REKLAMA

Tramwaje-gąsienice stają się częścią miast. "Polska wyprzedza fakty"

Jeśli chcemy, żeby więcej osób podróżowało komunikacją miejską, to trzeba tych ludzi gdzieś pomieścić – myślą logicznie we Wrocławiu, patrząc w stronę naprawdę długich tramwajów.

rekordowo dlugie tramwaje
REKLAMA

Na razie rekordzistą jest Kraków, ale to ostatnie miesiące w chwale. Palmę pierwszeństwa przejmie Gdańsk, który już ogłosił przetarg na najdłuższe tramwaje w Polsce. Długość 20 nowych pojazdów wyniesie 45-47 m. Dzięki temu w środku zmieści się ponad 310 osób. Dzisiejsze 30 m króciaki zabierają na pokład raptem 200 pasażerów. Rozszerzone składy pozwolą obsłużyć intensywne szczyty komunikacyjne – zwracają uwagę gdańscy włodarze.

REKLAMA

I to się nazywa perspektywiczne myślenie – chwali Wrocław. I bez złośliwości zazdrości

Społecznicy z wrocławskiego ruchu miejskiego Akcja Miasto zauważają, że wrocławskie tramwaje nie są tak pojemne (do największego modelu wejdzie tylko 263 osób, ale takich jest raptem osiem) i w przyszłości może się to odbić czkawką. A raczej zanieczyszczeniami generowanymi przez auta.

Jeśli większość podróży ma zgodnie z przyjętymi dokumentami strategicznymi odbywać się komunikacją zbiorową to potrzebujemy dłuższych tramwajów! Liczba mieszkańców Wrocławia wzrasta, a wraz z nią powinna wzrastać także liczba pasażerów MPK. Powinniśmy wyprzedzać fakty zamiast rozwiązywać przewidywalne problemy w przyszłości. Inaczej będziemy stali w jeszcze większych korkach, a samochód nadal będzie pierwszym wyborem podróży dla większości mieszkańców – apeluje Akcja Miasto.

Członkowie ruchu zdają sobie sprawę z technicznych ograniczeń w postaci charakterystyki wrocławskiej sieci ("wiele relacji skrętnych") czy infrastruktury budowanej z myślą o krótkich składach, ale ich zdaniem we Wrocławiu nie brakuje też tras, na których długie tramwaje by się jednak sprawdziły.

Na bariery już wcześniej zwracano uwagę w Warszawie, negatywnie oceniając pomysł zakupu tramwajowych gąsienic. Zdaniem osób odpowiedzialnych za transport w stolicy długie pojazdy mogłyby wręcz wydłużyć podróże i pogorszyć punktualność. W Poznaniu koncepcja nie została przekreślona, ale ponieważ rozszerzone maszyny wymagałyby modernizacji m.in. przystanków, pomysł odłożony został na półkę.

Jak przyjąć większą liczbę podróżnych? Kolej stawia na piętrowe wagony

PKP Intercity nie idzie w długość, a… wysokość. Piętrowe składy, które na tory wyjadą za kilka lat, pomieszczą nawet 500 osób jednocześnie. A jeśli zajdzie taka potrzeba, składy można skleić, dzięki czemu taki pociąg zabierze na pokład 1000 osób.

Według szacunków prezesa PKP Intercity Janusza Malinowskiego, wprowadzenie piętrusów powinno przełożyć się na dodatkowe 100-160 tys. miejsc dziennie w ruchu dalekobieżnym. A PKP Intercity musi być gotowe na zwiększoną liczbę pasażerów, bo podróżnych stale przybywa. W 2025 r. średnio każdego dnia z połączeń dalekobieżnych korzystało ok. 244 tys. pasażerów, a w sumie w ciągu 12 miesięcy przewoźnik przewiózł 89,2 mln podróżnych. To rekordowy wynik, który najprawdopodobniej długo się nie utrzyma. Na horyzoncie już jest 100 mln, choć poprzeczka na 2026 r. to 96 mln.

PKP Intercity daje więc przykład – trzeba rozciągać wagony, by przyjąć nowych pasażerów. W Krakowie i Gdańsku już to rozumieją. Zobaczymy, jakim torem pojadą inne miasta.

Czytaj też:

REKLAMA
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-02-02T17:41:31+01:00
Aktualizacja: 2026-02-02T12:18:35+01:00
Aktualizacja: 2026-02-02T12:17:16+01:00
Aktualizacja: 2026-02-02T11:19:58+01:00
Aktualizacja: 2026-02-02T11:12:20+01:00
Aktualizacja: 2026-02-02T09:21:15+01:00
Aktualizacja: 2026-02-02T08:15:08+01:00
Aktualizacja: 2026-02-01T16:10:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-01T16:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-01T09:30:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-01T09:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-01T08:30:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-01T08:15:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-01T07:30:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-01T07:15:00+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA