Polacy sami zlikwidowali abonament RTV. Po prostu nie płacą
Liczby mówią wprost: wielu rodaków już dawno pożegnało opłatę i własnymi portfelami zrealizowali wiecznie niespełniającą się obietnicę polityków.

Może to nawet nie efekt zniecierpliwienia, a zwykła pomyłka, drobne nieporozumienie. W końcu skoro tyle razy dało się usłyszeć o likwidacji opłaty, to niektórzy (a w zasadzie: większość) mogli uznać, że ten dzień musiał już nastąpić i po prostu się go przegapiło. Sęk w tym, że choć rzeczywiście obietnice i deklaracje pojawiały się od lat, a każdy kolejny rok miał być tym ostatnim, w którym abonament obowiązuje, to dziwnym trafem na słowach się kończyło. Aż w końcu Polacy sami rozstali się z opłatami.
Tak przynajmniej wynika z danych, o których pisze "Fakt". Tylko 4 mln 500 tys. gospodarstw domowych ma zarejestrowany odbiornik RTV - donosi serwis. To raptem jedna trzecia wszystkich posiadających w domu telewizor.
Według statystyk Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji ponad 90 proc. spośród 12 mln 500 tys. gospodarstw domowych w Polsce posiada odbiorniki telewizyjne.
Jeszcze mniej osób płaci abonament RTV
No właśnie. Bo choć 4,5 mln gospodarstw ma zarejestrowany odbiornik, to tylko 2,6 mln Polaków decyduje się opłacać abonament. To z ich opłat finansowane są media publiczne.
Jak dodaje "Fakt", w ostatnich latach systematycznie zmniejsza się liczba osób opłacających abonament.
Co ciekawe, KRRiT rzeczywiście zwraca uwagę na niekonsekwencję polityków w sprawie przyszłości abonamentu. Jedną z przyczyn zmniejszających się wpływów ma być właśnie "chaos informacyjny wokół tematu abonamentu RTV".
Politycy zapowiadają jego likwidację, media używają sensacyjnych skrótów, co u wielu osób może budować przekonanie, że opłata już nie obowiązuje lub zaraz przestanie, pomimo iż wciąż jest wymagana przepisami prawa - zaznacza KRRiT w swoim sprawozdaniu.
Niby rząd szykuje zmiany w systemie finansowania mediów publicznych. Znowu...
Abonament miałby zostać zastąpiony nową opłatą audiowizualną. Ta pobierana byłaby automatycznie przez Urząd Skarbowy podczas rozliczania podatku dochodowego.
Wartość opłaty ma wynosić ok. 8 - 9 zł/mies., czyli 96 - 108 zł rocznie. Wartość czasem mogłaby ulec zwiększeniu.
I choć alternatywa dla abonamentu jest rozważana, to niedawno KRRiT informowała o… tak, zgadza się, trafiliście - kolejnych podwyżkach. Od stycznia 2027 r. opłata za odbiornik radiowy wyniesie 10,80 zł, a za telewizyjny 34,50 zł. W tym roku abonament kosztuje 9,70 zł miesięcznie za odbiornik radiowy i 30,50 zł miesięcznie za telewizor.
Wyższa opłata raczej i tak nie rozwiąże problemu. KRRiT zwracała również uwagę na "brak skutecznych mechanizmów kontroli rejestracji odbiorników w gospodarstwach domowych".
W teorii w przypadku stwierdzenia używania niezarejestrowanego odbiornika radiofonicznego lub telewizyjnego pobiera się opłatę w wysokości stanowiącej trzydziestokrotność miesięcznej opłaty abonamentowej obowiązującej w dniu stwierdzenia używania niezarejestrowanego odbiornika.
I chociaż wydelegowani pracownicy Poczty Polskiej ruszają na kontrolę, to jak przyznaje sama państwowa spółka liczba kontroli w gospodarstwach domowych jest znikoma i stanowi jedynie niewielki odsetek wszystkich. Głównie uwaga skierowana jest na firmy.
I kręcimy się w kółko. Są zapowiedzi, wyższe opłaty, a zmienia się tylko jedno: liczba osób płacących abonament. Sęk w tym, że spada, a nie rośnie.



















