REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Kosmos
  3. Nauka

Dwie prywatne firmy z Kalifornii chcą wyprzedzić SpaceX. Prywatna misja marsjańska już za dwa lata?

Żadna z nich nie wysłała jeszcze nic w kosmos, a mimo to już za dwa lata chcą prześcignąć Elona Muska w wyścigu na Marsa. Dwie kalifornijskie firmy - Relativity Space oraz Impulse Space - chcą w 2024 roku wystrzelić swoją pierwszą prywatną misję marsjańską.

Relativity Space i Impulse Space wyślą misję na Marsa w 2024?
REKLAMA

Jak dotąd na powierzchnię Marsa bezpiecznie i w całości dotarły jedynie wysłane przez NASA lądowniki i łaziki oraz chiński lądownik Tianwen-1 i łazik Zhurong. Fakt, że żadnej innej agencji kosmicznej się to nie udało wskazuje, że wciąż realizacja takiej misji jest niezwykle trudna. O planach wysłania misji na Marsa od wielu lat mówi także SpaceX, ale i ta firma zaznacza, że potrzebuje jeszcze kilku lat, aby osiągnąć Czerwoną Planetę.

REKLAMA

Gdy w takiej sytuacji dwa niewielkie startupy, które nie zrealizowały jeszcze żadnej misji kosmicznej, przekonują, że potrzebują jedynie dwóch lat na to, aby polecieć na Marsa, sceptycyzm powinien być uzasadniony. Jednak kiedy dokładnie przyjrzeć się obu firmom, to okazuje się, że nie mówią tego przypadkowe osoby ze świata technologii.

Relativity Space - co to takiego?

Relativity Space to firma, która do realizacji wyżej wymienionej misji marsjańskiej dostarczy rakietę Terran R. Według planów rakieta ta ma być rakietą wielokrotnego użytku, która będzie powstawała w technologii druku 3D w metalu. Sama firma powstała w 2015 roku i na przestrzeni ostatnich siedmiu lat pozyskała już finansowanie rzędu miliarda dolarów.

Aktualnie firma zajmuje się dopracowywaniem technologii druku 3D, która umożliwi jej drukowanie zarówno samych rakiet, jak i napędzających ją silników. Pierwsza stworzona przez firmę rakieta - Terran 1 - ma powstać i wystartować jeszcze w 2022 roku. Terran R stanie na stanowisku startowym dopiero w 2024 roku, od razu obierając Marsa za cel. Sześćdziesięciosześciometrowa rakieta ma być w stanie wynieść na orbitę okołoziemską ładunek o masie do 20 ton.

Impulse Space - co to takiego?

Zasilany czterema silnikami lądownik marsjański przygotowany przez Impulse Space

Impulse Space w ramach proponowanej misji ma odpowiadać za przygotowanie modułu podróżnego (Mars Cruise Vehicle) oraz lądownika (Mars Lander), który miałby dostarczyć ładunek o masie kilkudziesięciu kilogramów na powierzchnię Marsa. Zważając na to, że wejście w marsjańską atmosferę i miękkie lądowanie to jeden z najtrudniejszych etapów misji, można powątpiewać, czy zupełnie nowa firma, która powstała zaledwie w 2021 roku jest w stanie poradzić sobie z tak trudnym zadaniem.

Z drugiej jednak strony warto zauważyć, że licząca obecnie zaledwie 40 osób firma nie wzięła się znikąd. Impulse Space została założona i jest kierowana przez Toma Muellera, który był pierwszym pracownikiem zatrudnionym w SpaceX dwadzieścia lat temu, w latach 2002-2019 kierował działem napędów rakietowych w SpaceX.

Powszechnie w sektorze kosmicznym uważa się go za jednego z najważniejszych ekspertów w dziedzinie budowy silników rakietowych na świecie. To przy jego pomocy powstawały silniki zarówno napędzające pierwsze rakiety stworzone przez SpaceX, jak i te, które odpowiadają za manewrowanie statkami Dragon w przestrzeni kosmicznej, czy też za system ucieczkowy Dragona.

REKLAMA

Jeżeli zatem nową firmą dowodzi osoba z takim doświadczeniem, możliwe, że i jest w stanie ona w ciągu trzech lat działania stworzyć aparat zdolny dolecieć i wylądować na powierzchni Marsa.

Niezależnie od tego, czy misja faktycznie dojdzie do skutku, czy nie, odświeżająca jest myśl, że zbiór firm prywatnych zainteresowanych lotem na Marsa nie składa się już z jednej firmy, która nie ma żadnej konkurencji. Świat się zmienia i jeżeli Elon Musk się nie zmobilizuje, może zostać wyprzedzony przez innych. Czy oddech konkurencji na plecach zmobilizuje firmę z Hawthorne do działania? To się okaże już za dwa lata.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA