REKLAMA

Twórca przyszłego Xboksa: "gadacie głupoty". Ostro o hybrydzie PC

Xbox jednak nie oddaje sterów. Jason Ronald ucina plotki o „konsolach od Asusa i MSI”. Helix będzie pełnoprawnym następcą Xbox Series X i spadkobiercą spuścizny wszystkich konsol Microsoftu.

Xbox Asus MSI konsole
REKLAMA

W ostatnich dniach Internet rozgrzał się od spekulacji, że Microsoft ma szykować poważną zmianę w swojej strategii sprzętowej. Według tych doniesień - pojawiających się zresztą w Sieci już nie pierwszy raz - kolejna generacja Xboxa nie miałaby już być klasyczną konsolą projektowaną w Redmond, lecz czymś w rodzaju wspólnego standardu, który mogliby wdrażać partnerzy sprzętowi - tacy jak Asus, MSI czy inni producenci pecetów gamingowych. W skrócie: Xbox jako platforma, ale niekoniecznie Xbox jako urządzenie Microsoftu.

To nie były plotki znikąd. Wokół Project Helix - następcy obecnej generacji - od miesięcy krąży narracja, że ma to być sprzęt mocno zbliżony do peceta, oparty na Windowsie, z dostępem do wielu sklepów i launcherów. W takim kontekście wizja „otwartego standardu Xboxa” wdrażanego przez różnych producentów zaczęła brzmieć dla wielu całkiem logicznie. A im bardziej Helix przypominał w przeciekach gamingowego PC‑ta tym śmielej pojawiały się głosy, że Microsoft może po prostu odpuścić własny hardware.

REKLAMA

Czytaj też:

I właśnie w tym momencie na X niczym szeryf pojawił się Jason Ronald - wiceprezes odpowiedzialny za urządzenia i ekosystem Xboxa - który jednym zdaniem zatrzymał tę karuzelę interpretacji.

„Project Helix will be available as a 1st party Xbox console”. Krótko, bez ogródek, bez PR‑owych uników

Ronald nie jest anonimowym „insiderem”, tylko człowiekiem, który faktycznie nadzoruje sprzętową stronę marki. Jeśli on mówi, że Helix będzie konsolą projektowaną i produkowaną wewnętrznie to znaczy, że Microsoft nie zamierza oddawać sterów partnerom. Plotki o „Xboxach od Asusa” niby można więc włożyć do tej samej szuflady, w której leżą wizje „Xboxa jako aplikacji na telewizorach zamiast konsoli”. Jest jednak drobne „ale”.

Dementi Ronalda nie wyklucza istnienia urządzeń partnerów obok oficjalnej konsoli. Microsoft może chcieć otworzyć ekosystem a zarazem nie rezygnować z własnego sztandarowego sprzętu. Coś jak z Surface Pro, tabletem Microsoftu z Windowsem - dopóki partnerzy sprzętowi trzymają się ustalonych zasad (w tym przypadku Windows jako system operacyjny) to Microsoft udostępnia wszelkie patenty związane z urządzeniem po minimalnej opłacie. Xbox od Microsoftu mógłby być takim konsolowym Surface’em - urządzeniem aspiracyjnym, na fundamentach którego partnerzy proponują swoje wersje.

Warto też pamiętać, że cała ta dyskusja nie bierze się z próżni. Xbox od dłuższego czasu eksperymentuje z otwartością - od Game Passa na PC, przez współpracę z Asusem przy ROG Ally, po zapowiedzi bardziej „pecetowego” podejścia w kolejnej generacji. To naturalne, że w takim środowisku pojawiają się pytania o to, czy Microsoft nie pójdzie krok dalej i nie odda hardware’u partnerom. Ronald jednak jasno stawia granicę: Helix to nadal Xbox od Microsoftu.

REKLAMA

Dla graczy oznacza to jedno: niezależnie od tego, jak bardzo nowa generacja będzie przypominać peceta, jak szeroko otworzy się na Windowsa i inne sklepy, jak bardzo zmieni się filozofia platformy - Microsoft wciąż zamierza projektować i produkować własną konsolę.

A to w praktyce zamyka najważniejszy wątek ostatnich plotek. 

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-21T16:42:58+02:00
Aktualizacja: 2026-04-21T15:45:29+02:00
Aktualizacja: 2026-04-21T15:03:59+02:00
Aktualizacja: 2026-04-21T14:52:10+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA