Social media  / News

Facebook wreszcie zacznie walczyć ze stronami, których jedynym zadaniem jest wyświetlanie reklam

Facebook zmieni sposób sortowania postów. Tym razem uderzy w firmy, które linkują ze swoich profilów do stron wyłudzających kliknięcia w reklamy.

Internet pełen jest stron, które powstały tylko w jednym celu: mają za zadanie nakłonić użytkownika do kliknięcia w reklamę, a tym samym wyłudzić pieniądze od sieci reklamowej. Zazwyczaj dzieje się to przy wtórze wyskakujących okien, automatycznie odtwarzanych materiałów wideo i animacji w krzykliwych kolorach. Od tej pory Facebook będzie walczył z takimi witrynami.

Spam na Facebooku będzie rzadziej pojawiał się na tablicy.

Nie da się całkowicie wyeliminować z Facebooka stron www pozbawionych treści, które powstały wyłącznie w celu wyświetlenia użytkownikom reklam (z nadzieją, że ten przypadkiem w nie kliknie). Twórcy największego portalu społecznościowego świata chcą teraz zadbać, by zminimalizować ryzyko trafienia na nie podczas przeglądania portalu, było jak najmniejsze.

Algorytm EdgeRank od lat decyduje o tym, jakie posty wyświetlą się na tablicy użytkownika. Teraz będzie nadawał znacznie mniejszy priorytet stronom, które uznane zostaną za witryny niskiej jakości, czyli takie wyłudzacze kliknięć. Linki do witryn, w których brak treści przykrywa masa reklam, mają pojawiać się znacznie rzadziej, niż do tej pory.

Twórcy Facebooka są zdeterminowani do walki ze spamem na tyle, że pozbawią się części zysków.

Linki do takich wydmuszek udających strony internetowe, które są tak naprawdę jednym wielkim reklamowym śmietnikiem, trafią na czarną listę. Nie będzie możliwości ich promowania w sponsorowanych postach. Facebook nie pozwoli rozsyłać spamu, nawet jeśli ktoś chciałby za to zapłacić.

To godne podziwu, że Facebook pozbawia się części przychodów, bo większy interes ma w chronieniu użytkowników. Chce, by żyli przeświadczeniu, że mogą klikać w linki, umieszczane przez strony, bez obawy, że trafią na internetowy dziki zachód. Brak zaufania do linków to dla Facebooka fatalny scenariusz.

Mniejsze zaangażowanie użytkowników mogłoby spowodować spadek przychodów ze sprzedaży normalnych reklam.

Można oczywiście też kąśliwie zauważyć, że firma Zuckerberga może mieć po prostu nadzieję, że część firm przeznaczy swoje budżety reklamowe na reklamowanie się bezpośrednio na portalu. Pomijając intencje Facebooka, tym razem zmiany w algorytmie, który będzie wykorzystywał sztuczną inteligencję, to świetna wiadomość dla użytkowników.

Mam ogromną nadzieję, że zmiany w Edgerank wymierzone w spamerów zniechęcą ich i przestaną wykorzystywać Facebooka do propagowania linków kierujących do śmieciowych stron. Nie łudzę się, że takie witryny kiedykolwiek znikną, ale im więcej kłód pod nogi rzucone zostanie spamerom, tym lepiej dla nas wszystkich.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst