REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Technologie
  3. Motoryzacja

Warszawa zbuduje III linię metra. Będzie droga, niepotrzebna i bez sensu, ale za to zielona i ekologiczna

Trzecia linia metra w Warszawie będzie droga, ale za to zielona i ekologiczna. W dodatku miejscy aktywiści skupieni w stowarzyszeniu Miasto Jest Nasze twierdzą, że jest niepotrzebna, a jej zadanie lepiej by wypełniła nowa linia tramwajowa.

III linia metra w Warszawie
REKLAMA

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski ujawnił nowe plany na temat rozbudowy warszawskiej linii metra. Trzecia ma przebiegać przez Pragę-Południe. Według zapowiedzi nie tylko ułatwi poruszanie się po stolicy, ale też będzie cieszyć oko. Czy proekologiczne obietnice mają uciszyć tych, którzy twierdzą, że wytyczona trasa jest niepotrzebna?

REKLAMA

Przetarg na docelowy projekt i budowę trzeciej linii metra w Warszawie ratusz chciałby ogłosić w pierwszej połowie przyszłego roku, a jesienią, czyli w szczycie kampanii wyborczej, podpisać umowę z wykonawcą - informuje warszawska "Wyborcza". Nowe stacje miałyby być wybudowane do 2029 roku. Jeśli wszystko pójdzie z planem, bo przeszkodą mogą być pieniądze. Władze stolicy liczą na wsparcie rządu albo Unii Europejskiej, bo budowa pierwszego kawałka III linii metra może pochłonąć nawet 3 mld zł netto. Póki co odłożone jest tylko 1,2 mld zł.

TAJEMNICE Warszawskiego Metra

Trzecia linia metra w Warszawie. Stacje będą ekologiczne

- Nie chcemy też budować miasta podziemnego, dlatego stacje będą mniej rozlane w przestrzeni publicznej. To ograniczy też koszty. Trzecia linia metra to zielona linia. Przewidujemy dużo roślinności, np. na zadaszeniu pawilonów wejściowych. Mamy już autobusy elektryczne i trawiaste torowiska tramwajowe. Chcemy, żeby metro też poszło tą drogą - zapowiedział Krzysztof Żaglewski, architekt z firmy ILF Polska odpowiedzialnej za planowaną III linię metra w Warszawie.

Nowe stacje mają być dużo lepiej zaprojektowane. Jako turysta często faktycznie gubiłem się na dotychczasowych podziemnych przystankach. Okazuje się, że to nie do końca była moja wina, bo na problem zwracają architekci zajmujący się przyszłymi stacjami.

Tak mają wyglądać przystanki III linii metra w Warszawie

Wizualizacje wejść do stacji III linii metra prezentują się całkiem atrakcyjnie. Obecne to molochy, raczej szpecące otoczenie niż wzbogacające okolicę. Budowane były też w innych czasach. Choć muszę przyznać, że mam pewną słabość do tych betonowo-szklanych wejść w kształcie litery "m". Są zabawnie futurystyczne.

Nawet na tym zdjęciu widać ich problem: przystanek to wejście do betonowego podziemia. Teraz ma się to zmienić.

Można się zastanawiać, czy zielenią miasto nie próbuje zamknąć usta aktywistom i mieszkańcom, którzy od dłuższego czasu zwracają uwagę na to, że trzecia linia metra prowadzona jest bez sensu. W planach jest w sumie sześć przystanków. Sęk w tym, że ci, którzy będą jechać z dalszych rejonów Pragi do centrum i tak będą musieli przesiąść się przy Stadionie Narodowym, wsiadając do II linii metra.

M3 będzie kończyć bieg na stacji Stadion. Oznacza to, że pasażerowie chcący kontynuować podróż w kierunku centrum, będą musieli przejść antresolą na sąsiedni peron - dwukrotnie korzystając ze schodów - i poczekać na pociąg II linii metra (samo przejście zajmie ok. 3 minut!) - pisali aktywiści z organizacji Miasto Jest Nasze.

REKLAMA

Eksperci z Politechniki Warszawskiej, M. Mirosław i J. Suda, wykazali, że dużo lepszym przebiegiem metra - zarówno jeśli chodzi o liczbę pasażerów, jak i czas podróży - byłaby trasa łącząca Gocław bezpośrednio ze Śródmieściem Południowym, z pominięciem stacji Stadion.

Według MJN tańsza i skuteczniejsza - bo z krótszym czasem dojazdu - byłaby budowa linii tramwajowej. Ale takich planów miasto nie ma. Za to mamy proekologiczne hasła i kuszenie zielenią.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA