Koniec wielkich planów Xboksa. Kluczowy projekt po prostu przestał istnieć?
Xbox Mobile Store najprawdopodobniej został po cichu uśmiercony, a decyzje nowej szefowej Xboxa - Ashy Sharmy - sugerują radykalną zmianę strategii, która może budzić niepokój akcjonariuszy.

Przez ostatnie dwa lata Microsoft próbował przekonać świat, że Xbox to nie tylko konsole, ale całe ekosystemowe podejście do grania - od telewizorów, przez telefony, po webowe aplikacje. Jednym z kluczowych elementów tej układanki miał być Xbox Mobile Store, czyli własny sklep z grami mobilnymi, zapowiedziany latem 2024 r. i planowany do uruchomienia jeszcze w tym samym roku. Projekt miał sens: po przejęciu Activision Blizzard King za rekordowe 69 mld dol. Microsoft otwarcie mówił, że chce wejść do świata mobilnego gamingu, a King - twórcy Candy Crush - byli do tego idealnym wehikułem.
Dziś jednak wszystko wskazuje na to, że sklep mobilny Xboxa… nie żyje. I to definitywnie. Testowe adresy URL, które jeszcze niedawno działały, teraz zwracają jedynie błąd 404. Informację potwierdził znany analityk API @RedPhx, który od miesięcy śledził rozwój projektu.
Asha Sharma, nowa CEO Xboxa, od początku swojej kadencji tnie wszystko, co nie mieści się w tradycyjnym rozumieniu marki
Najpierw skasowała kontrowersyjną kampanię „This is an Xbox”, która miała przekonywać, że Xboxem jest każde urządzenie zdolne uruchomić gry z Game Passa. Kampania - delikatnie mówiąc - nie przypadła do gustu ani fanom, ani części zespołu. Sharma wycofała ją z sieci.
Następnie cofnęła 50‑procentową podwyżkę cen Game Passa, która wywołała burzę wśród graczy. A teraz - jak wskazują kolejne źródła - pod nóż poszedł właśnie Xbox Mobile Store.
To zaskakujący zwrot, bo Microsoft miał już gotowe fundamenty. W testach sklep oferował m.in. Candy Crush oraz specjalne bonusy dla użytkowników logujących się przez Konto Microsoft. Jednym z nich był „Crusher Club” dający 10 proc. więcej waluty w grze przy zakupach dokonanych przez sklep Microsoftu zamiast Google Play.
Dlaczego więc projekt upadł? Oficjalnie - cisza. Nieoficjalnie - problemem były Apple i Google, które skutecznie utrudniają instalację alternatywnych sklepów na swoich platformach. Microsoft już wcześniej skarżył się na te ograniczenia podczas procesów wytoczonych przez Epic Games. Jednak trudno nie zadać pytania: czy naprawdę dopiero teraz ktoś w Redmond zauważył, że wejście na rynek mobilnych sklepów jest praktycznie niemożliwe?
Czytaj też:
Dla akcjonariuszy to sygnał niepokojący
Firma wydała gigantyczne pieniądze na przejęcie ABK, głównie po to, by wejść w mobilny gaming. Tymczasem nowa szefowa Xboxa zdaje się odcinać wszystkie gałęzie prowadzące w tym kierunku. Jeżeli strategia Sharmy sprowadza się do powrotu do „klasycznego Xboxa” to może oznaczać, że Microsoft rezygnuje z ambicji, które jeszcze niedawno przedstawiał jako przyszłość marki.
Czy to odważne uporządkowanie chaosu po poprzedniej administracji, czy raczej ryzykowny zwrot, który może kosztować Microsoft lata inwestycji? Na razie jedno jest pewne: Xbox Mobile Store stał się kolejnym projektem, który nie przetrwał zmiany warty.



















