W Europie rośnie potwór AI. Pożre tyle prądu co całe państwo
Francja chce zostać europejskim hubem AI. SoftBank zapowiedział właśnie największą inwestycję tego typu w Europie i centra danych o mocy 5 GW.

Sztuczna inteligencja nie działa w chmurze w jakimś magicznym, bajkowym sensie. Działa przede wszystkim w halach pełnych serwerów, które trzeba zasilić, schłodzić i podłączyć do sieci. SoftBank chce zainwestować we Francji do 75 mld euro w centra danych AI o łącznej mocy 5 GW. To skala, przy której cyfrowa rewolucja zaczyna wyglądać po prostu jak nowy przemysł ciężki.
Inwestycja SoftBanku we Francji robi wrażenie nie tylko samą kwotą. 75 mld euro to jedno, ale 5 GW planowanej mocy centrów danych to skala, która wykracza poza zwykły projekt technologiczny. Gdyby taka infrastruktura pracowała przez cały rok z pełnym obciążeniem, odpowiadałoby to zużyciu rzędu 43,8 TWh energii elektrycznej rocznie. To poziom porównywalny z rocznym zapotrzebowaniem całego średniej wielkości państwa europejskiego.
Oczywiście centrum danych nie zawsze działa na pełnej mocy, a moc w zapowiedziach inwestycyjnych nie jest tym samym co dokładne, roczne zużycie energii. Jednak nawet przy ostrożnym podejściu, to jasne jest, że AI staje się projektem infrastrukturalnym, a nie tylko informatycznym. Kto chce mieć własną sztuczną inteligencję, musi mieć też własną moc obliczeniową, sieci energetyczne i przemysł zdolny do budowy takich obiektów.
Francja chce być europejskim sercem AI
SoftBank już teraz zapowiada, że pierwsza faza inwestycji ma pochłonąć 45 mld euro i przynieść 3,1 GW mocy w regionie Hauts-de-France. W planach są lokalizacje w Loon-Plage koło Dunkierki, Bosquel i Bouchain. Cały projekt ma docelowo urosnąć do 5 GW i stać się największą inwestycją SoftBanku w infrastrukturę AI w Europie.
Francja nie została wybrana tutaj całkowicie przypadkowo. Państwo ma bardzo stabilny system elektroenergetyczny, duży udział energetyki jądrowej, tereny poprzemysłowe, silne zaplecze inżynieryjne i państwo, które otwarcie chce przyciągać projekty AI. Właśnie to jest dziś największą przewagą. W wyścigu o centra danych trzeba mieć prąd, przyłącza, grunty, chłodzenie, zgodę lokalnych władz i przemysł, który potrafi obsłużyć budowę.
Francja od dawna próbuje pokazać, że Europa nie może ograniczać się do regulowania sztucznej inteligencji. Musi też budować jej fizyczne zaplecze. W przeciwnym razie najważniejsze modele, centra danych i usługi będą powstawały tam, gdzie jest kapitał, energia i infrastruktura: w USA, Chinach albo u kilku najbogatszych globalnych graczy.
Dunkierka dostanie przemysłowe zaplecze dla chmury
Ważnym elementem całego planu jest współpraca SoftBanku ze Schneider Electric w porcie w Dunkierce. To nie ma być tylko lokalizacja serwerowni, lecz także centrum produkcji elementów potrzebnych do budowy centrów danych. SoftBank ma tam rozwijać zakład produkujący obudowy dla centrów danych, a Schneider Electric moduły zasilania.
Wyścig o AI coraz bardziej przypomina więc budowę całego łańcucha przemysłowego. Serwerownia nie jest już budynkiem, do którego wstawia się kilka szaf z komputerami. To skomplikowany organizm: konstrukcja, zasilanie, transformatory, systemy awaryjne, chłodzenie, automatyka, cyberbezpieczeństwo, łączność, logistyka i obsługa.
Jeżeli Europa chce mieć większą suwerenność technologiczną, musi mieć nie tylko własne startupy AI, lecz także fabryki, poddostawców i kompetencje do budowy infrastruktury. Właśnie dlatego francuski projekt jest ważny również poza samą Francją. Może stać się jednym z punktów, w których europejska ambicja AI zaczyna dotykać przemysłu, portów, energetyki i rynku pracy.
5 GW mocno zmienia rozmowę o ekologii AI
Tak duży projekt chyba automatycznie rodzi pytania o wpływ na środowisko. Francja ma tu lepszą pozycję niż wiele innych państw, bo jej prąd w dużej mierze pochodzi z energetyki jądrowej, która emituje mało CO2 w fazie produkcji energii. To jeden z powodów, dla których kraj chce sprzedawać się jako dobre miejsce dla infrastruktury AI.
Niska emisja CO2 nie rozwiązuje jednak wszystkiego. Centra danych wymagają stabilnej mocy, rozbudowy sieci, rezerw zasilania i chłodzenia. Mogą konkurować o energię z przemysłem, transportem, gospodarstwami domowymi i elektryfikacją innych sektorów. Jeśli AI ma rosnąć w takim tempie, pytanie nie brzmi już tylko: czy prąd będzie czysty. Brzmi także: czy będzie go wystarczająco dużo, gdzie powstaną nowe linie, kto zapłaci za przyłącza i czy lokalne społeczności zaakceptują tak duże obiekty.
Przeczytaj także:
Francuska inwestycja jest więc testem dla całej Europy. Kontynent chce więcej centrów danych, więcej AI, więcej chmury i więcej niezależności od USA oraz Chin. Jednocześnie chce elektryfikować przemysł, transport i ogrzewanie. Te cele nie zawsze będą mieściły się w tej samej sieci energetycznej.
*Źródło zdjęcia wprowadzającego: Brett Sayles; Pexels



















