Nauka  / Artykuł

Wciąż są powody, by wierzyć, że w układzie TRAPPIST-1 mogą występować warunki do życia

Układ TRAPPIST-1 to wielka nadzieja ludzkości na odkrycie życia w układach pozasłonecznych. Siedem planet, w tym trzy w strefie zamieszkiwalnej, potęguje oczekiwania.

Takie postawienie sprawy brzmi górnolotnie. Naukowcy nie powinni kierować się emocjami i oczekiwaniami społecznymi. Niemniej faktem jest, że badacze próbują zgłębić tajemnice układu TRAPPIST-1 i szczególnie interesują ich planety w tzw. strefie zamieszkiwalnej.

TRAPPIST-1 to, jak już wiemy, układ znajdujący się niecałe 40 lat świetnych od Ziemi. Pierwsze doniesienia o trzech planetach wokół TRAPPIST-1 pojawiły się w 2015 r. W lutym bieżącego roku ogłoszono odkrycie czterech kolejnych planet, krążących wokół ultrachłodnego karła. Gwiazda jest niewielka - jej masa stanowi zaledwie 8 proc. masy naszego Słońca.

Trzy z siedmiu planet układu TRAPPIST-1 mogą występować w strefie zamieszkiwalnej.

Strefa zamieszkiwalna, nazywana też ekosferą, to obszar, w którym panują warunki występowania wody w postaci płynnej. W przypadku TRAPPIST-1 w ekosferze znajdują się trzy planety. To zresztą wyróżnik tego układu, bo jego strefa zamieszkiwalna jest "szeroka".

Co ciekawe, planety krążą w bardzo bliskiej odległości od gwiazdy. Można ten dystans porównać z orbitą Merkurego. W przypadku tej najbliższej Słońca planety naszego Układu, nie ma mowy o ekosferze. Gwiazda TRAPPIST-1 jest jednak znacznie chłodniejsza i ma ułamek masy Słońca.

Naukowcy z Uniwersytetu w Genewie przyjrzeli się pewnemu istotnemu parametrowi. Dzięki spektrografowi umieszczonemu na Teleskopie Kosmicznym Hubble'a zbadali natężenie promieniowania ultrafioletowego emitowanego na każdej z siedmiu planet.

Dlaczego to takie ważne? Bo promieniowanie UV może powodować zerwanie wiązań atomowych w cząsteczce wody. Wodór i tlen po prostu by uciekły. Naukowcy dokonali analizy utraty wody przez poszczególne planety.

Z badań wynika, że wewnętrzne planety układu mogły wyschnąć. Cztery zewnętrzne planety - TRAPPIST-1e, f, g i h utraciły z kolei najmniej wody. Trzy z czterech wymienionych ciał niebieskich znajdują się w ekosferze układu.

Życie na TRAPPIST-1? Tego możemy się nigdy nie dowiedzieć.

Fakt, że planety znajdują się w strefie zamieszkiwalnej nie oznacza rzecz jasna, że występuje na niej życie. Wystarczy uświadomić sobie, że ekosfera naszego rodzimego Układu rozciąga się od Wenus do Marsa. W strefie zamieszkiwalnej zwiększa się jedynie prawdopodobieństwo wystąpienia życia. Gdy ogłaszane są wyniki badań na temat planet pozasłonecznych, najczęściej stawiane w mediach pytanie dotyczy warunków dla życia. W egzoplanetach lubimy widzieć potencjalne kolonie dla ludzkości. To oczywiście naiwne spojrzenie.

W tym idealistycznym kontekście lubię sprowadzać marzycieli na Ziemię (dosłownie). Wystarczy zmierzyć odległość do Układu TRAPPIST-1, by uświadomić sobie, że jeszcze długo (jeżeli nie na zawsze) pozostanie poza naszym zasięgiem. 378 432 000 000 000 km - taki dystans pokonuje światło przez 40 lat. Żeby dotrzeć do tego układu musielibyśmy przebyć blisko 400 bilionów km.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst