sieć autostrad w Europie może zostać pokryta odpowiednią warstwą. Na razie oddano do dyspozycji testowy, 500-metrowy odcinek pod Nijmegen. Tam boczne linie ciągłe i przerywane linie oddzielające pasy ruchu wymalowano specjalną farbą fotoluminescencyjną, dzięki czemu przez dzień „pobierają” światło słoneczne, a w nocy świecą na zielono.

Na tym jednak nie kończy się cała koncepcja nowoczesnych autostrad. Wkrótce na drogach miałyby znaleźć się znaki poziome, które wyświetlałyby informacje o oblodzeniu jedynie w momencie niskiej temperatury. Ministerstwo Transportu rozważa też dedykowane pasy do indukcyjnego ładowania pojazdów elektrycznych oraz czasowe podświetlanie dróg tylko w momencie, gdy przejeżdża samochód (do tego również wykorzystywana miałaby być energia odnawialna).

inteligentne autostrady

Niderlandzkie rozwiązania rozpalają wyobraźnie. Wciąż jednak nie możemy dorobić się sieci autostrad względnie pokrywającej Polskę, a co dopiero marzyć o takich rozwiązaniach. Nie ma mowy o zwiększaniu bezpieczeństwa przez farbę fotoluminescencyjną, gdy mamy zaledwie 2 pasy w każdym kierunku, co nijak się ma do obecnego ruchu drogowego. A ponadto kultura jazdy również szwankuje. Na świecie jednak autostrady, tunele i wielopoziomowe skrzyżowania nie są niczym nowym. Za dwa, trzy lata nie zdziwią mnie więc setki kilometrów świecących dróg w Holandii. Bardziej będę zaskoczony oddaniem w tym czasie A1 ze Strykowa do Pyrzowic.

Grafiki pochodzą z studioroosegaarde.net

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst