Kontroler od Steam złapany w sieci. Ciekawe czy pokona pad Xboksa
W bazie Steama pojawił się ukryty materiał wideo zatytułowany „steam controller unboxing 2026”. Nie da się go jeszcze obejrzeć, ale sama jego obecność w systemie wystarczyła, by rozgrzać wyobraźnię fanów PC‑owego grania z kanapy.

Cała historia zaczyna się od wpisu w SteamDB, nieoficjalnej, ale bardzo dokładnej bazie danych śledzącej wszystko, co dzieje się w ekosystemie Steama. Użytkownicy wypatrzyli tam nową pozycję o nazwie „steam_controller_unboxing_2026”. To nie jest gra, tylko materiał wideo - dokładnie taki, jaki zwykle trafia do zakładki z filmami promocyjnymi przy premierach sprzętu i większych produktów Valve.
Ten „sekretny” film można dodać do biblioteki, ale próba uruchomienia kończy się komunikatem o ograniczonym dostępie. W logu zmian widać jednak, że wpis był aktualizowany 20 kwietnia, czyli dosłownie na chwilę przed tym, jak temat wypłynął do sieci.
Czytaj też:
Druga szansa dla Steam Controllera

Pierwszy Steam Controller był ambitny, ale mocno „nerdowski”. Trackpady zamiast klasycznych gałek, eksperymentalne mapowanie przycisków, próba emulowania myszy w grach, które nigdy nie były projektowane pod pady - to wszystko brzmiało świetnie na prezentacjach, ale w praktyce wymagało cierpliwości i chęci grzebania w ustawieniach. Dla części użytkowników był to raj, dla większości - za dużo zachodu.
Nowa wersja wygląda na znacznie bardziej pragmatyczną. Valve najwyraźniej uznało, że pad musi być „czytelny” dla kogoś, kto zna kontrolery Xboxa czy PlayStation, ale jednocześnie powinien oferować coś ekstra, co uzasadni jego istnienie obok sprawdzonych rozwiązań.
Tym „czymś” mają być właśnie trackpady (tym razem jako dodatek, a nie główny sposób sterowania), żyroskop z sensowną implementacją oraz głęboka integracja ze Steam Input. Jeśli Valve dobrze to rozegra to nowy Steam Controller może stać się domyślnym wyborem dla osób, które grają na PC zarówno przy biurku, jak i z kanapy, przełączając się między klasycznymi grami przyjaznymi dla pada a tytułami, które do tej pory wymagały myszy.
Co do daty premiery - tu właśnie „tajny” unboxing jest najciekawszą wskazówką. Materiały tego typu zwykle pojawiają się bardzo blisko oficjalnych zapowiedzi lub startu sprzedaży. Skoro wideo jest już w systemie Steama, a przeciekający leakerzy mówią o „bardzo niedługim” debiucie, można spokojnie założyć, że mówimy o horyzoncie tygodni, a nie miesięcy.



















