Nauka  / Artykuł

Podpatrują kolegów i ich naśladują. Delfiny korzystają z gąbek i muszli, żeby zdobyć pożywienie

Jedną z naszych najcenniejszych umiejętności, którą wykorzystujemy bez ogródek do rozwijania naszej cywilizacji jest przekazywanie sobie wiedzy. Okazuje się, że nie tylko ludzie są tacy sprytni. Delfiny również potrafią uczyć się nawzajem.

Do tej pory naukowcom wydawało się, że umiejętność nauki przez obserwowanie innych, niespokrewnionych przedstawicieli swojego gatunku zarezerwowana jest raptem dla dwóch człekokształtnych gatunków – szympansów i goryli. Zakończone w tym roku badania, prowadzone przez naukowców z Uniwersytetu Leeds, udowadniają jednak, że tę samą umiejętność posiadają delfiny butlonose. A przynajmniej ich populacja, która upodobała sobie okolice Zatoki Rekinów.

Delfinia inteligencja

Czego potrafi nauczyć się delfin obserwując swojego pobratymca? Chodzi o tzw. shelling, czyli o dość oryginalny sposób zdobywania pokarmu. Polega on mniej więcej na tym: delfin znajduje sobie muszlę, w której schowana jest bardzo smaczna i pełnowartościowa przekąska. Rekinem nie jest, więc muszli nie przegryzie, żeby dostać się do swojej ofiary. Zamiast tego delfin nasadza sobie ją na dziób, wynurza ten dziób z wody i potrząsa nim ta długo, dopóki schowany w muszli pokarm nie trafi do jego gardła. Coś w stylu ludzkiego sposobu na kończenie paczki czipsów.

Shelling po raz pierwszy został zaobserwowany przez naukowców w grudniu 1996 r. Morscy biolodzy założyli wtedy, że umiejętność ta przekazywana jest młodym delfinom przez ich matki. Teraz wiemy już, że tak nie jest.

Ta obserwacja była dla nas zaskakująca. Delfiny wydają się raczej zachowawczymi zwierzętami, a ich młode najczęściej stosują się do zasady rób tak, jak twoja matka - mówi dr Sonja Wild z Uniwersytetu w Leeds, jedna z autorek przełomowego badania.

Nie wszystkie delfiny potrafią wykonać tę sztuczkę

Zespół dr Wild obserwował ok. 1035 zwierząt. Jednak tylko w przypadku 19 delfinów udało się zaobserwować wykorzystanie shellingu. Badania DNA tych sprytniejszych delfinów ujawniły także, że nie ma między nimi wystarczającego stopnia pokrewieństwa, żeby uznać shelling za wrodzoną, czy też zakodowaną w genach umiejętność. Wynika z tego, że niektórzy przedstawiciele delfiniego gatunku są po prostu bardziej pojętni i potrafią nauczyć się bardziej skomplikowanych sztuczek.

Naukowcy wskazują zresztą spore podobieństwa pomiędzy delfinami i małpami. Michael Krutzen z Uniwersytetu w Zurychu, który od 25 lat zajmuje się badaniami ewolucji społecznej wśród ssaków morskich i małp naczelnych, opisuje delfiny jako ssaki obdarzone wysoką inteligencją, dużym mózgiem i zdolnością do wymyślania innowacji oraz dzielenia się nimi z innymi delfinami.

Shelling to nie wszystko

O tym, że delfiny potrafią być pomysłowe, przekonaliśmy się już kilka razy. Chociażby wtedy, gdy odkryliśmy, że ssaki te owijają sobie dzioby gąbkami morskimi (to takie bardzo proste organizmy wielokomórkowe) i stosują je jako osłonę chroniącą je przed kolcami jeżowców, szczypcami krabów i innym szpiczastym jedzeniem.

Jeszcze bardziej makabrycznie robi się w temacie przyjmowania przez delfiny… używek. Skłonność tę po raz pierwszy zaobserwowała ekipa filmowa BBC, kręcąc film dokumentalny o tych ssakach. Okazuje się, że niektóre młodsze osobniki potrafią zebrać się w grupę, znaleźć sobie odpowiednio wyrośniętą rozdymkę tygrysią i przekazywać ją sobie jak piłkę do siatkówki, okazjonalnie ją żując. Taka zabawa sprawia, że rozdymka wydziela dawkę tetrotodoksyny odpowiednią do uzyskania delfiniego haju. Delfiny zachowują się po niej jak w przyjemnym transie, niekiedy kręcąc się z nosem przy powierzchni, jak były zafascynowane własnym odbiciem. Kolejne, bardzo popularne zachowanie wśród inteligentnych ssaków.

Jest też oczywiście jeszcze ta sprawa związana z badaniem Johna Lilly'ego dotyczącym kontaktów międzygatunkowych, które zakończyło się tragedią. Jeden z badanych delfinów zakochał się w Margaret Lovatt, kobiecie, która zamieszkała z nim w specjalnym pomieszczeniu przystosowanym dla obydwu gatunków i uczyła go angielskiego. Miłości oczywiście nie dało potwierdzić się naukowo, ale faktem jest, że po kilku tygodnia od zakończonego eksperymentu, zakochany w Lovatt delfin popełnił samobójstwo, świadomie przestając oddychać.

Gdyby był człowiekiem, zapewne powstałby o tym jakiś film.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst