REKLAMA

Prąd płynie, światło przechodzi. Polska elektroda omija wielki problem

Opracowaliśmy elektrodę, która przewodzi prąd i przepuszcza 94 proc. promieniowania podczerwonego. Niesłychane, że to się w ogóle udało.

Niewidzialna elektroda dla podczerwieni. Polski sukces
REKLAMA

Polscy naukowcy pokazali elektrodę, która rozwiązuje jeden z najbardziej irytujących problemów optoelektroniki podczerwieni. Warstwa ma bardzo dobrze przewodzić prąd, a jednocześnie przepuszczać aż 94 proc. promieniowania o długości fali 7 µm. To może mieć znaczenie dla kamer termowizyjnych, detektorów, laserów, czujników gazów i systemów LiDAR.

REKLAMA

Elektroda, która nie zasłania tego, co ma mierzyć

W wielu nowoczesnych urządzeniach trzeba zrobić rzecz pozornie sprzeczną. Do aktywnego elementu należy doprowadzić prąd, ale jednocześnie trzeba zostawić drogę światłu. W ekranach, diodach, panelach fotowoltaicznych czy detektorach robią to przezroczyste elektrody przewodzące.

W świetle widzialnym ten problem jest już dobrze przez nas opanowany. Przykładem jest ITO, czyli tlenek indu i cyny, stosowany m.in. w ekranach dotykowych. Warstwa przewodzi prąd i dla oka pozostaje prawie niewidoczna. W podczerwieni sytuacja robi się dużo trudniejsza. Materiały, które dobrze przewodzą prąd, zaczynają mocniej pochłaniać albo odbijać promieniowanie. Im lepsza przewodność, tym częściej gorsza przezroczystość.

W kamerze termowizyjnej, detektorze gazu albo laserze podczerwonym elektroda nie może zachowywać się jak zasłona. Jeśli blokuje promieniowanie, urządzenie traci czułość, potrzebuje więcej energii albo działa mniej precyzyjnie.

REKLAMA

Polacy rozdzielili dwa zadania na jednej powierzchni

Nowe rozwiązanie zaproponowane przez badaczy z Politechniki Łódzkiej, Politechniki Warszawskiej i Instytutu Mikroelektroniki i Fotoniki należącego do Sieci Badawczej Łukasiewicz nie polega na znalezieniu wspaniałego materiału, który sam robi wszystko naraz. Zespół zaprojektował mikrostrukturę, w której metal i półprzewodnik pełnią różne funkcje. Cienkie paski złota odpowiadają za przewodzenie prądu, a odpowiednio ukształtowany arsenek galu pomaga podczerwieni przejść przez całą elektrodę z minimalnymi stratami.

REKLAMA

Arsenek galu to półprzewodnik często używany w optoelektronice, zwłaszcza tam, gdzie krzem przestaje wystarczać. W nowej elektrodzie nie jest tylko podłożem. Tworzy uporządkowaną strukturę mniejszą od długości fali podczerwieni. Dzięki temu promieniowanie nie widzi jej jak zwykłej metalowej siatki, lecz jak specjalnie zaprojektowaną warstwę optyczną.

REKLAMA

Badacze określają tę architekturę jako metalMHCG. Chodzi o metalicznie zintegrowaną, monolityczną siatkę o wysokim kontraście. Prąd płynie po metalowych ścieżkach, a podczerwień przechodzi przez całą strukturę tak, jakby elektroda była dla niej niemal przezroczysta.

94 proc. transmisji to wynik, który naprawdę robi wrażenie

W eksperymencie uzyskano 94 proc. transmisji dla promieniowania o długości fali 7 µm. To zakres średniej podczerwieni, ważny m.in. dla detekcji cieplnej i czujników chemicznych. Jednocześnie opór powierzchniowy wyniósł 2,8 Ω/sq, co oznacza bardzo dobrą przewodność jak na elektrodę pracującą w tym zakresie.

Szczególnie interesujący jest fakt, że struktura pełni jednocześnie funkcję warstwy antyrefleksyjnej. Nawet granica o idealnej gładkości między półprzewodnikiem a powietrzem generuje niepożądane odbicia części promieniowania. Opracowana powierzchnia łączy przewodnictwo elektryczne z ograniczeniem refleksyjności, zwiększając transmisję podczerwieni w głąb materiału.

REKLAMA

W typowych elektrodach poprawa przewodzenia często oznacza większe straty optyczne. Tu oba parametry można poprawiać jednocześnie, bo za przewodzenie i transmisję odpowiadają różne elementy tej samej architektury.

REKLAMA

Od termowizji po czujniki gazów

Takie elektrody mogą przydać się wszędzie tam, gdzie urządzenie musi jednocześnie sterować prądem i pracować z promieniowaniem podczerwonym. To dotyczy kamer termowizyjnych, laserów półprzewodnikowych, detektorów, diod, czujników gazów, aparatury medycznej, przemysłu i systemów LiDAR.

REKLAMA

Przeczytaj także:

Należy jednak na ten moment pamiętać, że mamy tu do czynienia z przełomem w skali laboratoryjnej, nie z gotowym rozwiązaniem wdrożeniowym. Istotna jest jednak powierzchnia próbek przekraczająca 1 cm². W dziedzinie mikro- i nanotechnologii oznacza to przejście od demonstracji koncepcyjnej do struktur, których skalowanie i integracja z funkcjonalnymi układami stają się rzeczywistą perspektywą.

REKLAMA

*Grafika wprowadzająca wygenerowana przez AI

REKLAMA
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-05-31T09:00:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-31T08:32:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-31T08:01:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-31T07:46:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-31T07:31:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-30T16:50:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-30T16:30:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-30T16:20:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-30T16:10:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-30T16:00:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-30T09:45:00+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA