Tech  / Felieton

Powstanie Cyfrowa Biblioteka Mediów Publicznych. Oby nie była to tylko kolejna instytucja

Przez lata Telewizja Polska oraz Polskie Radio dorobiły się świetnych, często wręcz kultowych treści. Wiele materiałów można nazwać elementem naszego narodowego dziedzictwa. W przyszłości wszyscy powinniśmy mieć do nich dostęp dzięki utworzeniu cyfrowej biblioteki.

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji oraz 19 spółek mediów publicznych podpisało list intencyjny w sprawie utworzenia Biblioteki Cyfrowej Mediów Publicznych. Ma być to platforma wymiany cyfrowych materiałów audiowizualnych. To bardzo dobra wiadomość, ponieważ w archiwum publicznych nadawców skrywane są arcyciekawe treści, które są dorobkiem minionych i obecnych pokoleń.

Niestety, od listu intencyjnego do gotowej platformy jeszcze długa droga. W najbliższej przyszłości zostanie utworzony serwis, który będzie zawierał dostęp do potężnego archiwum. TVP ma ponad 1,5 miliona audycji wideo, a Polskie Radio milion nagrań. Na początek jednak nie powstanie żadna strona, z której będziemy mogli korzystać my - zwykli, szarzy użytkownicy. W pierwszym etapie dostęp do tych materiałów będzie ograniczony jedynie do różnych jednostek mediów publicznych.

To jednak pierwszy krok ku świetlanej przyszłości archiwalnych treści. W końcu, aby były one dostępne cyfrowo, potrzebna będzie digitalizacja przynajmniej znaczącej części tych zasobów. Projekt zakłada jednak, że w przyszłości widzowie i słuchacze będą posiadali szerszy dostęp do starszych treści od publicznych nadawców. Poza stworzeniem platformy i digitalizacji materiałów potrzebna jest też regulacja kwestii praw autorskich i pokrewnych.

Nie wierzę tu w rychłe pojawienie się takiej Biblioteki Cyfrowej Mediów Publicznych, ale widzę kolejną szansę na cyfryzacje i udostępnienie licznych atrakcyjnych dla widzów materiałów archiwalnych. Z pewnością jednak brakuje miejsca gdzie internauci mogliby zyskać dostęp do ciekawych pozycji archiwalnych. Ponadto taka biblioteka byłaby przydatna dla wszystkich studentów i osób zajmujących się kulturą czy historią.

W chwili obecnej niewiele archiwalnych materiałów jest dostępnych i panuje pewien bałagan. Mamy niejaką NINATEKE, która jest ciekawym projektem oferującym między innymi archiwalne etiudy filmowe, jest też cyfrowe repozytorium filmowe, czyli KinoRP zajmujące się rekonstrukcją wybranych projektów. Część archiwalnych filmów fabularnych pojawia się w VOD, różnych telewizjach, a wkrótce ma pojawić się także na Blu-ray. Nowsze pozycje znajdziemy znów na stronach TVP i Polskiego Radia. Przydałoby się pewne uporządkowanie tych archiwalnych zasobów i ułatwienie dostępu do nich.

Rodzimych włodarzy serwisów VOD nie stać na drogie licencje na zagraniczne megaprodukcje. Możemy jednak zachować to, co było i udostępnić w wygodnych formach. Mam nadzieje, że za ideą Biblioteki Cyfrowej Mediów Publicznych stoi coś więcej niż tylko stworzenie kolejnej instytucji. Marzy mi się nowoczesna wirtualna baza znanych i nieznanych materiałów archiwalnych z Polskiego Radia i TVP. Na razie za kultowe pozycje w serwisach TVP trzeba płacić. Za darmo mogę obejrzeć wypełnione lokowaniem produktu odcinki rodzinki.pl (całkiem sympatyczne), ale za genialną Wojnę Domową już muszę zapłacić.

Wydaje mi się, że archiwum publicznej telewizji i radia powinno stać dla widzów otworem. Ale może mi się tak tylko wydaje…

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst